Koci stres

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Postprzez Poison » piątek, 24 listopada 2006, 17:30

No niestety ja musze zostać w domu i doglądać mojej humorzastej gromadki (czyt. pilnować by drzwi były otwarte, brzuszki najedzone, koty wygłaskane, a matka przy nadziei, czyli nasza Nadia odpowiednio pozytywnie nastawiona do czekającego ją macierzyństwa, czyli z wymasowanymi czterema łapkami :lol: ), naszą hodowlę będzie reprezentował mój maż z kocurem ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
 
Posty: 930
Dołączył(a): piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postprzez jolek » piątek, 24 listopada 2006, 17:42

Obrazek Enzo & Vito
jolek
 
Posty: 149
Dołączył(a): poniedziałek, 11 lipca 2005, 11:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Thilnen » sobota, 25 listopada 2006, 16:32

Kupiłam kotce dużo zabawek (czuję się jak wyrodna matka, która prezentami rekompensuje dziecku swój brak czasu ;) ) i staram się jej okazywac dużo uwagi. mam nadzieję że pomoże i dzięki za Wasze rady :)
Poza Czasem - Wrota do świata wyobraźni.
www.pozaczasem.menhir.pl
Obrazek
Avatar użytkownika
Thilnen
 
Posty: 88
Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2004, 11:57
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez aurora » poniedziałek, 27 listopada 2006, 14:02

"Czy Twój kot siusia na łóżko? Lub w inne miejsca, nie do kuwety? Jeśli tak, ten artykuł jest dla Ciebie!



Niestety znaczna ilość kotów załatwia swoje potrzeby poza kuwetą. Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn może być wiele, ale spojrzę na to z medycznego punktu widzenia.

Najważniejsza sprawa: żeby cokolwiek stwierdzić, należy bezwzględnie wykonać badanie moczu i krwi. Zdaję sobie sprawę, że ciężko kotu pobrać mocz, ale trzeba zaobserwować moment, w którym nasz kot będzie wybierał się do kuwety i spróbować cos podstawić. Zdarzają się przypadki, że kot nagle przestanie sikać, wówczas można pobrać mocz u weterynarza, za pomocą cewnikowania. Jedni weterynarze cewnikują wręcz mistrzowsko, inni zdecydowanie gorzej, wiadomo, trening czyni mistrza, należy liczyć się z tym, że niekiedy zabieg ten może być dla kota dosyć bolesny, ale mimo wszystko warto, gdyż załatwianie potrzeb poza kuwetą może sugerować, a wręcz jest jednym z objawów stanu zapalnego pęcherza, występowania kamieni moczowych czy zakażenia bakteryjnego. Również jest to objaw zespołu urologicznego u kotów, chociaż w tym drugim przypadku kot brudziłby całe mieszkanie, a nie tylko konkretne łóżko. Nieleczony stan zapalny może powodować poważne zmiany w układzie moczowym kota. O chorobach tych można by naprawdę dużo pisać, jednak tym razem, nie to jest głównym tematem.

Narządy moczowe, organa uropoetica służą do wytwarzania moczu i jego wydalania z organizmu. Mocz urina jest wytworem nerek. Zawiera produkty przemiany białkowej i mineralnej, wodę oraz szereg innych substancji powstających w warunkach prawidłowych jak i patologicznych. Dlatego właśnie analiza kliniczna moczu ma ogromne znaczenie w określaniu stanu czynnościowego CAŁEGO organizmu.

W olbrzymim skrócie, do układu moczowego nalezą: parzysta nerka nephros, parzysty moczowód ureter, pęcherz moczowy vesica urinaria i cewka moczowa urethra.

Uogólniając, nerki są narządem filtracyjnym, otoczonym torebka włóknistą capsula fibrowa, ta, otoczona jest od zewnątrz przez torebkę tłuszczową capsula adiposa, a dolna cześć nerki pokryta jest ponadto otrzewną.Wytwarzany w nerkach mocz dostaje się za pomocą moczowodów do pęcherza moczowego.

Pęcherz moczowy, to przejściowy zbiornik moczu, napływającego bezustannie z nerek. Jest to worek o gruszkowatym kształcie, w którym wyróżnić można: szczyt pęcherza apel vesicae, skierowany do jamy brzusznej, trzon pęcherza korpus vesicae i szyję pęcherza cervix vesicae, zwróconą do jamy miednicy. Szyja przedłuża się w cewkę moczową, która odprowadza mocz z pęcherza moczowego. Mięsień zwieracz, zapobiega bezwolnemu wydalaniu moczu."

Literatura
"Anatomia Zwierząt domowych"; A. Akajewski

http://www.zoolandia.pl/artykuly/dlacze ... c,kotow,załatwia,swoje,potrzeby,poza,kuweta,0,1,10.html
Obrazek
aurora
BENITA OSTROV*PL
 
Posty: 391
Dołączył(a): środa, 28 kwietnia 2004, 01:16
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Thilnen » piątek, 22 grudnia 2006, 14:59

Na razie chyba problem siusiania został rozwiązany, nie zaobserwowałam więcej takich 'wypadków'. Może Aneska przyzwyczaiła się do nowej sytuacji, może moje wysiłki, zmierzające do okazywania jej więcej uwagi i czułości poskutkowały, a pewnie obie te rzeczy na raz :) W każdym razie jest lepiej i mam nadzieję, że tak pozostanie. A przy okazji muszę Wam powiedzieć, że nic mnie tak nie rozluźnia po ciężkim dniu jak mruczący, ciepły kot :) Zwłaszcza, że Aneska nie uznaje ocierania się o nogi i zawsze włazi mi na ramię i przytula się do mojego ucha. Mroczy tak cichutko, że tylko wtedy ją słychać :)
Poza Czasem - Wrota do świata wyobraźni.
www.pozaczasem.menhir.pl
Obrazek
Avatar użytkownika
Thilnen
 
Posty: 88
Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2004, 11:57
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia strona

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron