Program hodowlany

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

szafir
Z SZAFIRU*PL
Posty: 72
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 23:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: szafir » wtorek, 7 lutego 2006, 03:13

Blue Eminence pisze: Szafir...Umowy i kary niewiele dają. Po co Ci umowa, skoro i tak nie wyegzekwujesz kary...dlaczego? poniewaz kot jest własnościa nabywcy i może z nim robic co zechce...i podwazy tą umowe jako nieskuteczną. Chyba że ktoś zna inny przypadek , który móglby służyc do orzecznictwa w podobnych sprawach, ja nie znam i jak pytałam prawników, oni również. Niestety...

Umowa dot. kary umownej daje mi możliwość dochodzenia określonej kary umownej w przypadku niedotrzymania przez stronę warunków umowy i nie muszę wdawać się w spór czy kot jest rzeczą, jakie ma prawa hodowca "do dysponowania" genami,m czy kocięta mogą dostać rodowód itp. Oczywiście taka umowa nie daje mi gwarancji, że ktoś nie użyje niehodowlanego kota do hodowli, ale daje możliwości uderzenia takiej osoby po kieszeni. I to bolesnego. Dlatego liczę, że grozba kary umownej zniechęci do złamania ustaleń.
I szczerze mówiąc nie widzę podstaw do uznania takiej umowy za prawnie nieskuteczną. ( aczkolwiek wiem, zę gdzie dwóch prawników tam trzy poglądy ;) )
Pewnie, że wyegzekwowania kary umownej jest trudne ale nie jest niemożliwe. Zresztą to już inna bajka.
Orzeczeń w sprawie kar umownych jest sporo, ale nie dotyczą one hodowli kotów.
Mam nadzieję , że nie będę musiała tej kwestii przećwiczyć w praktyce, ale jeśli trzeba będzie......
A tak na marginesie to jestem prawnikiem ;)

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » środa, 8 lutego 2006, 11:43

Szafir...

a ja jestem po Twojej stronie barykady! ale podam Ci przykład z mojej praktyki - ja do jakiegoś czasu nie wydawałam rodowodu, spisywałam umowe że nabywca musi kota wysterylizować przed ukończeniem 1 roku życia i po okazaniu zaświadczenia o kastracji otrzyma rodowód, a ja zatrzymuje dokument podpisany przez weterynarza i oświadczenie niego (nabywcy) samego - bo wiadomo, weterynarz co kastruje nie wie, wie ze kota a ktorego to już wie tylko właściciel.

Ale zdazyl mi sie przypadek, że kotka do tej pory nie jest wystarylizowana (a wiem że nabywca miał pokusy krycia jej) i usłyszalam ze nie ma możliwości bo lekarz stwierdził że jest to przeziębiona, to ma biegunke to w złej kondycji i czas kastracji jest odraczany. Rodowód lezy u mnie, ale co z tego? Kara wynosi 5 tys wg mojej umowy, ale mam iśc do Sadu który co powie na argument: umowa kontra zaświadczenia od lakarzy ze sterylizacja mogłaby wpłynać na zdrowie kota. Powołaja sie na ustawę o Ochronie Zwierząt - na pewno, wezmą orzeczników , ja mam tylko umowe i czy moge egzektować: termin jest termin i koniec, kot ma byc wykastrowany. Kotka może urodzić spokojnie, wychować a ja nie wejde komuś do domu i tego nie sprawdze...Polak kombinuje i Polak potrafi! A zaświadczenai każdy lekarz weterynarii wyda jak znajomy - a tutaj jeszcze kotka trafiła do co prawda nie weterynarza ale lakarza... :) , dobre, nie?

Co jako prawnik odpowiesz na taki rozwój wydarzeń? bo moja odpowiedz jest jedna - kastracja PRZED opuszczeniem hodowli. To jest jedyna skuteczna metoda jeśli chcemy aby koty z naszej hodowli nie były rozmnazane bez naszej zgody...

moi znajomi hodowcy, nie rus, mówią: wiesz co Ty to miałaś pecha, co miot to jakieś problemy...i uczą mnie ludzie bardzo szybko żeby wybic sobie z głowy mit o dobrej woli, zaufaniu i przekonaniu że moge komuś wierzyć na słowo. Ja sie już sparzyłam, teraz jak chcą niech się parzą inni :|
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » środa, 8 lutego 2006, 12:03

ale sterylizować takie maleństwo - najbardziej mnie odstrasza narkoza :(
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » środa, 8 lutego 2006, 12:28

Na zachodzie kastrują przewaznie w wieku 3 miesięcy, ja kastruje po ukonczeniu 4-go miesiąca. 4 miesięczny kociak nie jest duży ale nie jest też wcale taki maleńki :)

Asia, ja nikogo do tego nie namawiam i nie bede namawiać, tak robią od lat inni hodowcy moze my tutaj potrzebujemy czasu żeby się przekonać..w kazdym razie chciałam powiedziec że nie spotkałam się osobiście z niechęcią nabywców których informuje że kociak jest do odbioru po kastracji wręcz przeciwnie, uczuciem ulgi że oni tego nie muszą robić.

Ja chciałam tylko powiedzieć że można podważyć każda umowę hodowlaną tego typu bo owszem są warunki, są złamane, ale wytłumaczeniem może być nawet kiepskie EKG kota i sterylizacja nie bedzie nigdy wykonana bo naraża kota na niewybudzenie, a ponieważ nie ma obowiązku czipownia (a może jest już obowiązek ale który weterynarz ma czytnik) to na badania EKG możesz wziąść jakiegokolwiek kota i bedziesz miała wyniki ! To na wypadek uczciwego lekarza, a o takich co wogóle ci wszystko wypisza to nawet nie wspomne. Niestety, wczesna kastracja to nie wymysł zbzikowanych hodowców którzy chcą ciachac jajka z uśmiechem sadysty...ale realia :( Juz wspomniałam, dla mnie to jest miesiąc trzymania kociąt w domu dłużej, sami wiecie ile to pracy i sprzątania i ile taki 4 miesięczny "bobasek" potrafi zwłaszcza w sile razy 5, ale nie mam wyjścia jeżeli nie chce aby sytuacja sie powtorzyla.

Kazdy juz sam musi sobie to rozwazyc. Nie chciałabym tylko żeby hodowcy którzy tak bedą decydować byli narażeni na zajadłe opinie, mnie to tam (wiecie co - jak zwykle :D ) ale na przykład Małgosi było bardzo przykro. Może jeszcze potrzebujemy lat aby dojrzeć, ale i tak wiem że ta polityka zacznie sie zmieniać !! i wtedy nikt na zachodzie nie bedzie sie obawiał sprzedawać dobre koty do Polski.
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » środa, 8 lutego 2006, 14:04

A jak sie tak wczesna sterylizacja ma do psychicznego rozwoju kota? Ja tylko pytam , bo sama mam watpliwosci, czy taki kotek dojrzewa psychicznie dobrze..I jak tam cewka moczowa kocurków? Zdąrzy sie ukształtowac do 4 miesiaca?
moze warto poczkac z wydaniem rodowódu, kilka miesiecy az kotek dojrzeje..jesli nie mamy pewnosci


Słyszłam własnie takie opinie i ciekwawa jestem co na to weterynarze, bo opinie sa bardzo różne

czy psychika kociaczka 4 miesiecznego sie nie zmienia? zy hormony nie maja wpływu na dojrzałosc kota?
Jedni sa za i nie widza przeszkód..a inni mówi, ze to za wcześnie.

A jak sie ma ten zapis w rodowodzie? czy na prawde nikt nie zaglada w papiery kota? przy wydawaniu kart miotów, rejestracji w zwiazkach?

Jedno pewne..ludzie znajdą zawsze droge by postąpić nieuczciwie i to takie smutne

Awatar użytkownika
Thien
CAMARILLA*PL
Posty: 408
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 11:00
Lokalizacja: Warszawa

...

Postautor: Thien » środa, 8 lutego 2006, 16:05

Witam.
Zgodnie z prawem w związku możesz każdego kota zarejestrować... Nawet jak masz w rodowodzie napisane wołami że kot nie do hodowli to nikt ci go nie zabroni wystawiać. Niestety nikt nie pilnuje tego by nie wydawać kart krycia na koty które takie zapisy mają. Wszystko się sprowadza do dobrej woli tego kto od ciebie kota kupuje. Jakie mamy sądy to chyba nie muszę nikomu mówić.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » czwartek, 9 lutego 2006, 01:17

Nie bede mówić jak lekarz weterynarii , którym nie jestem, ale słyszałam o żadnych badaniach na temat wpływu wczesnej kastracji na rozwój psychiczny kota. To jest takie rozważanie jak to czy kot powinien mieć raz małe, czy duzy kastrat odczuwa strate itp- nie ma ośrodków przyjemności w mózgu u zwierząt, mamy je tylko my i małpy naczelne, koty nie czerpia przyjemności z aktu kopulacji, jest to dla nich fizjologia. Czy odczulibyście duży brak gdybyscie byli pozbawieni możliwości siusiania? to takie głupie porównanie , ale moim zdaniem oddaje to co dzieje sie po kastracji.

Niektórzy lakarze są zdania ze brak produkcji hormonów w czasie dorastania może spowodować mniejszy rozwój tkanki mięśniowej, czyli że koty będą mniejsze, ale można pokazać i małe koty bez wczesnej kastracji i duże po wczesnej kastracji, bo jednak budowa ciała w znacznej mierze jest uwarunkowana genetycznie, podobnie jak psychika.
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » czwartek, 9 lutego 2006, 10:56

Tak sobie myślę, całkiem abstrakcyjnie, że gdybym chciała kupić kota "na kolanka" nie prowadząc hodowlii a mając już stan wiedzy i doświadczenia jak obecnie to nawet chętniej kupiłabym kota już wysterylizowanego, bo cały trud opieki nad rekonwalescentem spadł by mi z głowy ...
Podkreślam, że to moje myślenie abstrakcyjne pewnie nacechowane emocjonalnie, gdyż właśnie dwie moje kotki na raz mają ruję.
Wiecie co to znaczy :twisted:
Obrazek

Awatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
Posty: 472
Rejestracja: poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: ...

Postautor: Iza » czwartek, 9 lutego 2006, 13:39

Thien pisze:Witam.
Zgodnie z prawem w związku możesz każdego kota zarejestrować... Nawet jak masz w rodowodzie napisane wołami że kot nie do hodowli to nikt ci go nie zabroni wystawiać. Niestety nikt nie pilnuje tego by nie wydawać kart krycia na koty które takie zapisy mają. Wszystko się sprowadza do dobrej woli tego kto od ciebie kota kupuje. Jakie mamy sądy to chyba nie muszę nikomu mówić.
Pozdrawiam

To zależy w jakim związku. U nas byś napewno karty krycia nie dostała. Ale są inne stowarzyszenia, nawet takie które pod nosem FPL wydają metryczki zamiast rodowodów:) Są też takie stowarzyszenia że można dostać skierowanie do krycia kocura kocurem:)
Więc nic się na to nie daporadzić. Kastracja- jedyne ostateczne rozwiązanie problemu.
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 9 lutego 2006, 13:49

tak...więc JA jestem na etapie rozważania za i przeciw...... bo to szalenie trudna dla mnie decyzja
więc zdaniem moim ( mój wet powiedział podobnie) że jednak praca hormonów ma wpływ na rozwój i ostateczny wygląd kota .
Ja to widzę po naszym Frodziu - wysieliśmy go jak miał 8 mieięcy ...teraz ma trochę mniejszą (nieproporcjonalnie) głowę i zachowuje się jak kociak .

Wet powiedział ,że owszem fizjologicznie kociaka 4 miesięcznego lepiej kastrować bo szybciej dojdzie do siebie ale kot raczej nie będzie się rozwijał w taki sam sposób jak koty nie kasrtowane .

Dodał ,że jego zdaniem - "wartościując " mając na uwadzę zdrowie kociaka - to radzi poczekać , ale patrząc pod kontem dobra rasy to rozumie i zgodziłby sie taki zabieg poprowadzić .....
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » czwartek, 9 lutego 2006, 14:03

Asia, ale weź też pod uwagę, iż Ty swojego Frodzia wystawiasz i jego wygląd ma tu dla Ciebie znaczenie, jakbyś go nie wystawiała i jakby to był Twoj jedyny kot "nakolankowy" to nie byłoby to tak istotne.

Istotne jest iż nie ma żadnych przesłanek by uważać, iż wczesna kastracja jest szkodliwa dla zdrowia kota.

A to, że zachowuje się jak kociak to chyba akurat cecha charakteru, nie można tego podciągnąć pod działanie hormonów - moim zdaniem, a to chyba dobrze, że jest taki zabawowy i przytulaśny !

BTW. Moim zdaniem z głową u kawalera F. jest wszystko O.K., co Wy od niej chcecie ?!
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 9 lutego 2006, 14:35

odnośnie głowy kawalera F to sędziowie też mi kilka razy powiedzieli - że pasowałaby mu szersza głowa pod brodą ( ale to mogłoby być zasługą tylko i wyłącznie hormonów) a co do zachowania - to napisałam tak ponieważ kilku wetów mi udzielało podobnych opini , więc myślę ,że coś w tym jest :)
Mojej szczęście w kolorze Blue

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » czwartek, 9 lutego 2006, 15:48

ja pytałam trzech różnych wetów i kązdy dał mi taką samą odpowiedź : Zwierze musi dojrzeć hormonalnie aby mozna było przeprowadzić zabieg.
Byc może trafiłam akurat na trzech zwolenników czekania z ciachaniem...

Za dwa tyg. będę u weta na usg, zapytam i jego co o tym sądzi

Sheba_blue
Posty: 3
Rejestracja: wtorek, 11 listopada 2014, 16:23

Re: Program hodowlany

Postautor: Sheba_blue » sobota, 22 listopada 2014, 23:53

Chciałabym odświeżyć temat, ponieważ minęło kilka lat od ostatniego wpisu a i ja zorientowałam się przeglądając wiele stron hodowlanych, że niektórzy hodowcy pozmieniali swoje zdanie na temat wczesnej kastracji kotów. Na początku muszę napisać, że mam 12 letnie doświadczenie w opiece nad kotem rosyjskim niebieskim. Niestety moja kicia umarła 2 miesiące temu a przyczynił się do tego brak sterylizacji. To była moja główna wina, ale również niejako w swoim postępowaniu byłam wspierana przez lekarzy wet., którzy bez żadnego wyjaśnienia i właściwej porady sprzedawali hormony za każdym razem. Bardzo chciałabym znowu mieć kotka ruseczka a nawet myślę o dwóch koteczkach i wiem już na 100 %, że musi być wysterylizowany. I nie ze względu na możliwość niekontrolowanego rozmnażania (nigdy nie miałam takiego zamiaru ) ale ze względu na zdrowie kota, bo na tym mi tylko zależy. Dlatego właśnie zastanawiam się kiedy najlepszy jest czas na ten zabieg. Nie z punktu widzenia hodowcy, nie z punktu widzenia nowego opiekuna ale z punktu widzenia kota i jego zdrowia fizycznego i psychicznego. Muszę się przyznać, że gdy niedawno odkryłam praktykę wczesnej sterylizacji kotów u niektórych hodowców to bardzo się ucieszyłam i pomyślałam, że nie musiałabym znowu przechodzić stresu związanego z zabiegiem swojego już kota(tym bardziej po ostatnim tragicznym doświadczeniu związanym ze śmiercią swojej ukochanej kici wszelkie zabiegi chirurgiczne wydają mi się straszne) . Ale zagłębiając się w temat coraz bardziej, mam poważne wątpliwości. Na wszystkich stronach hodowców napisane artykuły kończą się główną obawą o dodatkowe mioty, poddając w wątpliwości badania dotyczące rozwoju fizycznego i psychicznego kotków. A mi chodzi głównie o to, by zwierzę nie było wiecznie małym kociaczkiem, infantylnym kotem. Koty rosyjskie są wyjątkowe, inteligentne, mądre i pełne zaufania dla swoich właścicieli i uważam, że należy im się takie traktowanie, by były prawdziwymi zwierzakami zdrowymi psychicznie i fizycznie. Dlatego skłaniałabym się do wykonania sterylizacji najwcześniej w 6 do 9 miesiąca życia. Dodatkowo zamieszczam link z wypowiedzią lekarza weterynarza http://weterynarz-radzi.pl/faq/wczesna- ... -szkodliwa. Jestem bardzo ciekawa Państwa zdania i opinii.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Program hodowlany

Postautor: bluecats » piątek, 5 grudnia 2014, 11:41

jakiś czas temu, przygotowując się do pierwszego kastrowanego miotu udało mi się odnaleźć w necie wiele artykułów dotyczących wczesnej kastracji. trzeba troszkę przekopać internet. zdecydowanie teraz zmienia się tendencja i weterynarze już tak nie wybrzydzają, są badania wskazujące ze wcześnie kastrowane kotki, suki rzadziej chorują na nowotwory sutka.
ja swoje maluchy w 13 tygodniu zawożę na zabieg i znoszą to rewelacyjnie. dorosłe koty -moje wszystkie które były przed wydaniem wykastrowane są okazami zdrowia :-)
Mojej szczęście w kolorze Blue


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość