ciężarna kocica

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

ciężarna kocica

Postautor: Ultra » wtorek, 31 stycznia 2006, 16:10

Już od jakiegoś czasu nosi mnie, aby rozpocząc nowy wątek, dotyczący kotek w ciązy. nie wiem czy już był kiedyś takowy poruszany, nie wiem też, czy ktoś z Was oprócz mnie ma w tej chwili kotną kotkę. na pewno wielu z Was ma już za sobą takie doświadczenie, dla mnie natomiast jest to coś nowego ale za razem wspaniałego. chcę się więc podzielic doświadczeniami.
Zoe ma rodzic mapod koniec lutego. ciekawam ile jest maluchów?
zmieniła się podczas ciąży i nie chodzi mi tylko o sprawy o których nie raz słyszałam od innych hodowców, że piękniejsze futro a kotka jak zaczarowana, bo poza tym zrobiła się wąchaczem, ma bardzo wyczulony węch, ciagle niucha, jest bardziej przymilna, towarzyska, dopomina się piesczot. szaleje po mieszkaniu, jest mimo dużego brzucha ruchliwa, bawi się piórkiem, myszką i ze mną w chowanego, mam nadzieję, że wie co robi i te szaleństwa jej nie zaszkodzą.
na prawdę jest zjawiskowa i to nowe doświadczenie jest dla mnie bardzo cenne
jeśli ktoś chciałby się ze mną podzielic swoimi doświadczeniemi z czasów ciąży u kotki, lub udzielic mi jakichś cennych rad, będę bardzo rada....
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » wtorek, 31 stycznia 2006, 16:34

dziękuje Ultra za topic :) wiem ,że jest w tej chwili spore stadko zainteresowanych osób ;-)

Ja mogę od Siebie dodać ,że ciąża jest bardzo korzytsna dla obu mich koek. Mają dobre humory i apetyty , lubią się bawić i pieszczochać , i wszystko bardziej niż w normalnym stanie :)
często przestają niestety przepadać za soba :(
Obie szaleją skaczą rwnież bardziej niż zwykle i naprawdę ciężko to czasami opanować

W kwestii jedzenia :
Ciężarnym kotkom zaczynam podawać do jedzenie suchego - kittena, można dodawać do jedzenia odżwyki np salvikat dla dciężarnych kotek
generalnie powinno się dogadzać kotnym "kocim paniom "
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 600
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » wtorek, 31 stycznia 2006, 17:58

u Pinky salvikat moglam sobie jesc sama ;)
podawalam taki tani preparat z wapnem
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » wtorek, 31 stycznia 2006, 22:29

ja! ja! ja jestem zainteresowana :) teraz czekam i obgryzam paznokcie czy moja Dasza jest, czy tez nie jest "przy nadziei" - póki co raczej ja tą nadzieję mam ;) i chętnie się zapoznam z opiniami bardziej doświadczonych w kocich ciażach. Na razie podaję karmę gimpeta dla kociąt i saszetki Animondy tez dla kociąt, staram się dogadzac na różne sposoby, ale Dasza to niejadek więc jest generalnie ciężko. Ten preparat salvikat to jak podawać? jest instrukcja na opakowaniu? Czy to jest pasta? (pastę jakoś wcisnę, kropelki tez da radę, ale jeżeli to sa tabletki to moge zapomnieć). Pozdrowienia dla wszystkich wyczekujących :)

Ultra napisz cos więcej :)

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ultra » środa, 1 lutego 2006, 11:50

te preparaty wapniowe typu salviikat to generalnie posypki do wmieszania w jedzenie, nie sdzę by moja kocia chciała to ruszyc....
karmę dla kociąt oczywiście daję, mam pytanbie czy powinnam podawac pastę beaphara na odkłaczanie czy w okresie ciąży zaprzestac???

Magis, ja przez pierwsze 2 tyg. też nie byłam pewna czy jest "zapylona" obserwowałam większy apetyt, dłużej spała i nic więcej. dopiero potem zaczął jej się powiększac brzuch, no i od niedawna sutki większe, no i te zmiany charakteru i wyglądu o których już pisałam.
Ewa Kralka odradziła mi wizytę u weta, bo objawy ciąży można w końcu samemu zaobserwowac, a w gabinecie tylko stres dla kota i bakterie, więc nie pojechałam.
trzeba obserwowac kotkę czy nie marnieje czy nie widac nic podejrzanego, koleżanki Ruska dostała krwotoku wewnętrznego w 5 tyg ciąży na zewnątrz nie krwawiła w ostatniej chwili trafiła do weta miot 7 kociąt stracony , kotkę uratowano i narządy rodne też. podobno jakiś wirus podobny do wirusa ludzkiej opryszczki, przed tym chyba nie da się uchronic. w tym okresie odwiedzało ją wielu znajomych i wszyscy głaskali, więc trzeba uważac....
Obrazek

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » środa, 1 lutego 2006, 12:47

posypka w przypadku mojego kota raczej odpada...
Ja się dołączam do pytania o paste odkłaczającą podawać czy nie?
U mnie jeszcze nei minęły dwa tygodnie.. ale Dasza śpi na potęgę, może to przez zimę, przez pogodę, a może ... :)

:olaboga: krwawienie wewnetrzne! masakra!

Ja się mocno zastanawiam czy jechać na usg czy nie... byłam prawie pewna, że pojadę, no ale teraz już nie jestem taka pewna, hm.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » środa, 1 lutego 2006, 13:32

Ja pasty nie podaje w tym czasie - ale nie sądze ab mogła zaszkodzić.
Na usg czasem jeżdze i nigdy nic złego się nie przydarzyło
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ultra » środa, 1 lutego 2006, 15:11

właśnie kupiłam kotce PET CALCIUM w tabletkach, dobre dla kotów i psów, tabletki nie chciała zjeśc ale jak pokruszyłam to trochę wchłoneła stosowac 1-2 dziennie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
Posty: 472
Rejestracja: poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Iza » środa, 1 lutego 2006, 15:16

Usg najlepiej robić w granicach 4 tygodnia ciąży, kotka nie jest jeszcze bardzo gruba, a miot już jest widoczny.
Co do bezpieczeństwa trudno powiedzieć, dośwaidczenia mamy różne. Dla początkujących jednak doradzam USG. będziecie mieli pewność ile jest kociaków i czy poród przebiegł prawidłowo o czy wszystkie kociaki są na świecie.
Jeśli chodzi o witaminy i odżywki to bez szaleństwa. Karma - kiten po czwartym tygodniu.( o salvikacie nie mam mowy- nie tkną niczego co nawet stało obok).
Mam dziwne koty bo wszelkiego rodzaju tabletki nie robią na nich kompletnego wrażenia, Diana zazwyczaj urządza sobie nimi mecz hokeja na kafelkach w kuchni, po czym tabletki lądują w koszu na śmieci.

Przygotowanie porodówki zaczynam około 50 dnia, mniej więcej wtedy kotka zaczyna penetrować dom w poszukiwaniu spokojnego miejsca. Wczoraj znalazłam Misi na półce z ręcznikami w szafie metr nad ziemią, wciśniętą w szczelinę 30cm. Wytłumaczyłam jej że nie podoba mi się to więc się zmyła. Poszła grzecznie do pudła.-specjalnie dla niej.
Leży tam jej ulubiony kocyk. Dobra rzecz, bo gdziekolwiek go nie położę znajduję tam Misi. Nie wyobrażam sobie żebym mogła ją przekonać do tego pudła inaczej.

Tym razem zrezygnowałam z USG, niestety na warunki pogodowe, (dwa tygodnie niewyobrażalnego mrozu) uniemożliwiły jakiekolwiek wyjście. A teraz już nie chcę jej narażać na stres przed samym rozwiązaniem.
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ultra » środa, 1 lutego 2006, 20:33

no tak z tym USG to podobno różnie jest. mój wet z którym konsultowałam swoją decyzję powiedział, że i tak nie miałabym 100 % pewności ile jest maluchów, byłaby tylko liczba orientacyjna, może byc i tak, że 1-2 się ukryją, gdzieś zawiną i ich się nie zobaczy, to też może potem przy porodzie wprowadzic w błąd, ale zawsze ma się chciaż orientację... :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
Posty: 472
Rejestracja: poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Iza » środa, 1 lutego 2006, 23:04

To jest raczej możliwe przy ciąży wielo - kociej (że płód się schowa). Ale usg pozwoli chociaż na ustalenie czy jest pełny miot ,lub czy bardzo liczny. Wtedy łatwiej się przygotować. Inaczej kotka rodzi 3-4 kociaki a inaczej 7-9.
Zawsze najtrudniej kotka rodzi jednego kociaka i więcej niż 4.
Dla niedoświadczonego kociaża lepiej wiedzieć czy sprowadzać posiłki czy nie :)
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...

Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 2 lutego 2006, 00:02

Ostatni poród Niuni był trudny , po urodzeniu dwóch kociaków przestała
czekałam cały dzień aż przyjechała do domu pani wet i zrobiła na miejscu usg
z tego usg wynikało iż jden kot jest napewno martwy prawdopodobnie zablokował akcję porodową a drugi napewno jest żywy , Pani powiedziała ,ze przy ciąży mnogiej ciężko jest dokładnie określić liczbę kociaków ponieważ mogą się chować jeden za drugim .
Poród skończyl się cesarką , uratowanym jednym kociakiem , rzeczcywiście jeden był martwy a jeden nie przeżył :cry:
nikomu nie życzę podobnynch nerwow.
Wtedy żałowałam że nie zrobiłam jej usg przed porodem . , wiedziałabym coś więcej ...
W każdym razie Niunia obdarzyła nas cudowną trójką maluchów :-)
a mi rachunek telefoniczny po dziś odbija się czkawką , w nowym mieszkaniu napewno będe miała stacjonarny
Ostatnio zmieniony czwartek, 2 lutego 2006, 17:11 przez bluecats, łącznie zmieniany 1 raz.
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 600
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » czwartek, 2 lutego 2006, 16:02

co do samego porodu - mi kiedys mowiono, ze kotka moze rodzic kociaka i 12 godzin
moze i moze, ale....w przypadku mojej kocicy przerwa dluzsza niz 3 godziny oznacza jedno - zaczopowany maluch zatrzymal porod
wtedy potrzebna jest oxytocyna i doswiadczony wet, ktory wie, ile jej podac, zeby malucha w drogach rodnych nie zadusic skurczami
przy ostatnim porodzie Pinky rodzila ladnie, ale ostatni maluch wlasnie sie zaczopowal, zawinal i mala nie dala rady urodzic
urodzila dopiero ze wspomagaczem, ale niestety nie zyl juz
warto miec tez pod reka weterynarza chociazby z tego powodu, zeby podac koteczce komplet witamin z wapnem - w zastrzyku
weta moze tez zastapic doswiadczony hodowca :)
Obrazek

Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » czwartek, 2 lutego 2006, 16:21

Kinus : masz rację, mi nawet się wydaje, iż pomoc doświadczonego hodowcy może być cenniejsza niż porada takiego_sobie_weta...
Z drugiej jednak strony, jeśli trzeba podać jakieś środki, albo interweniować chirurgicznie to powinno się mieć w odwodzie sprawdzoną klinikę, najlepiej 24h.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ultra » czwartek, 2 lutego 2006, 19:52

kurczę, z tymi odstępami między małymi to własnie problem, czy jeszcze norma czy już patologia. mojej koleżanki persiczka 2 koty zdrowe i żywe urodziła po całonocnej przerwie czyli następnego dznia po właściwym porodzie, ile to godzin...
trzeba obserwowac kotkę, czy spokojna jak się zachowuje.
hodowcę będę miała w odwodzie, zaprzyjaźnionego weta bliskiego mojemu miejscu zamieszkania też, będzie mógł dzialac błyskawicznie, choc oczywiście modlę się, żeby nie było takiej konieczności. :spoko:
Obrazek


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość