co z kotkami w wakacje?

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Postprzez Aleksandra LM » poniedziałek, 18 grudnia 2006, 05:47

My akurat mielismy dobrze. W bieglym roku jak nadal mieszkalismy w Warszawie w warsaw apartments i wyjechalismy z mezem nd dluzsze 2 tygodniowe wakacje, to kotami zajmowala sie pani ktora normalnie tam co tydzien sprzatala - bardzo nasze koty lubila i nie bylo to dla niej problemem zeby przyjsc codziennie. w przypadku krotszych 2-3 dniowych wypadow, nawet tego problmu nie bylo, mielismy duze pojemniki na jedzenie i wode i musielismy zabiezpieczyc tylko drzwi od lazienki, coby sie z pomoca kotow nie zamknely.
Teraz mamy wiekszy problem - ja jade do Polski w tym tygodniu, maz tez - 2 dni pozniej i koty zostana same tez na co najmniej 2 tygodnie. Wspolnik meza ktory mieszka zaledwie 2 pietra wyzej nie kwapi sie zeby do nich wpadac i posprzatac w kuwecie (swinia) - posunal sie nawet do sugerowania kociego hotelu. Bylam w zwiazku z tym zmuszona wciagnac w to znajoma ktora mieszka ponad 100 km od nas (co prawda jak na Stany to nie jest odleglosc) - bedzie do nich wpadac co 2-3 dni i wygarniac gowienka z kuwety, bawic sie z nimi itd. Kotow mamy 6 wiec nudzic sie nie powinny... Ale nadal ciezko mi zostawiac je same na tak dlugo... Ale zabierac ze soba cala menazerie w cargo... :?
Avatar użytkownika
Aleksandra LM
 
Posty: 177
Dołączył(a): czwartek, 27 lipca 2006, 02:49
Lokalizacja: Warszawa/Lizbona

Postprzez bluecats » poniedziałek, 18 grudnia 2006, 21:52

oj kiepska sytuacja, nie zazdroszczę przyznam :| ,
najlepiej byłoby dla nich jakby ktoś z nimi przez ten okres pomieszkał , bo zapłaczą sie :?
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aleksandra LM » poniedziałek, 18 grudnia 2006, 23:25

Hej, blue cats, sprobuje ja namowic zeby spedzila z nimi noc od czasu do czasu.
a poza tym kombinuje, moze udaloby mi sie dziewczyny w Polsce sprzedac.... wiem ze to tak troche na wariata, wlasnie puscilam ogloszenie u tu na forum i zaraz puszcze w http://koty.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?v=Nowy
jakby znalezli sie chetni, to zostalyby tu tylko 3...
Juz napisalam w poscie o podwiazaniu nasieniowodow u mojego kocurka co sadze na temat Amerykanow i ich stosunku do zakupow i przesylki tych zakupow. U nas ma sie przynajmniej osobisty kontakt z kupujacym.
Avatar użytkownika
Aleksandra LM
 
Posty: 177
Dołączył(a): czwartek, 27 lipca 2006, 02:49
Lokalizacja: Warszawa/Lizbona

Poprzednia strona

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron