Czy rus z CPC nadaje sie do hodowli?

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

LongDondSilvel
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 19 sierpnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Łódź

Czy rus z CPC nadaje sie do hodowli?

Postautor: LongDondSilvel » piątek, 19 sierpnia 2005, 18:45

Witam wszystkich serdecznie. Śledzę forum od czasu kiedy postanowiłam kupic Rusa. Jestem przed zakupem kotki hodowlanej i miedzy innymi mam na oku hodowle kurs rachunkowości, plan kont W sieci piszą, że koty z tej hodowli [cenzura] niosą CPC. Czy można rozmnazać takie koty i sprzedawac tylko z przeznaczeniem na kolanka?

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 00:34

witaj,
tak sobie myslę, że lepiej kupić kotka bez obciążeń...a może wypowiedzą się jednak bardziej doświadczeni hodowcy, to bardzo ważne pytanie...sama jestem zainteresowania opiniami ludzi z większym doświadczeniem czy nikomu nie zależy na tym, aby dobrze poradzić?? Czy nikt nie czyta tego watku???? :?

Marianna
Posty: 143
Rejestracja: poniedziałek, 20 września 2004, 23:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Marianna » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 05:05

jako osoba nieobeznana pytam: czy moglby mi ktos powiedziec co to jest CPC? inne skroty uzywane w watku o "feralnym miocie" tez bylyby mile widziane :)))
pozdrawiam,
Marianna
http://www.hebella.info
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 09:11

witam,
CPC - oznacza iż kot jest nosicielem genu PIONT - gen ten wystąpił u jego przodków .
Jeśli chodzi o to czy koty te powinny być hodowlane - to moim zdaniem - NIE
mogłoby to doprowadzić do sytuacji takiej jakią mają hodowcy Syberyjczyków - gdzie badany jest rodwód kota na 15-20pokoleń wstecz - by uniknąć kociąt NEVA w miocie a nie raz się zdaża niespodzianka w postaci tych właśnie kociaków

Nikt z nas nie może mieć 100% pewności ,że po połączeniu z normalnym ruskiem - nie urodzą się pointy .

Jeśli chodzi o wymieniąną wyzej hodowle - to proponuję kontakt bezpośrednio z nią.
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 264
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 09:45

Odpowiedź na pytanie brzmi - NIE.
Jeżeli ma to być kotka hodowlana, to nie powinna ona przenosić genu innego koloru niż ten uznany w standardzie rasy RUS.
Nie ma żadnego powodu, żeby w planach hodowlanych używać kotów CPC, a następnie sprzedawać maluchy "tylko na kolanka" - hodowla ma pracować dla dobra rasy. A w CPC nie widać żadnego dobra dla RUS.

Niebieskich "nakolankowych" jes bardzo dużo i bez CPC... ;)
Obrazek + Reszta Kociej Ferajny :-)

StefanZ
Posty: 225
Rejestracja: piątek, 29 kwietnia 2005, 13:51
Lokalizacja: Szwecja
Kontaktowanie:

Postautor: StefanZ » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 09:59

Coz, to pytanie mozna rozlozyc na dwa:

Jezeli zamierza sie hodowac jedynie koty "na kolana", to czy mozna uzyc rodzicow o ktorych sie wie ze maja pewne defekty?
Tym bardziej ze wiemy z w tym wypadku defekt nic nie szkodzi malemu pointerowi jezeli taki juz ze narodzi. Maly jest zdrowy fizycznie i psychicznie.

Ale sa przeciez i inne defekty w praktyce nieszkodliwe np male skrzywienie ogona gdzie jednak kota w praktyce nie uzywa sie do hodowli - ani nie na wystawy jako nienaruszony.


Nastepne pytanie jest czy ten gen CPC= point jest az tak straszny. Ja wiem ze sa doswiadczeni hodowcy ktorzy tak nie uwazaja (notabene ci hodowcy bija sie klami i pazurami o koty rosyjsko niebieskie, inne warianty dla nich nie do pomyslenia.)
Ale to inna historia, sproboje moze w tym drugim watku o genie CPC.
EDYT. Napisalem. (Summa summarum, hodowcy w Skandynawii nie biora tego za duzy problem.)
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 29 sierpnia 2005, 09:40 przez StefanZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Jamusjkin oraz Zjivago przekazuja braterske pozdrowienia!

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 264
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 11:15

Hodowla to planowa opieka nad wzrostem i rozwojem zwierząt (lub roślin), zabiegi mające na celu doskonalenie cech dziedzicznych hodowanych osobników... Można hodować doskonałe koty i wydawać je jako "koty kolankowe", ale w dalszym ciągu pracuje się nad rozwojem rasy. Czasem rodzą się koty w gorszym typie - ale żeby świadomie hodować jedynie "na kolana"? Tego nie można nazwać hodowlą.

Jak mamy przekonywać, że pseudohodowcy biorą i rozmnażają to, co pod rękę podejdzie - a my tylko te koty, które coś dobrego dla rasy wnoszą lub przynajmniej poprzeczki nie zaniżają?

Defekt nie szkodzi zdrowiu malucha, ale w rasie RUS jest nieporządany.
Dlaczego nie rozmnażamy dalej kotów RUS z białymi krawatkami? Albo zezowatych? Albo z widocznym pręgowaniem (bynajmniej nie "ghost marking")? Przecież to też tylko defekty urody.
Przy tych wadach nie mamy wątpliwości; ciekawi mnie dlaczego więc pojawiają się przy CPC?
Obrazek + Reszta Kociej Ferajny :-)

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 14:33

[quote="Alvika"]
Jak mamy przekonywać, że pseudohodowcy biorą i rozmnażają to, co pod rękę podejdzie - a my tylko te koty, które coś dobrego dla rasy wnoszą lub przynajmniej poprzeczki nie zaniżają?

quote]
no to jedno pytanie jakoś tak samo mi sie nasuwa....te koty z tym własnie niepożądanym genem pojawiły się w renomowanej hodowli czy w pseudohodowli.....nie ma dla mnie róznicy w momecie kiedy słyszę takie rzeczy :roll: ...sądzę, że skoro dzieją się takie wpadki to renomowane hodowle stają sie zatem po prostu fikcją :? i w tej sytuacji rasowy = rodowodowy ma w ogole jakieś zmaczenie?

Kupiłam kotkę hodowlaną, nie mam sprawdzonych informacji podanych jako oficjalne, że jest tym wadliwym genotypowo kotem, ale podejrzewam, że jednak jest więc sterylizacja jest tylko kwestią czasu i nie ulega żadnej kwestii - dzieci mieć nie będzie :( chociaż bardzo bym chciała..a kot ma rodowód prawda?...no a wynika z tego że w pseudohodowlach może można spotkać koty całkiem czyste rasowo....takie sytuacje powodują że tracę wiarę w uczciwosć wszystkich dookoła hodowców.
I w końcu może wypowie się ktoś najbardziej ,,zamieszany" czyli właściciel miotu z kotkami cpc? jak to w ogóle było możliwe, lewe mioty? przekręty z rodowodami czy jak? nie wiem jak to działa naprawdę zdumiewa mnie fakt, że mając kota z rodowodem nie mam i tak ĹťADNEJ gwarancji że jest rasowy prawda?
uwielbiam moją kotkę i nawet wysterylizowana będzie najlepszą kotką jaką widziałam w typie rus, a NA PEWNO NIE BEDĘ Z TAKIM ZAANGAĹťOWANIEM BRONIĆ JUĹť IDEI RASOWY = RODOWODOWY bo to pic na wode fotomontaż

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 264
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 14:48

Ale mi chodziło o dalszy wykorzystanie kota z ustalonym CPC -> nie do hodowli.
Obrazek + Reszta Kociej Ferajny :-)

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 264
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 15:03

Tak najzwyczajniej:

CPC nie jest pożądane w RUSach. Standard nie przewiduje colourpointów. Ale takie koty się rodzą - jako długofalowy efekt dawnego krzyżowania RUS z colourpointami.

W rodowodach naszych kotów nikt nie posiada zapisu CPC, więc nabywając kota nikt z nas nie mógł nawet przypuszczać, że nasz niebieski ogon może być nosicielem. Może, ale nie musi.
Nosicielstwo wychodzi na jaw w momencie krycia dwóch nosicieli colourpointa - i taką sytuację tu przerabiamy.

Takie krycie mogło zdarzyć się u pseudo-hodowcy - sprzedałby pewnie maluchy niebieskie jako RUS, a colourpointy jako syjamy starego typu :? ).
Mogło paść na hodowcę nieuczciwego - zataiłby ten fakt, zgłosiłby tylko niebieskie kocięta z takiego miotu, które to mogłyby zwiększyć dalej udział niewykrytych CPC w naszych hodowlach... i za kilka latek kocię colourpoint w miocie RUS byłoby chlebem powszednim.
Mogło też paść na hodowcę uczciwego - co się zdarzyło - który zgłasza to w oddziale. I chwała takiemu hodowcy :!: Dzięki temu wiadomo które koty niosą gen colourpointa, którym należy się przyglądać pod kątem nosicielstwa i jakich kotów / linii nie należy łączyć, jeżeli chcemy uniknąć CPC w naszej hodowli.
Obrazek + Reszta Kociej Ferajny :-)

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 15:07

Alvika pisze:Mogło też paść na hodowcę uczciwego - co się zdarzyło - który zgłasza to w oddziale. I chwała takiemu hodowcy :!: Dzięki temu wiadomo które koty niosą gen colourpointa, którym należy się przyglądać pod kątem nosicielstwa i jakich kotów / linii nie należy łączyć, jeżeli chcemy uniknąć CPC w naszej hodowli.


Wiadomo? nie powiedziałbym.

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 264
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 15:13

Fakt - poprawka: będzie wiadomo.

Przepraszam.
Obrazek + Reszta Kociej Ferajny :-)

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 15:32

Csilla- w bliźniaczym wątku Stefan dopisał ,żę RUS dużo dużo wczesniej były w celach poprawienia rasy łączone z siamami
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 15:56

Alvika pisze:Takie krycie mogło zdarzyć się u pseudo-hodowcy - sprzedałby pewnie maluchy niebie skie jako RUS, a colourpointy jako syjamy starego typu :? ).
Mogło paść na nieuczciwego hodowcę- zataiłby ten fakt, zgłosiłby tylko niebieskie kocięta z takiego miotu, które to mogłyby zwiększyć dalej udział niewykrytych CPC w naszych hodowlach... i za kilka latek kocię colourpoint w miocie RUS byłoby chlebem powszednim.
Mogło też paść na hodowcę uczciwego - co się zdarzyło - który zgłasza to w oddziale. I chwała takiemu hodowcy :!: Dzięki temu wiadomo które koty niosą gen colourpointa, którym należy się przyglądać pod kątem nosicielstwa i jakich kotów / linii nie należy łączyć, jeżeli chcemy uniknąć CPC w naszej hodowli.


racja
Mojej szczęście w kolorze Blue

LongDondSilvel
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 19 sierpnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Łódź

Postautor: LongDondSilvel » niedziela, 28 sierpnia 2005, 15:28

Witam po dłuższej nieobecności spowodowanej siłą wyższą. Dziekuję za wszystkie odpowiedzi na moje retoryczne pytanie. Wniosek jest jeden skoro chcesz ruska do hodowoli to nie z Polski. Trzy koty z CPC w jednej hodowli i pierwszy przypadek w Polsce - statystycznie niemożliwe. Nie rozumiem jednego, dleczego ogłoszenie tej pani znajduje się w dziele kocięta, ja namiary na tą hodowlę znalazłam właśnie stamtąd i o mały włos nie kupiłam ruskiego pointa. Skoro jesteście klubem rasy to co ta "hodowczyni" robi w Waszym gronie? Ta pani dba tylko o kasę, bo nadal chce te koty rozmanżać, pewnie robiła by to też gdyby kocięta rodziły się z piątą nóżką - może założyłaby cyrk obwoźny. Myślałam o zapisaniu się do klubu, ala za takie towarzystwo, gdzie przymyka się oczy na takie rzeczy to ja serdecznie dziękuję.


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości