Z serii: czy wasze koty też...?

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Z serii: czy wasze koty też...?

Postprzez tunturi » sobota, 17 września 2005, 12:53

Dla rozluźnienia atmosfery:

Czy wasze koty też lubią wygrzewać się pod lampą i wpartywać się w żarówkę z odległości 1 cm? Prawdę mówiąc ciarki mnie przechodzą, jak to widzę, ale Kysa robi tak co wieczór leżąc ma moim biurku - czy jej ta żarówka nie razi??? :o
Avatar użytkownika
tunturi
 
Posty: 277
Dołączył(a): piątek, 3 grudnia 2004, 16:24
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Rincevind » sobota, 17 września 2005, 13:03

może nie tak ale podobnie. Łamaniec jest rewelacyjny, bo leży n amonitorze kompa i jednocześnie usiłuje wsunąć się pod lampkę halogenową.
Aida i Żaba dachowa RUSałka
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Rincevind
 
Posty: 314
Dołączył(a): piątek, 5 sierpnia 2005, 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Werdelit » sobota, 17 września 2005, 13:04

moje kocurki ocierają sie pyszczkami i lampe.. tzn o jej obudowe. i sie martwie czy aby nie jest to niebezpieczne dla ich oczek. Tak bliski kontakt z cieplym halogenem..
Avatar użytkownika
Werdelit
 
Posty: 741
Dołączył(a): wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn

Postprzez Rincevind » niedziela, 18 września 2005, 07:35

A czy Wasze koty też w czasie polowania (bardziej amoku) ni ezwracają na nic uwagi i zdarza im sie rozpłaszczyć na ścianie lub nie do końca wylądować jak by chciały?
Chyba sciany obiję gąbka bo Ida ostatnimi czasy przybrała rozwiązania siłowe w polowaniach a nie kocią grację. Gdzie ona to zobaczyła? :D
Aida i Żaba dachowa RUSałka
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Rincevind
 
Posty: 314
Dołączył(a): piątek, 5 sierpnia 2005, 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez bluecats » niedziela, 18 września 2005, 07:51

Oj, tak szczególnie Frodo często ląduje na lodówce albo na ścianie
Co do wygrzewanie sie pod lampką - to nie zabardzo mają jak, maluchy lubią za to monitor.
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Werdelit » niedziela, 18 września 2005, 07:58

U mnie gdy chłopaki sie gonią, szczególnie, że mam w domu panele i tylko dwa skromne male dywaniki-dekorycyjne bardziej, niż użytkowe, to przyczepność do podłożna nie jest najlepsza.Na zakretach doslownie wchodza w poslizg. Dlatego tez nie obcinam im tylnich pazurków tak często jak te przednie. Dają sobie swietnie rade., szczególnie Andulek, bo ma włochate stopki i futerko miedzy paluszkami i przez to dodtakowo sie ślizga. Ale jakos tak zasuwają w galopadach umiejetnie, ze odpukać nic sie nie dzieje.

chociaz raz zamknełam drzwi-na trasie salon- sypialnia. Mam wrazenie, że oni tak na oślep pedzą bo obdydwoje: łubu dubu w drzwi!! :olaboga:
Ostatnio edytowano niedziela, 18 września 2005, 08:02 przez Werdelit, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Werdelit
 
Posty: 741
Dołączył(a): wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn

Postprzez Werdelit » niedziela, 18 września 2005, 08:00

A powiedzcie czy wasze kotyj edzą jak świnki? U mnie "dziurawa japa" ma ksywakę Asus.. wszystko jest obok miski i na ziemi, z japki leci.. no dosłownie jak świnka.. tez tak maja wasze kotki/ kocurki.??


bo ja wiem ze Pusia tez je jak świnka( mam nadzieje ze Marcin mnie nie udusi) czyli z tgeo wynika ze moje wnuki.. bąda musiały miec kupione korytka ihihihih
Avatar użytkownika
Werdelit
 
Posty: 741
Dołączył(a): wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn

Postprzez Rincevind » niedziela, 18 września 2005, 08:17

A czy Wasze koty też: niby nic tam nie robią ale nagle cała ziemia z doniczki jest w bardzo ładnej grządce na parapecie lub ziemi?
Ida jako znana i uznana koparka robi to w tempie ekspresowym i niewidzialnym. Kiedyś usiłowaliśmy przyłąpać ją na tej czynosci, cztery osoby się wpatrywały, ale nie było szansy. Za to doniczka pusta a ziemia obok.
Co do jedzenia to poza mieskiem, resztę zjada w misce, naet jak walczy z boschem, zeby znaleźć znajdujący sie pod nim RC :twisted: . Miesko natomiast należy upolować, zabić, pobawić się i dopiero zjeść. Z niepokojem czekam na dzień kiedy przyniesie mi je do wyrka
Aida i Żaba dachowa RUSałka
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Rincevind
 
Posty: 314
Dołączył(a): piątek, 5 sierpnia 2005, 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Werdelit » niedziela, 18 września 2005, 08:20

Rincevind, a to masz elegancką kopareczką, jak na damę przystało oczywiście ;))

Nie znasz dnia ani godziny, kiedy mięsko zawita w twe pielesze.. bądź czujny :lol:
Avatar użytkownika
Werdelit
 
Posty: 741
Dołączył(a): wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn

Postprzez Rincevind » niedziela, 18 września 2005, 08:39

A czy Wasze koty też: daje się pacyfikować, z pełnego rozbrykania do stanu śpię i mrucze zadowolona na kolanach pod polarem?
Ida zostaje przechwycona w czasie galopu zamknieta pod polarkiem i w ciągu paru sekund zmienia się w mruczałkę i śpiocha. Pełna rewelacja:-)
Aida i Żaba dachowa RUSałka
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Rincevind
 
Posty: 314
Dołączył(a): piątek, 5 sierpnia 2005, 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Werdelit » niedziela, 18 września 2005, 08:53

Pacyfikacja Dulisia tak własnie wygląda- mruczę i jest mi dobrze!
Pacyfikacja Asusa.. hmm..nie działa... nastepuje efekt przeciwny- jeszcze więcej rozrabia ;))
Avatar użytkownika
Werdelit
 
Posty: 741
Dołączył(a): wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn

Postprzez tunturi » niedziela, 18 września 2005, 11:06

Kysa jada w miarę porządnie.
W kwiatach na szczęście grzebie rzadko.
Za to zdarzają się jej opętańcze biegi, kiedy wyraźnie traci sprawność w amoku: wskakuje na umywalkę lub wannę, plączą się jej łapy i spada, albo zamiast zbiec z antresoli, leci na łeb na szyję, nie trafiając w ani jeden schodek i rąbie jak worek o podłogę :mrgreen:
Avatar użytkownika
tunturi
 
Posty: 277
Dołączył(a): piątek, 3 grudnia 2004, 16:24
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Rincevind » niedziela, 18 września 2005, 11:11

A czy Wasze koty też: pomimo tego że są delikatnymi istotkami i oczywiście arystokratkami, tupią jak satdo pijanych słoni, niezależnie od powierzchni na jakiej są?
Oczywiście szczególnie nocą. Ida opanowała ten rodzaj przemarszu do perfekcji. Niby nieodywanionej powierzchni to ze dwa metry kwadratowe jest, al enie przeszkadza w wydawaniu dźwięków przemarszu kompanii reprezentacyjnej po bruku
Aida i Żaba dachowa RUSałka
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Rincevind
 
Posty: 314
Dołączył(a): piątek, 5 sierpnia 2005, 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Werdelit » niedziela, 18 września 2005, 11:43

u was biega jeden słoń.. a umnie!!!! Stado bizonów, atak wściekłych mamutów i

a co dopiero przy wiekszym stadku :o - a swoją drogą to ciekawe, czy koty gionią się też trójkami? he??
Avatar użytkownika
Werdelit
 
Posty: 741
Dołączył(a): wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn

Postprzez Rincevind » niedziela, 18 września 2005, 11:48

Ruski to obowiązkowo!!! Hajda Trojka!!!!!
Aida i Żaba dachowa RUSałka
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Rincevind
 
Posty: 314
Dołączył(a): piątek, 5 sierpnia 2005, 21:34
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron