Kocie zakupy!!!!!

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Postprzez paula_do » poniedziałek, 26 listopada 2007, 11:49

Jasper napisał(a):Osobiście optuję za tą różową w kwiatki. Przesliiiiiicznaaaaaaa :)


Nie no, nie przeginajmy :)
Nawet szkoda, ze ta czarna zamiast kwiatkow nie jest w trupie czaszki 8-) wtedy bym kupila bez zastanowienia!
Paula, Gaber & Fidel
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
paula_do
 
Posty: 86
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Jasper » środa, 28 listopada 2007, 00:19

Trupie czaszki ponoć modne ostatnio
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Iballa » środa, 28 listopada 2007, 17:33

Chciałam się pochwalić nowościami, jakie udało mi się ostatnio kupić i jakie się sprawdziły.

Rewelacja pierwsza: Transporter Pet Cargo Cabrio

Obrazek Obrazek

Transporter kupiłam w weekend na wystawie w promocyjnej cenie 109zł. Polecano mi go już wcześniej, tera wiem dlaczego ;) Niedługo będzie go można okrzyknąć ulubionym transporterem hodowców i koniecznie podpisywać na wystawy, bo jest ich wśród wystawców coraz więcej.

Co w nim jest takiego rewelacyjnego?
- po pierwsze jako jedyny z plastikowych transporterków ładnie i nowocześnie wygląda - nie ma krat!
- otwiera sie od góry "na pół" - można łatwo wyjąć i włożyć nawet upartego i zdenerwowanego kota. Ja w transporterze niosłam koty do oceny na wystawie, rewelacja! (widziałam jak doskonale się sprawdza ten sposób w hodowli Mój Kot*PL)
- ma wyjmowane miski w zestawie
- przezroczystą szybę z plexi - koty zachwycone
- udźwignie do 11kg - na krótkie dystanse mieści moją dwójkę
- doskonała wentylacja
- pasek na ramię
- możliwość bezpiecznego zapięcia w pasy w samochodzie, co ważne w długiej trasie
- atest linii lotniczych (aczkolwiek "na oko" nie mam pewności czy zmieści się pod siedzeniem w samolocie)

Moje koty go polubiły, a ja tym sposobem dysponuję torbą, przenoską wiklinową i nowym Pet Cargo. Ĺťadnego sie nie pozbędę, bo doskonale się uzupełniają.

Rewelacja numer dwa:
Obrazek

Kocimiętka. Teoretycznie wszystkim znana, jednak ta jest wyjątkowa. Próbowałam w sprayu, w olejku, w zabawkach. Efekt przeciętny. Ta kocimiętka to nic innego, jak sproszkowane zioło w woreczku plastikowym (kosztuje tylko 2,9zł). Można nią posypać posłanie, zabawki. Mój kocur najchętniej zlizałby z woreczka i ma fioła na tym punkcie. Doskonale nadaje się do większych zabawek czy wypchanych woreczków, można je prać, a po praniu nasypać świeżą porcję do środka.
Polecam, niestety w sklepie schodzi jak świeże bułki i chwilowo brak .
Obrazek
Avatar użytkownika
Iballa
 
Posty: 168
Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez paula_do » środa, 28 listopada 2007, 20:57

Teraz zaluje troche, ze nie kupilam wlasnie tego transporterka. czytalam rozne opinie i byly takie, ze jest bardzo fajny, ladny, funkcjonalny itd, ale bardzo ciezki. zniechecilo mnie to i kupilam atlas deluxe. w sumie zawsze mozna go odsprzedac i kupic cos nowego. w koncu kocurowi na pierwsze urodziny cos sie chyba nalezy 8-)
Paula, Gaber & Fidel
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
paula_do
 
Posty: 86
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Maja » czwartek, 29 listopada 2007, 00:35

Też się nad tym transporterem zastanawiałam - jest ładny i ma wszytskie powyższe zalety, ale uważam, że jest dobry dla min. 2 kotów, dla jednej drobnej damy to kombajn :P

Z tym odsprzedawaniem zupełna racja, też muszę niedługo dokoptować coś małego i ciekawego (poprzedni Capri Kota raczyła zrzucić i się połamał - mało wytrzymały, ale wielkość idealna) jako alternatywę dla budki wiklinowej, z której też nie zrezygnuję. Problem w tym, że żaden z małych transporterów nie wydaje się taki super, jak ten wielki Pet Cargo. Na ebay.de co prawda masę ciekawostek, ale nie wierzę rzeczom niefirmowym (szukam z atestami, markowych).

Kocim miętkom nie wierzę, u mnie nie działają. Ale może sproszkowane zioła to jakiś przełom. W jakim celu ją stosujesz Marta?
Maja
 
Posty: 123
Dołączył(a): wtorek, 31 stycznia 2006, 21:49
Lokalizacja: Poznań

Postprzez paula_do » czwartek, 29 listopada 2007, 13:27

Paula, Gaber & Fidel
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
paula_do
 
Posty: 86
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ewa_b » piątek, 30 listopada 2007, 09:34

Iballa napisał(a):Rewelacja numer dwa:
Obrazek

Kocimiętka. Teoretycznie wszystkim znana, jednak ta jest wyjątkowa. Próbowałam w sprayu, w olejku, w zabawkach. Efekt przeciętny. Ta kocimiętka to nic innego, jak sproszkowane zioło w woreczku plastikowym (kosztuje tylko 2,9zł). Można nią posypać posłanie, zabawki. Mój kocur najchętniej zlizałby z woreczka i ma fioła na tym punkcie. Doskonale nadaje się do większych zabawek czy wypchanych woreczków, można je prać, a po praniu nasypać świeżą porcję do środka.
Polecam, niestety w sklepie schodzi jak świeże bułki i chwilowo brak .


Doczytałam na stronie sklepu, że to nie kocimiętka tylko kozłek lekarski czyli waleriana, więc możliwe, że stąd inna - silniejsza reakcja kota. :)
ewa_b
 
Posty: 24
Dołączył(a): poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 19:01
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Iballa » niedziela, 2 grudnia 2007, 00:07

Maja napisał(a):Kocim miętkom nie wierzę, u mnie nie działają. Ale może sproszkowane zioła to jakiś przełom. W jakim celu ją stosujesz Marta?


Zgodnie z zaleceniami producenta, wiedzą z książek i intuicji, kocia mięta ma za zadanie wyznaczyć strefy przebywania kotów - posypuję nią nowo zakupione legowisko czy zabawkę, chętniej z nich korzystają. Dodatkowo wprawia w dobry nastrój, dodaje chęci do zabawy (zabawka z kocimiętką), kot się ożywia i wariuje z maskotką. A mój Nippon to już stary nałogowiec, jak tylko otworzę szufladę, w której jest owe zioło, to zaraz przybiega, żeby niuchnąć działkę, domaga się wręcz 8-) Trochę się obawiam, czy aby na pewno to nie uzależnia, dlatego też nie pozwalam wąchać codziennie.

Faktycznie, jest to waleriana, w piątek będąc w sklepie kupiłam w/w miętkę i jeszcze inne zioło o nazwie "cat nip" (brak polskiego odpowiednika na opakowaniu), chyba to jest prawdziwa kocimiętka. Działa, ale trochę słabiej.
Maja jak chcesz, to się umówimy na przyszły weekend - podrzucę "działkę " dla Twojej małej ;) Sprawdzisz czy działa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Iballa
 
Posty: 168
Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez StefanZ » niedziela, 2 grudnia 2007, 23:28

Iballa napisał(a):i jeszcze inne zioło o nazwie "cat nip" (brak polskiego odpowiednika na opakowaniu), chyba to jest prawdziwa kocimiętka.


Cat nip to wlasnie kocimietka po angielsku.
Jamusjkin oraz Zjivago przekazuja braterske pozdrowienia!
StefanZ
 
Posty: 225
Dołączył(a): piątek, 29 kwietnia 2005, 13:51
Lokalizacja: Szwecja

Postprzez Jasper » niedziela, 2 grudnia 2007, 23:37

Tak, Cat nip to dokładnie po angielsku kocimiętka, a że nie u wszytskich was działa, to zupełnie normalne. Okazuje się bowiem (cutuję to za niejakim brytyjskim naukowcem Desmondem Morrisem) kocimiętka nie działa na wszytskie koty poo prostu. Nieco mniej niż 50% (!) populacji nie reaguje na ten zapach. Poza tym koty zaczynają reagowac na kocimiętkę dopiero u progu dojrzałości płciowej. dla kocią jest raczej obojętny.

ten tranporter o którym była mowa też widziałem kilka razy, ale wydał mi siępotwornie ciężki i niewygodny do noszenia.
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Jasper » niedziela, 2 grudnia 2007, 23:40

a jeszcze3 co do kocimiętki, to niewiadomo dokładnie jakie zmiany zachodza w mózgu kota pod wpływem działania tego zapachu (jeśli juz kot w ogóle na nia reaguje). Wszytsko wskazuje, sądzac po kociej reakcji, ze działa trochę jak feromony płci. Jest wiec dla kota, który na ten zapach reaguje, bardzo atrakyjny. Dlatego wiele drapaków, zabawek sa kocimiętką nasączane. Nie mówiac juz o tym, ze sprzedawcy polecają jeszcze kociumiętkę w sprayu by spryskiwać nią drapaki (głownie, poniewaz najwiecej klientów sklepów pyta siewłasnie ot o jak nauczyć kota korzystanie z drapaka).
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Iballa » niedziela, 27 stycznia 2008, 22:37

Werdelit napisał(a):Czy ktoś już zakupił, przetestował i wie jak sie sprawuje nowy żwirek Cats best?


http://animalia.pl/produkt.php?id=9653


Używamy od ponad 2 tygodni nowego Cats besta. Jeśli chodzi o roznoszenie po domu rewelacja - tylko trochę przed kuwetą po kilku dniach bez odkurzania, zero żwirku w łóżku :D koty też bez problemu się przestawiły, chociaż pierwszy raz w kuwecie był dziwny - widziałam te miny :) Potrzebna jest tylko specjalna łopatka z większymi dziurkami.

Wydawałoby się, że żwirek idealny, jednak niestety z ekonomicznością gorzej :( Jest prawie o połowę mniej wydajny - sprzątam wielkie kule sików, a moje koty leją sporo. Jak doda się do tego wyższą cenę (ja kupuję za 34zł / 10 l), to wychodzi dwukrotnie drożej. Myślę, że przy jednym kocie super, ale im większa gromadka tym mniejsza opłacalność...

Mam teraz dylemat: albo więcej płacić, albo częściej sprzątać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Iballa
 
Posty: 168
Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Jasper » niedziela, 27 stycznia 2008, 22:50

A ja pozostaję wierny Benkowi. Temu drobnemu bezzapochowemu. Wydajny i ładnie się zbryla.
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia strona

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron