Program hodowlany

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Program hodowlany

Postautor: Magis » czwartek, 12 stycznia 2006, 00:19

artykul Csilli ktory ostatnio przeczytałam z zainteresowaniem natchnął mnie do zapytania osób już posiadających hodowle:

Jaki jest Wasz program hodowlany?

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » czwartek, 12 stycznia 2006, 10:39

Ja mogę odpowiedzieć tylko w swoim imieniu, iż my w naszej hodowli mamy plan hodowlany. :lol:
Jednakże jako iż jesteśmy młodą hodowlą nie będę tu się wychylać i dam pierszeństwo doświadczonym hodowcom - jeśli się tacy wypowiedzą :twisted:
Obrazek

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » czwartek, 12 stycznia 2006, 13:55

Poison pisze:dam pierszeństwo doświadczonym hodowcom - jeśli się tacy wypowiedzą :twisted:


hm... mam nadzieję, że się wypowiedzą, chyba, ze to jakaś tajemnicza tajemnica?

Awatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
Posty: 472
Rejestracja: poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Iza » czwartek, 12 stycznia 2006, 19:54

Generalnie to plan hodowlany nasz plan hodowlany widać po kotach w naszej hodowli.
Jako młoda hodowla z początku działaliśmy niejako na oślep, i jedynie dobry doradca (boss) porządnie nas ukierunkował.
Mam koty reprezentujące trzy typy Rus. Skandynawski, zachodnioeuropejski i czesko-rosyjski.
W naszym planie hodowlanym jest utrzymanie krótkiej gęstej sierści, pięknego kontrastu wysrebrzenia. Obawiam się jedynie, że koty będą raczej średniej wielkości czy nawet małe, ale to się okaże.
Czekamy w tej chwili aż Misinka nam się wysypie :)
jestem strasznie ciekawa tych kociąt

Wiem że Morfeusz przekazuje krótkie pluszowe futerko i piękne główki, co Misi przekaże potomstwu??

Twoje pytanie Magis jest bardzo ogólnikowe więc nie jest łatwo na nie odpowiedzieć.
Główne założenie planu jest jedne zdrowe kociaki, reszta to obserwacja i rozważne działanie.
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » czwartek, 12 stycznia 2006, 20:02

zdrowe kociaki to chyba nie jest plan hodowlany a raczej zdrowy rozsądek.

O "planach" czy tez "programach hodowlanych" słychać obecnie z wielu stron. Ciekawa jestem po prostu czy to frazes czy też stoją za tym konkretne założenia. a jeżeli stoją to jakie?
Czy pytanie o plan hodowlany jest naprawdę ogólnikowe? Czy można je w takim razie uściślić? Czy plan hodowlany opiera się na wybraniu jednego fenotypu rus i zachowaniu go w dalszej hodowli?

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 15:41

Więc temat niełatwy .

Ale mogę się podzielić kilkoma MOIMI WLASNYMI przemyśleniami.

Otóż obserwując wnikliwie rozwój i kierunki w jakich podążają ostatnio
hodowcy szczególnie polscy napawa mnie myślą ,że hodowla to tak jak kiedyś
napisała Blue-Eminence rewia mody – upraszczając i to dość mocno.

Widać na wystawach koty ciemniejsze , jaśniejsze , większe mniejsze itd.
Wszystkie Ruski

Chyba każdy z nas ma w głowie wizję tego jaki kot mu się podoba – a plan
hodowlany nie jest niczym innym jak dążeniem do tego wymarzonego idealnego
kota.

Niektórzy w swoich hodowlach – opierają się głównie na szeroko rozumianym
EXPERYMENCIE łącząc różne koty z różnymi kotami i mając zwykle różne efekty.

Inni wyszukują korzystając z internetu z znajomości zawartych na wystawach
kotów które najbardziej pod względem genotypowym odpowiadają „ideałowi”
zwracając również uwagę na genealogię .

A są i tacy którzy chcą spróbować i oparcia szukają zwykle w
zaprzyjaźnionych hodowcach.. Różnie to bywa.

Czym ja się kieruję myśląc o mojej hodowli i swoich kotach to przede
wszystkim zdrowe , pozbawione wad piękne kocięta które znajdą kochających
właścicieli .

Wiem ,że dość niepopularne w kocim Ruskim środowisku jest to że nie
chciałyśmy ze wszystkimi liniami krzyżować nasze koty . Teraz po kilku
latach widzę ,że mimo wszystko raczej wyszkol to nam na dobre – bo koty z
naszej hodowli SA do siebie podobne , są charakterystyczne . Nikt nie może
również powiedzieć ,że któryś z naszych kotów dał kociaki z cechami
niepożądanymi w rasie np. białe plamy , czy nawet dość burzliwe CPC.

Mogę o swoich kotach powiedzieć ,ze znam ich rodowody, wiem jak wyglądali
przodkowie – coś przy kotach importowanych już ciężej – to wiem jak
wyglądają i czego mogę się spodziewać po kociakach po sprowadzonych przeze
mnie kotów. Chciałabym tu zaznaczyć ,że naprawdę ważne dla mnie jest rodowód - bo tak naprawdę wiele mówi o kocie i jest potężnym narzędziem w planowaniu potęcjalnych partnerów dla kota/ki.

Choć muszę dodać ,że hodowla to bawienie się z naturą a ona na czasem ochotę na psikusa i nie zawsze nam idzie na rękę.

pozatym Magis czuję ,żę ten tamat też szybko umrze tak jak i temat o typach RUS. Czasem wydaje mi się poprostu ludziom bardziej zależy na tym żeby kociaki poprostu były niż aby jakoś zadbać o rasę , dowiedzieć się czegoś albo podzielić się swoimi doświadczeniami.
A ja czuję się jak kosmitka - bo skuteczniejasza okazuje sie w praktyce metoda częstych prób i eksperymentów Jednak liczy się przede wszystkim skuteczność
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 16 stycznia 2006, 17:29 przez bluecats, łącznie zmieniany 1 raz.
Mojej szczęście w kolorze Blue

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 17:20

no właśnie bardzo szkoda, że temat szybko umrze, jak Asia mówi, choć przyznam się, ze po ponad rocznym czytaniu i obserwowaniu forum nie spodziewałam się cudów. "Każdy sobie rzepkę skrobie" - i chociaż tego nie rozumiem, przyjmuje do wiadomości, ze zamaist sie wspierać i dyskutowac o typach rus i planach hodowlanych lepiej np omawiać odwieczny temat pseudohodowli bądź karmy...

Pozdrowienia dla wszyskich hodowców :) i dzięki Asiu za post :)

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » piątek, 20 stycznia 2006, 12:34

To prawda, że temat "plan hodowlany" to temat rzeka, ponieważ można do niego podchodzić z wielu stron...

Zdrowe kociaki to oczywiście to co przewaza nad wszytkim, ponieważ nawet najlepsze w typie i najpiekniejsze kociaki, jeśli są chore lub mają wady musimy wycofać z hodowli.

Kazdy początkowy hodowca działał na oślep na początku. To nie powód do wstydu pomylić się i popełniac błędy..mam znajomych hodujących koty blisko 20-30 lat i właśnie Ci hodowcy częściej mówią o swoich błędach niż hodowcy młodzi, którzy jednak myślą że pewne rzeczy przewidzą i zaplanują. Zrozumienie, że hodowla to nie taśma produkcyjna gdzie można wziąść klucz i coś dokręcić i dalej pójdzie to już jak w fabryce, to pierwszy krok aby budować swój plan hodowlany.

Pierwsza moja para? Koty jakie blisko 6 lat temu mogłam kupić w Polsce - w rodowodzie z Amurem, Radgajem, Ĺťanuariami .. i kotka z pierszego miotu po Samie. Efekt? 6 kociąt z których przezyły 3, a 3 tydzień po tygodniu umierały dusząc się na moich rękach, kociaki z białymi dziąsłami (przy pobraniu krwi hemoglobiny praktycznie zero)..u jednego wywołało się zapalenie płuc, nigdy nie zapomne prób reanimacji i sztucznego oddychania, które łykając łzy próbowałam robić. To był koszmar! Kotka? roczna kocica i po badanich krwi trzustka w rozsypce, ja juz nawet pytałam ze łzami w oczach lekarza czy ja zawiniłam w diecie...usłyszałam że nawet gdybym pakowała wóde w kota to przy rocznym zwierzęciu nie byłabym w stanie spowodować takiego uszkodzenia narządów wewnętrznych. Finał? kocur- kastracja, kotka po odkarmieniu kociąt - sterylizacja, wszytkie 3 maluszki trafiły do dobrych domów z zakazem rozmnazania. Póżniej po roku się okazało, że 1 z 3 właścicieli wpadł na pomysł pokrycia kotki z tego miotu i zarzucał mi ze sie nie zgadzam bo nie chce konkurencji...nie wiem czy ktoś może sobie to wyobrazić.

Ile trzeba wytrzymałości i odporności psychicznej aby po takich pierwszych doświadczeniach - bo był to pierszy miot - chcec hodowwac koty dalej... Nie wazne że kocur ma IC , że kotka mogła jeszcze teoretycznie rodzić, ważne żeby bezwzględnie podjąć decyzje o nierozmnazaniu zwierząt z problemami zdrowotnymi - w moim wypadku to były już powazne wady.

Dlaczego o tym pisze? Chciałam powiedzieć tym, przed którymi jest dopiero pierwszy miot i tym którzy zastanawiają się nad hodowlą, że bywa często tak że w hodowli są ciężkie chwile, że zaplanowany skrupulatnie plan hodowlany bierze w łep i trzeba iść inną drogą. I wiem, że w naszym środowisku ciężko się czasem przyznać do takich problemów aby uniknąc opinii że "w tej chodowli są chore koty", ale są i tacy hodowcy, którzy pomogą. Naprawde, nie wyobrażam sobie gdybym usłyszała że ktoś ma takie problemy i mimo to chce hodować aby odmówić pomocy i współpracy i takich hodowców jest na pewno wielu w Polsce, którzy nie odmówią.

A co do planów dot urody? To prawda, że program hodowlany to krok po kroku dążenie do ideału własnego kota. Jak go narysować? oglądać strony, zdjęcia, jeżdzić na wystawy i patrzec , obserwować, porównywać rodowody..i rozmawiać , bo z każdej opini i każdej wizji można wyciągnąć coś dla siebie. Pamiętać też, że czasem trzeba zrobić krok do tyłu aby zrobić 3 kroki do przodu..Wazna kwestia, która nie wiem czy była tutaj poruszana to standard, a dokładnie zrozumienie standardu. Kazdy może go otrzymać i przeczytać ale co do cholery oznacza mocna głowa, mocna broda, proporcja, balans... trudno to wiedziec i rozumieć nie przechodząc "szkolenia" na żywo, mi samej hodowcy w Austrii, Niemczech i USA po prostu tłumaczyli , brali kota i pokazywali - zobacz to jest dobry profil a ten mógłby byc lepszy (skupiając się na jednym elemencie a nie na całym kocie). Tak po prostu trzeba się uczyć, zrozumieć standard, nauczyc się go a potem juz można go modyfikować do własnego kanonu piękna. Podejść krytycznie do swoich kotów i potrafić powiedzieć co jest w nich dobre a co słabe, patrzeć z przymrużeniem oka na wyniki wystaw ale i uczyć się i czerpać ze wskazówek jakie dają nam sędziowie..I pamiętać , że nie ma idealnego kota..bo gdyby był, nie mielibyśmy już po prostu nad czym pracować...

Czy tu jest jakiś limit znaków? bo się rozkręciłam...;-)
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » piątek, 20 stycznia 2006, 12:54

Dzięki Danka za post :)
Zgadzam się , że hodowla to ciągła nauka przeplatana problemami szczególnie na początku - ale im więcej hodowcy między sobą rozmawiają tym łatwiej pewne rzeczy eliminować.
Pamiętam twoją opowieść o pierwszym miocie - naprawdę straszne przeżycie ale podjełaś dobrą decyzję :)
Szkoda ,że sędziowie któzy są jakby hodowlanym jury - przynajmniej w kwesti zgodności ze standardem , nie zawsze są w stanie zweryfikować tą zgodności.
dzięki Bogu nigdy nie mieliśmy żadnch problemów z kociakami po Ragdaju, może to nie było dobre połączenie ?
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » piątek, 20 stycznia 2006, 13:47

Asia,

co do standardu, uważam że troche jesteśmy skostniali! Znowu przytocze CFA gdzie co roku hodowcy zgłaszaja zmiany do standardu, które są dyskutowane i zapada decyzja czy podjąć kroki aby standard zmienić czy nie . Nie chodzi tu o ZMIANE całego standardu, np propozycje na ten rok w rasie American Curl w CFA:
adding ELEGANT to the General Description--
adding curled BACK ears to General Description


Każdy się chyba ze mną zgodzi, że idziemy naprzód, że koty rosyjskie nie wyglądają tak jak 5 lat temu. Co daje odświezenie standardu, chociażby to że wszyscy sędziowie kat III od nowa się z nim zapoznają po zmianach, bo będą musieli...z urzędu. Może nie wszyscy, ale chodź część z nich zobaczy, pozna w jakim kierunku idziemy. Małymi kroczkami ale do przodu..

Co ja osobiście uznałabym za punkt do dyskusji? zaczęłabym od koloru i dałabym oficjalnie mozliwość pracy nad jaśniejszym kolorem. Prawie wszycy jednak dążą w większym bądz mniejszym stopniu do jaśniejszego furta (z zachowaniem wysrebrzenia oczywiście) więc dodanie do standardu w punkcie kolor futra:

medium TO LIGHT blue ("or light blue" - to juz do dyskusji) dałoby możliwość standardowego hodowlania kotów o jasnym odcieniu futerka z jednoczesnym nieodbieraniem standardu tym hodowcom, którzy nie chcą iść w tym kierunku. Pewnie, że osobiście jestem za zawęzeniem standardu i wogóle zmianą na LIGHT...ale zdaje sobie sprawe, że przecież mamy mnóstwo dobrych w typie ciemnych kotów (chodzi o M, to "ciemne" to moje spojrzenie) i te koty też moga z powodzeniem być hodowane.

Otworzyć furtke i poczekać co się bedzie działo..czy hodowy pójdą tym torem czy tez nie. To sie okaze w kilka lat. Oczywiście to jest moja propozycja , może są inne, w końcu po to mamy RUS Breed Council Secretary, której zadaniem jest zbieranie dostarczonych przez innych Breed Councilów uwag i propozycji hodowców i ewentualnie przygotowanie propozycji pod dyskusje i głosowanie na GA. Właśnie po to skostniałe FIFe wreszcie się zdecydowało na BC, aby oddać głos hodowcą..i co ..i nic;-)

A co do połącznienia hodowlanego. Oczywiście że często jest tak, że zdrowy kocur, zdrowa kotka a razem połączenie genetyczne tak fatalne, że nie wolno łączyć tej pary po raz drugi. Rozsądek podpowiada, że jeżeli po danej parze otrzymamy zdrowe i dobre w typie kociaki, należałoby pozostać przy tej parze, ale wiadomo, kotka może rodzić nie często a jeśli jest wiele mozliwości - kombinacji kojarzenia to zawsze kusi spróbowac z innym partnerem. No tam szukamy, kluczymy i na tym również hodowanie polega, a koty jak to koty..lubią nam czasem zrobić na złość i akurat z tym najpiękniejszym i najurodziwszym kocurem zajść w ciąże nie chcą, za to Burasek z podwórka a i owszem, chodz z naderwanym uchem i szramą na nosie..jest super i jemu to się nie żadna nie oprze;-)

Jeszcze taka jedna moja refleksja co do tego wycofania z hodowli. Moja piersza kotka po fatalnym miocie i problemami z trzustką - wiadomo, nie przeszło mi przez myśl, aby pozostawić ją w czynnej hodowli. Natomiast kocur, chodz okaz zdrowia i urody, nigdy nie chorował (z resztą teraz po kastracji mieszka u moje kolezanki na wsi i miewa sie wspaniale) i z powodzeniem mógłby mieć pewnie inne kociaki z iną kotką, ALE!! to jego charakter zadecydował o wycofaniu z hodowli - kot był agresywny, rzucał się z pazurami zupełnie bez powodu, do roku spał w łóżku i był kochanym kociaczkiem, po roku jakby demon w niego wstąpił. Dlatego też, jak ktoś mnie pyta, czy koty rosyjskie bywają agresywne, odpowiem TAK i na dowód pokaze blizny po moim pierwszym kocurze. Jakiś wyjatek? może...ale zapewniam że był to kocur rosyjski z krwi i kosci a jego rodowód jest analogiczny z wieloma kotami hodowlanymi naszych starszych polskich linii....I nikt mi nie wmówi, że to nabyte bo wiem jak był traktowany i w jakich warunkach wyrastał. Z pełnym przekonaniem uważam, że powodem jest GENETYKA. To kolejna przesłanka o doborze kotów w hodowli, kot hodowlany (podkreslam: hodowlany) NIE MA PRAWA być bez powodu agresywny ani w domu ani na wystawie, pokazywanie niezadowolenia to jedno ale gryzienie, drapanie to druga sprawa. Moim zdaniem, nie mają racji ci którzy tłumaczą zachowanie swoich kotów że to stres, wystawa, że od małego kot nie jeżdził i nie jest przyzwyczajony...kot może się bać, ale NIE MOZE być agresywny. Takiego kota, chodź wiem że to czasem z bólem serca, należy wycofać z hodowli. Ci z hodowców, którzy maja większe doświadczenie przyznają mi racje, że taki charakterek się "niesie". I po co to ciągnąć? I żadna to przyjemnośc być podrapanuym przez swojego kota i mała satysfakcja oberwować podobne zachowania jego potomstwa. Naprawde, nie tylko uroda i zdrowie jest dziedziczne, charakter również.

Podjęłam decyzje o wycofaniu kocura, czekałam ponad rok na kota z USA pytając w pierwszej kolejności jaki ma charakter. Kosztowało mnie to czas i pieniądze, ale zapewniam NIE ZAŁUJE ani ani odrobinke. Patrząc z perspektywy kilku lat - to była słuszna decyzja!!
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » piątek, 20 stycznia 2006, 13:58

a może się jednak ten wątek szybko nie skończy :)

jeśli chodzi o BC to niestety sami hodowcy sa dość konserwatywni
i w sumie to nie zabardzo rozumiem bo zmian do standardu nie chcą ale sami wprowadzają do swoich hodowli 'amerykańskie ' linie

Zgadzam się również co do dziedziczności charakterku - w duzej mierze to zasługa przodków - ale jest cechą nad którą hodowcy mogą pracować :)
Sters u kota niestety dość często objawia się "ślepą agresją"
kota ciężej opanować niż psa. Zgodzę się że powinno się
unikac łączenia kotów które źle się zachowują
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » piątek, 20 stycznia 2006, 14:16

Asia,

to może źle powiedziane...w tym bowiem wypadku chodziło mi nie o ZMAINE standardu a o POSZERZENIE standardu. Czyli dla jednych brak zmian a dla drugich otwarcie okienka. Co zaszkodziłoby to tym, którzy konsekwentnie hoduja w starszym standardzie? nic... ale jednak się nie zgadzają. I chyba wszyscy wiemy dlaczego...
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » piątek, 20 stycznia 2006, 16:54

ja nie wiem :( ale bardzo dziekuje Blue Eminence za posty. Poszerzają horyzonty, nawet jeżeli nie ze wszystkimi poglądami się zgadzam :) a o to przeciez chyba chodzi, żeby rozmawiać.

Awatar użytkownika
Blue Eminence
BLUE EMINENCE*PL
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 1 września 2005, 22:40
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Kontaktowanie:

Postautor: Blue Eminence » piątek, 20 stycznia 2006, 19:00

Napewno kazdy pokiwa tutaj głową, że nie możemy mieć wszyscy takich samych kotów odbitych przez kalke!
Będziemy mieć inne poglądy gdyz mamy inne doświadczenia, moje wypowiedzi i poglądy to tylko wynik moich własnych doświadczeń a za kilka lat bedą zapewne inne gdyż zmodyfikują się kolejnymi wydarzeniami, trudnościami, radościami.
Mamy też inne gusty!!!! A o gustach się nie dyskutuje .. jak się komuś coś podoba to trudno go przekonać aby spodobało mu się cos innego - w kotach oczywiście.
Gusty jednak TEZ sie zmieniają i to co się nam nie podoba teraz, może się przekonamy w późniejszym czasie.
Tylko ważne w tym wszystkim wiedzieć przynajmniej co się chce, umieć widzieć a nie tylko patrzyc - na koty i nie podchodzić do tematu "o ale ten kot mały", albo "ale on ma zółte oczy" ale może ma dobrą głowę, dobre proporcje czego nie maja inne koty i kojarzy się pary z takim kotem licząc że wniesie nam do programu to co akurat bardzo chcemy.

Przykład? moja kolezanka ma kocura który ma piękna głowę, profil narysowany od "ekierki" ja sie napatrzec nie mogłam, że to jednak mozliwe dostać taki profil...i to nic, że uszy to juz ma do przesady rozjechane a oczy za okrągłe bo ja właśnie szukam takiego profilu i tu jest to co powiedziałam wcześniej - czasem trzeba zrobić krok do tyłu aby później zrobić 3 naprzód.
Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich i Amerykańskich Curl . American Curl Breed Council FIFe.

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » piątek, 20 stycznia 2006, 23:18

mam nadzieję, że tez będę za kilka lat dysponować taką wiedzą a tymczasem nasunal mi się pomysł:
może w ramach rus show w wawie zrobić troszkę więcej? pokazać np typy rusków, opowiedzieć o różnicach, pokazać te różnice właśnie... albo chociażby omówić standard rasy na przykładzie konkretnych kotów?
Niech show będzie naprawdę ruskim show, hm?


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość