Mam juz tylko jednego kota

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » wtorek, 10 stycznia 2006, 19:10

Alez nie!
ObrazekObrazekObrazek

szafir
Z SZAFIRU*PL
Posty: 72
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 23:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: szafir » wtorek, 10 stycznia 2006, 19:54

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: ,
no bo co można powiedzieć

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » wtorek, 10 stycznia 2006, 23:08

Mariejo..kochana.. jedynym ukojniem w bólu jest tylko czas.... i wiara ze koty maja 7 zyc... ze powracaja do nas by kochac nas jeszcze bardziej

Dlatego z cełgo serca zycze ci aby Misiek sprowadzil we własciwym domu do ciebie koteczka.. tak by Pusiek nie byl smutny i Ty.Koty to tak magiczne istoty ze na pewno uda sie wam odnalzc siebie... i twoje serce znowu bedzie sie usmiechac

a teraz juz zawsze bedziesz miec kociego opiekuna obok siebie , kocia dusze która cie nigdy nie opusci.....

Mariejo, tule mocno... na prawde nie wiem co moglobyc przyczyna..ale juz nie zadreczaj sie.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » środa, 11 stycznia 2006, 09:32

caly czas sie zastanawiam co moglo byc przyczyna jego odejscia i czy wyniki sekcji beda miarodajne. Okropne sprawdzam czy zyje Misiek sprawdzam czy Marysia oddycha mam taka fobie smierci. Moze Pusiek odszedl bo byl dyskryminowany przez Miska a ja odkad mam corke poswiecalam kotom mniej czasu, np. nie spalam juz z nimi.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ultra » środa, 11 stycznia 2006, 09:45

myślę, jestem pewna, że jeśli czul by się dyskryminowany to okazywałby to w inny sposób np.: sikałby po kątach, byłby agresywny lub wyraźnie unikałby czy bał się drugiego, nie wiem.... nie jadłby ale na pewno by z tego powodu nie umarł.
może tak miało byc tak mu było dane...

głowa do góry, żyjesz dla córeczki, męża i drugiego kocórka, będzie dobrze
trzymaj się
Obrazek

Awatar użytkownika
Anuszka
RADIO EREWAŃ*PL
Posty: 107
Rejestracja: sobota, 28 sierpnia 2004, 17:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Anuszka » środa, 11 stycznia 2006, 16:45

Mariejo, obsesja śmierci po takim wydarzeniu to coś zupełnie norlmalnego, wierz mi sama przeżyłam straszliwe chwile i to związane ze śmiercią najbliżej mi osoby i to co wyprawiałam potem wyglądało podobnie jak u Ciebie -ciągle sprawdzałam czy ktoś oddycha, budzilam się w nocy bo cisza wydawała się podejrzanie cicha. Niestety mi to do końca nie przeszło, niestety bo takie myslenie jest wyczerpujące niezmiernie i prowadzi do samospełniających się proroctw.
Łatwo powiedzieć trzymaj się-trudniej być tym co ma się trzymać. Ale wiesz co to wielki banał, niemniej przetrenowany na mnie i milionie innych osób, któe traciły najbliższych CZAS LECZY RANY.
Będziesz zawsze Pańcią Puśka i zawsze będziesz o nim pamiętać tylko coraz mniej boleśnie a z coraz wiekszą sympatią. Może kiedyś dojrzejesz do zorganizowania towarzystwa Misiakowatemu?
Dorota

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » środa, 11 stycznia 2006, 20:55

Fakt czas leczy rany, nie wiem czy bedzie latwo przyjac nowego kota Pusiek i Misiek byly razem od urodzenia.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » piątek, 13 stycznia 2006, 11:17

Nadal nie wiadomo co bylo przyczyna smierci Puska, mial nieliczne bakterie z rodziny pasterella w plucach i narzadach wewnetrznych ale to nie jest przyczyna smierci. Otrcie jesli tak to czym, nie mam w domu trucizn ani zadnych prparatow chemicznych ani roslin. Poza tym znalazlam go w pozycji spiacej wiec chyba sie nie meczyl. Po raz kolejny wykluczono dzis jako powod smierci serce.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 12:03

To byla jednak pasterella i moze krma tez zrobila swoje w kazdym razie nigdy wiecej RC.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Anuszka
RADIO EREWAŃ*PL
Posty: 107
Rejestracja: sobota, 28 sierpnia 2004, 17:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Anuszka » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 16:32

A co to jest pastrella ???? I czemu taka straszliwa ????

Awatar użytkownika
Reni
Posty: 104
Rejestracja: wtorek, 8 listopada 2005, 15:48
Lokalizacja: Piękne Mazury
Kontaktowanie:

Postautor: Reni » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 16:46

Dobrze ze pytasz bo juz myslalam, ze to tylko ja nie wiem co to jest.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 17:21

To jest paskudna bakteria powodujaca zaspalenie pluc, nie wiem skad moglam im przyniesc teraz Miskowi zrobie wymaz. Podejrzewam ze przyczynil sie do tego RC, Pusiek byl moze bardziej oslabione i bakteria zrobila swoje. Wyrzucilam RC i wrocilam do Eukanuby. Dyskusja po smierci puska na miau.pl.
ObrazekObrazekObrazek

jolek
Posty: 149
Rejestracja: poniedziałek, 11 lipca 2005, 11:18
Lokalizacja: Poznań

Postautor: jolek » poniedziałek, 16 stycznia 2006, 17:21

probiotic bacteria...

tylko skad ta bakteria sie wzięła...?
możliwe, że RC i jeszcze coś?
co mówia veci?
Obrazek Enzo & Vito

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » wtorek, 17 stycznia 2006, 12:24

Wlasnie skad sie wziela???? Koty nie wychodza, na butach, jest zima i na mrozie gina bakterie.... Na poczatku bylo ze jest jej niewiele a na koniec ze to byla przyczyna smierci, moze zrobili sekcje po lebkach bo to tylko kot... Dzis wet pobral probke od Miska i odda do laboratorium dla ludzi. co do karmy to mozliwe ze tez sie przysluzyla i kot byl oslabiony. Musze czekac na wyniki do piatku popoludnia.....
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » czwartek, 19 stycznia 2006, 12:12

Chyba jednak karma bo ostaecznie wyszlo ze odszedl z powodu paleczek clostridium perfringer. Uwaga na karmy zawierajace mieso z krolika. Royala nie chce nawet gratis.
ObrazekObrazekObrazek


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość