Wymiotująca kotka

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Wymiotująca kotka

Postprzez olena » sobota, 17 czerwca 2006, 09:32

Moja Rozalka zaczęła wymiotować, pierwszy raz w środę wieczorem żółcią. Rano znów miała torsje i zwróciła kolację, więc nie ma mowy o przejedzeniu czy że coś podrażniło żołądek. Oczywiście byłam z nią u weterynarza, dostała zastrzyki wzmacniający i przeciwwymiotny. Niestety wymioty znów się powtórzyły - najgorsze jest to, że nie mam pojęcia co się mogło stać ! Temperatura w normie 38.8, nie jadła nic co by jej mogło zaszkodzić. Poza tym mój drugi kot jest zdrowy, więc nie wiem czy można brać pod uwagę jakiś wirus.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że chyba weterynarz też nie ma pomysłu na przyczynę choroby.... :( Dodam jeszcze, że od 11 dni leczę ją na zapalenie dróg moczowych.
Może ktoś się już spotkał z takimi objawami u swojego kota?
ObrazekObrazek
Boluś & Rozalka
olena
 
Posty: 17
Dołączył(a): wtorek, 14 czerwca 2005, 17:13
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Maja » sobota, 17 czerwca 2006, 10:58

To dość niepokojące, skoro już jest leczona na drogi moczowe, a tu jeszcze wymiociki i zero poprawy po wzmacniającym i przeciwywmiotnym (?) - swoją drogą uważam, że to tylko uspokajanie objawów, należy szukać przyczyn.
A zaufany ten weterynarz? Ma jakieś podejrzenia? to może warto jeszcze dzień, dwa poczekać i zobaczyć, czy objawy nie ustąpią.
Było już wiele sytuacji, kiedy coś kotek zjadł. Bo jeśli drugi kot zdrowy... A te drogi moczowe już wyleczone? Może to na tle jakichś powikłań pochorobowych?
Myślę, że z dwa dni powinnaś poczekać, skoro temperaturka okej itp. Potem poszłabym i męczyła weta o więcej badań (usg brzuszka, krew..)
Obrazek
Maja
 
Posty: 123
Dołączył(a): wtorek, 31 stycznia 2006, 21:49
Lokalizacja: Poznań

Postprzez olena » sobota, 17 czerwca 2006, 11:05

Jestem u weterynarza codziennie, ale dzisiaj chyba poproszę o kroplówkę i od razu badanie krwi. Nic nie wskazuje na zatrucie, gardło czyste, qupki ładne i wilczy apetyt... tylko co z tego...
ObrazekObrazek
Boluś & Rozalka
olena
 
Posty: 17
Dołączył(a): wtorek, 14 czerwca 2005, 17:13
Lokalizacja: warszawa

Postprzez StefanZ » sobota, 17 czerwca 2006, 14:01

38.8 to chyba raczej ciut podwyzszona temperatura, chyba zeby kotka wlasnie ganiala, albo cieply dzien...

Dobrze ze masz uwage na te wymioty, bo pare to nic nie musi byc, koty potrafia sobie wymiotowac od czasu do czasu, ale czeste wymioty bez powodu to niepokojace. Moga byc rozne choroby, jedna z nich i watroba.


Codziennie u weterynarza? Dobry znajomy??

Ale moze skonsultujesz i innego weterynarza? Tzw second opinion?
Jamusjkin oraz Zjivago przekazuja braterske pozdrowienia!
StefanZ
 
Posty: 225
Dołączył(a): piątek, 29 kwietnia 2005, 13:51
Lokalizacja: Szwecja

Postprzez olena » sobota, 17 czerwca 2006, 14:11

Dzisiaj jadę do pani dr Olgi Gójskiej z kliniki przy Gagarina. Zobaczymy co powie... Może jakiś pasożyt, sama nie wiem. Koty nie są wychodzące - może w mięsie ? ale to z kolei zawsze przemrażam.
ObrazekObrazek
Boluś & Rozalka
olena
 
Posty: 17
Dołączył(a): wtorek, 14 czerwca 2005, 17:13
Lokalizacja: warszawa

Postprzez kinus » sobota, 17 czerwca 2006, 18:55

olena a czy kotka dostaje cos na rozpuszczenie kul wlosowych?
moze one zalegaja w zoladku i kicia chce je zwrocic?
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari
Avatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
 
Posty: 600
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań

Postprzez olena » niedziela, 18 czerwca 2006, 08:56

Tak, dostaje pastę i prawie codziennie ją czeszę.
Dzisiaj jest już duuużo lepiej :D , wczoraj zjadła i nie zwymiotowała i pije wodę. Dzisiaj idę na resztę badań, ale nie ukrywam, że już dużo spokojniejsza.

Dziękuję :)
ObrazekObrazek
Boluś & Rozalka
olena
 
Posty: 17
Dołączył(a): wtorek, 14 czerwca 2005, 17:13
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Poison » wtorek, 20 czerwca 2006, 11:47

Warto sprawdzić w takiej sytuacji wszystkie zabawki kota, czy aby wszystkie myszki mają uszka i ogonki na miejscu, jedna z moich kotek zjadła ucho od pluszowej myszki i wymiotowała po nim bardzo, teraz sprawdzamy wszystkie zabawki pod względem solidności wykonania, a jak są już pogryzione to od razu je zastepuję nowymi, by koty nie miały okazji zjedzenia pluszowych/plastikowych części skadowych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
 
Posty: 930
Dołączył(a): piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postprzez misiarnia » wtorek, 20 czerwca 2006, 12:28

U mnie czasem Fionka tak ma, bo jest strasznie łasa na rosliny. W koncu tak dziala czyszczenie kota kocia trawka :D Oczywiscie, rosliny sa sprawdzone pod katem potencjalnego zagrozenia.
Misiarnia*PL - najbardziej pluszowa hodowla!
Mamy małe brytki :-)
Obrazek
misiarnia
 
Posty: 34
Dołączył(a): czwartek, 11 maja 2006, 21:58

Postprzez Jola » środa, 28 czerwca 2006, 15:38

Olena - i jak ????- dopiero przecztałam
Moje niebieskie aniołki

ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Jola
CARSKIE SIOŁO*PL
 
Posty: 165
Dołączył(a): piątek, 5 listopada 2004, 16:57
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów


Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron