Problem z ROSYJSKIM NIEBIESKIM (DZIWNE ZACHOWANIE)

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Problem z ROSYJSKIM NIEBIESKIM (DZIWNE ZACHOWANIE)

Postprzez oscyp » niedziela, 21 sierpnia 2011, 23:17

Witam mam ogromny problem z Kotem ROSYJSKIM NIEBIESKIM. Sprawa wygląda następujaco:
6.07.2011 przywieźliśmy kota Rosyjskiego niebieskiego z hodowli, kot miał skończone 5 miesięcy, po wpuszczeniu go do domu kot dwa dni spędził pod łóżkiem tylko wieczorem wychodził zjeśc i do kuwet i zapoznawał sie z mieszkaniem. Jak już w miare się oswoił to po prostu jest! Plącze się po domu wiekszość czasu przesypia mało chce się tulić być głaskanym, miziać ( nie tego spodziewaliśmy sie po kotach tej rasy, ponoć są nieodlącznym elementem życia człowieka jak już się zadowmowią). Więc postanowiliśmy sprawić mu towarzystwo i kupiliśmy kotkę równiez tej rasy 4 miesiące młodszą od niego, ale przed jej przywiezienim kot został w wieku 6 miesiecy wykastrowany, 08.08.2011 przywieźilsmy koteczkę/ kotka nie wiele zmianiła w jego zachowaniu natomiast nam sprawia dużo radośc - chociaż ona, bo jest jak prawdziwy kot przychodzi do głaskania śpi z nami, jest jak prawdziwy kot tej rasy. Koty razem bawią sie fajnie on ma zajęcie ale mimo wszystko do całego otoczenia nadal ma dystans.
Kot często jest koło nas, ale w bezpiecznej odległości na każdy gwałtowny ruch lub hałas stoi prawie na baczność lub całkiem ucieka.
Sporadycznie też otrzę sie o nogę, alebo jak go głaszczemy to mruczy ale po chwili jak byśmy robili mu krzywdę ucieka.
Rano wita nas miałczy z głodu nakładam mu jedzenie jak się na je to znów znika na kilka godzin po czym bawi się z kotka i znow mało go widac!
DZIWNY JEST TEN KOT! JAK NIE KOT...

Jak wychowywać? żyć z tym kotem żeby zachowywał się jak naprzykład koteczka (która mamy dopiero dwa tygodnie a już tak sie do nas przwiązała i zaufała nam).
Czytamy różne opnie: a to że nie zwaracać uwagi, a to że na siłe sadzać na kolana i głaskać czy chce tego czy nie, ale my i w tym i w tym nie widzimy dobrego rozwiązania, nic na siłe nie chcemy robić żeby go nie zrazić ani też nie chcemy go "olać" żeby nie poczuł się odrzucony!!!
Prosimy o jakieś mądre porady dużo już czytaliśmy być może kot został w jakis sposób źle zsocjalizowany?, może zbyt duży był jak go odebralismy?, sami już nie wiemy może hodowaca popełnił jakis błąd..?
Napiszcie proszę coś mądrego!
oscyp
 
Posty: 5
Dołączył(a): poniedziałek, 15 sierpnia 2011, 14:10

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości

cron