Kocie zakupy!!!!!

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » sobota, 22 kwietnia 2006, 22:06

Kinus wielkie, wielkie dzieki za fotki. Bardzo chciałam własnie zobaczuć fontanne w "akcji" Ogrome dzięki bo juz mam wyobrażenie co to jest.

Cude te Twoje brytki, az schrupac mozna :))).A Olka jaka poważna i jak obserwuje ;))) i w końcu zanuzyła jęzorek .A jak badawczo podnosi łapkę brytyjka, to Uszka ?( Cudowna )

I widze ze masz podkładkę. Fontanna sie nie ślizga na niej tak ? Czy to tylko taki dodatkowy bajer?

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 09:23

W temacie kocie zakupy - Feliway is back.
W kwietniowym numerze bezpłatnego miesięcznika "Cztery łapy" jest reklama dystrybutora, a kupić można zamawiając u każdego weta.
My mamy zamiar wypróbować.
Obrazek

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 600
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 12:58

Feliway jest fajny :) klub Hillsa ma go w ofercie.

a Uszka macha lapka, bo chce pacnac wode lecaca. Podkladka jest nieodzowna wg mnie, ta ma takie ograniczniki. Poza tym jak wlaczam fontanne (na noc mam wylaczona, bo w sypialni jest), to wylewa mi sie troche wody poza rynienke. Laduje ona wlasnie na podkladce.
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
Mika
Posty: 40
Rejestracja: czwartek, 30 września 2004, 14:38
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Mika » wtorek, 25 kwietnia 2006, 14:52

Ja też marzę o fontannie Catit, a tymczasem - z myślą o wakacjach, długim weekendzie i żeby nie męczyć kocurów w transporterze podczes jazdy na działkę - kupiłam w Animalii szelki do samochodu. Poniżej zdjęcia z sieci:

Obrazek Obrazek

Wczoraj koty przetestowały zakładanie (bardzo sprawne dzięki zatrzaskowym zamkom, do tego szelki super leżą i łatwo się reguluje długość pasków) i chodzenie w tym nowym stroju, no a w sobotę będzie test w aucie. Mam nadzieję, że się uda. Jak nie, to szelki będą wykorzystywane tylko w terenie do spacerów, ale tak naprawdę bardzo chciałabym, żeby koty zaakceptowały taką samochodową uprząż, bo leżakowanie na tylnej półce - co lubią najbardziej - zdecydowanie nie jest bezpieczne.

Pozdrawiam!
Mika
Obrazek

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » wtorek, 25 kwietnia 2006, 15:00

Mika świetne i regulowane a to ważne. Daj znać czy zdało egzamin.Moze to lepsze niż w kontenerku, wyjąc rozpaczliwie- chcemy wyjsć!! ;)))

A kocius na reklamie powalił mnie

Awatar użytkownika
Mika
Posty: 40
Rejestracja: czwartek, 30 września 2004, 14:38
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Mika » wtorek, 25 kwietnia 2006, 15:23

No właśnie - koty w reklamie są super, pełne dostojeństwa i powagi. Znalazłam jeszcze jednego modela od szelek samochodowych:
http://crazypet.de//eBay/Bilder/42165.jpg :lol:

Niestety, znając swoje rozpuszczone Rusałki, mam pewne obawy, czy każdy kot chce tak pięknie i elegancko jeździć samochodem... 8-) W przyszłym tygodniu dam znać jak się sprawdził ten patent, hehe.
Obrazek

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » wtorek, 25 kwietnia 2006, 15:29

No niestety, ja te pasy kupiłam już rok temu...do chodzenia na spacer się nie nadają, bo są za mało elastyczne...chodzi o ten pałączek między łapkami, przeszkadza chodzić... klasyczne szelki są od nich o niebo lepsze...w samochodzie moje koty nie czuły się w nich dobrze, myślę, że bały się otwartej przestrzeni...
Lepiej znoszą podróż w tradycyjnym kontenerku... :roll:
Obrazek

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » czwartek, 27 kwietnia 2006, 06:58

Fontanna przybyla poczta. Zaskoczyła mnie je wielkosć- jest nawet spora.
Wszystko dziasa i pieknie sie przelewa.

Zaraz po właczeniu koty podeszły, powachały i napiły sie z kopułki i z miseczki. Andulek wykazał większ yentuzjazm niz Asus. Ten wlazł do wanny i prosil o odkrecenie karny. Bylam nieugieta i przeniosłam go do kuchni i pokazalam cudo , które im kupiłam z nadzieją za będzie pił.

Wiec to ze pil bedzie to wiem.. tylko czy wiecej i chetniej. Musi widac sie przekonac ze to jest pyszna woda.. a nie ta w kranie.;))

A i fontana jest cicha. to plius. To co mie troszke rozczarowało to ze ten kwiatuszek - uchwyt na szczycie kopułki słuzu do jej przenoszenia a woda nie lejeje sie góra, przez niego tylko spod niego . Myslam ze dzieki temu stworza sie takie strumyczki.Byłoby atrakcyjniej dla kotów.

Ale ja zmodyfikuje byc moze -jak sie da ten uchwyt . Może tam nawiercić takie otworki dodatakowo.. Czy sie nie popsuje ekfekt. Hmm.. nie wiem zapytam TĹť to coś wymysli

Awatar użytkownika
Monii
Posty: 74
Rejestracja: czwartek, 27 kwietnia 2006, 15:12
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Monii » piątek, 28 kwietnia 2006, 10:35

Zainspirowana fotkami kotkow przy wodopoju zamowilam fontanne...Nie wiecie czy pieski rownie chetnie uzywaja tego cudenka? Mam labradora i boje sie, ze fontanna po pierwszym dniu zniknie a kot nie zdazy nawet sie zorientowac ze cos nowego przybylo do domu :? ....

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » piątek, 28 kwietnia 2006, 10:53

Własnie ta fontanna moze byc dla piesków i kotków-nie ma znaczenia bo rózni sie tylko kolorem. Pieski tez pija chetnie-opinie uzytkowników .
fotanna jest całkiem spora. Na fotce Dog/it czerwonej jest dalmatynczyk i spokonie korysta no i zawsze bedzie mógl lizac piesek kopółke..


A u mnie Andulek pije chetnie a Asus sporadycznie - woli kranówke z wanny jak narazie

Ale w sumie wazne ze pija wode i to duzo.

Awatar użytkownika
Mika
Posty: 40
Rejestracja: czwartek, 30 września 2004, 14:38
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Mika » piątek, 5 maja 2006, 09:57

Strasznie kusi mnie ta fontanna - chyba bedzie to moj nastepny wiekszy koci zakup... :D

Tymczasem wyprobowalam szelki samochodowe i musze powiedziec, ze byl to absolutny sukces. Koty moze ze dwa razy zamarudzily na dwugodzinnej trasie, ale poza tym pieknie siedzialy, a pozniej lezaly wtulone w siebie, oczywiscie przypiete do mocowan pasow na tylnym siedzeniu. Dzieki temu obylo sie bez wedrowek na kolana czy ramie kierowcy i ew. lotow przy hamowaniu. Mam tez wrazenie, ze w efekcie byly spokojniejsze niz przy jezdzie luzem (a jazdy w transporterku tak dlugo by nie wytrzymaly, to za duza trasa na takie zapuszkowanie ;)).

Poza autem szelki wykorzystalam jako uprzaz do dlugich linek, na ktorych koty poznaja dzialke. Poniewaz moje szaraki to rosle kocury, kastraty na dodatek, to fakt ze szeleczki sa dosc duze im sluzyl. Dodatkowo mozliwosc regulacji jest tu nieporownanie lepsza niz w welurowych szelkach. Polecam! :spoko:
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » piątek, 5 maja 2006, 20:27

fontanna u nas zawita na bank , ale pewnie w nowym domku :)
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » piątek, 5 maja 2006, 21:35

no a Asus nadal ignoruje fontanne..... Stralam sie nie dawac pic przez cały dzien.. Lizneli tylko. Nie wiem jak ich zachecic. No sama se moga pic z tej fontanny najwyrazniej ..ech... :?

Awatar użytkownika
Monii
Posty: 74
Rejestracja: czwartek, 27 kwietnia 2006, 15:12
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Monii » poniedziałek, 8 maja 2006, 13:37

Moj kotek chyba z laski raz spojrzał na fontanne A pies (mix labrador) panicznie sie boi tej niebieskiej diabelskej machiny i na metr nawet nie podchodzi.. ...ale doszlismy do wniosku, ze w sumie to niezly nawilzacz powietrza wiec sie nie zalamujemy...:P

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » poniedziałek, 8 maja 2006, 19:21

moi pija jak- nie widze...( łudzę sie ze tak jest). W sumie Monii nadchodza upały, ja mysle ze sie przekonaja. :twisted:


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość