Do kociej biblioteczki

przepływy międzyludzkie czyli wątki pozakocie...

Moderator: modRUSki

Do kociej biblioteczki

Postprzez sigryda » niedziela, 24 sierpnia 2008, 01:53

Nie znalazlam takiego tematu, jesli juz byl to prosze o przeklejenie :-)

Wlasnie ukazala sie na polskim rynku ksiazka "Dewey. Wielki kot w małym miescie" amerykanskiej autorki Vicki Myron . Ksiazka ta jest porownywana do "Co się wydarzyło w Madison County" Roberta Jamesa Wallera i zekranizowanej przez Clinta Eastwooda :)

A juz 28 sierpnia warszawscy milosnicy kotow moga skorzystac z oferty kulturalnej:
Wydawnictwo Znak, Księgarnia "Bagatella' oraz miesięcznik 'Kocie sprawy' serdecznie zapraszajĹĄ wszystkich włascicieli i wielbicieli kotów na premierę ksiażki Vicki Myron i Breta Wittera "Dewey. Wielki kot w małym miescie". W spotkaniu wezmĹĄ udział znani miłosnicy kotów, m.in. Anna Bańkowska, Krystyna Tkacz, Barbara Wrzesińska, Monika Piatkowska i Leszek Talko.

Zapraszamy 28 sierpnia ( czwartek), na godzinę 19.00, do Księgarni 'Bagatella' (ul. Bagatela 14 w Warszawie).

W czasie wieczoru odbędzie się otwarcie wystawy fotografii kotów znanych artystów i ludzi pióra: Anny Dymnej, Wisławy Szymborskiej, Pawła Huelle, Roberta Makłowicza, Andrzeja Szczeklika, Grzegorza Turnaua i innych.


Wiecej informacji na stronce:
http://ulubiency.wp.pl/kat,1010807,titl ... omosc.html

Jak ktos skorzysta to moze opisze wrazenia? :D
sigryda
 
Posty: 74
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Postprzez sigryda » poniedziałek, 22 września 2008, 10:37

nie znalam tego wczesniej:

Kot w pustym mieszkaniu
Wisława Szymborska

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.

Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.
sigryda
 
Posty: 74
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 05:46


Powrót do towarzyskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron