koty a powierzchnia mieszkania

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

AWG
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek, 23 maja 2005, 21:37
Lokalizacja: WROCŁAW

Postautor: AWG » piątek, 8 lipca 2005, 14:00

Dziekuje za ten wpis Remkey. Ciesze sie, ze ktos oprocz charakteru mieszkania bierze pod uwage charakter ludzi. Pozdrawiam :luv6:
ANN PASSION*PL

aurora
BENITA OSTROV*PL
Posty: 391
Rejestracja: środa, 28 kwietnia 2004, 01:16
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: aurora » piątek, 8 lipca 2005, 14:14

Remkey (Asiu o Tobie bedę pisała:) )... ja mam zdanie jakie mam na temat przestrzeni życiowej dla kotów hodowlanych. Bardzo lubię Asię... ale nie znaczy to, ze nie mogę mieć swojego zdania.

Uwazam jednak, ze sytuacja Asi a AWG nie jest porównywalna.
Poza tym jak rozmawiam z Asią to często słysze... " Jak ja bym chciała tego kota... jaki śliczny... ale nie mam warunków na kolejnego... mam za małe mieszkanie... jeszcze nie teraz..."
I to rozumiem :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » piątek, 8 lipca 2005, 16:29

Droga AWG, chodzilo mi o 7 kotów ile powinno być kuwet na 7 kotów to pytanie źle sformułowałam, niejasno przepraszam! :)

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » piątek, 8 lipca 2005, 17:04

a ja bym chciała zapytać AWG jak to się stało, ze zamieszkało z nią tyle zwierzaków? i czy planuje powiekszanie tego stadka?

diunak
Posty: 77
Rejestracja: środa, 6 kwietnia 2005, 09:49
Lokalizacja: poznań

Postautor: diunak » piątek, 8 lipca 2005, 17:10

witam wszystkich, pozwole sobie dorzuc i moje zdanie:

Moje zdanie jest takie, ze powodzenie kazdego <zwierzynca> zalezy od wielu czynnikow:

- czas czlowieka, ktory moze posiwecic zwierzakom. Jesli chodzi o przeliczniki to lepiej je wprowadzic wlasnie tutaj :) Kazde zwierzatko musi byc wylelane, wypielegnowane, trzeba z nim pogadac a pieska takiego jak np moj jeszcze solidnie przynajmniej co drugi dzien przegonic (normalne, systematyczne, wielokilometrowe treningi - szczegolnie zima :))) )

- przestrzen - w przypadku wspolnoty kazdy musi miec 1.swoja przestrzen 2.swoja kryjowke 3.swoja sypialnie. Rowniez czlowiek - to poswiecenie jakiejs swojej innej przyjemnosci (np spotkan znajomych u siebie w domu) nie powinno miec tu miejsca, chociaz oczywiscie to prywatna sprawa kazdego.

- charakter osobniczy zwierza - zdarzaja sie zwierza smiale i bezczelne (gosciom od razu hyc na kolanka) albo strachliwe i niesmiale (panika gdy w domu goscie, paniczny strach przed innymi mieszkancami domu - tak, tak tak sie moze zdarzyc) mysle ze to bardzo wazny czynnik, ktory powinnismy brac pod uwage w planowaniu przestrzeni i rozmiarow zwierzynca - indywidualne charaktery naszych podopiecznych - aby kazdy czul sie naprawde komfortowo.

ja mimo, ze najchetniej wzielabym wszystkie miss polonie i wszystkie biedaczyska tego swiata do siebie - nie robie tego jednak. Ponad pol roku podejmowalam decyzje o drugim psie biorac pod uwage wlasnie glownie te 3 czynniki - teraz juz wiem, ze ten psiak wyczerpie limit zwierzat w moim domu, mimo ze przestrzeni wg przelicznika starczyloby dla tych wszystkich wymienionych:)

pozdrawiamy!

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » piątek, 8 lipca 2005, 18:24

Diunak, dziekuje Ci, ze tym postem sprawilas ze wierze ze ludzki rozsadak istnieje. Chcialabym aby to co napisalas przyswiecało kazdemu, kto kupuje, przygarnia, rozmnaza swoje futrzatki.
Dziekuje ci Olga za madre słowa.

AWG
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek, 23 maja 2005, 21:37
Lokalizacja: WROCŁAW

Postautor: AWG » piątek, 8 lipca 2005, 19:18

Jak to sie stalo, ze jest nas sporo? Od momentu kiedy podjelam decyzje o kotkach hodowlanych, mialam limit ilosciowy. Docelowo maja byc trzy koteczki. I ani jednej wiecej bez wzgledu, gdzie sie przeprowadze. Suczka zostala kupiona ze wzgledu na bezpieczenstwo córki. Owczarek mial byc jej osobistym strózem (mieszkalysmy w jednej bramie z pedofilem a ja przyznaje bez bicia mam powody bac sie o dziecko). Niestety Roxi jest bardzo ciezko chora... niewiele juz jej zycia zostalo (mimo, ze ma rok)... decyzja o drugim psie byla bardzo trudna i raczej ktos, kto nas bardzo dobrze nie zna, nie zrozumie jej...
Pod koniec ubieglego roku (pierwsza koteczke kupilam pózna jesienia) bylam w trakcie zmiany miejsca zamieszkania, ale zaistnialy okolicznosci, które wplynely na zmiane mojej decyzji (postanowilam zostac na starych smieciach jeszcze jakis czas, a wtedy juz mieszkala u nas Noemi)...
A co do znajomych... to zadne wyrzeczenie, po prostu kwestia priorytetów i organizacji... w koncu imprezy mozna organizowac w róznych miejscach, niekoniecznie u mnie w domu.
ANN PASSION*PL

AWG
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek, 23 maja 2005, 21:37
Lokalizacja: WROCŁAW

Postautor: AWG » piątek, 8 lipca 2005, 19:28

Tak sie zastanawiam... napisalam na forum, bo chcialam zaznaczyc, ze na nieduzej powierzchni niekoniecznie musi byc tragicznie. Teraz czytam posty i nie wiem czy mam publicznie przyznac, ze... no wlasnie co? Ze jestem zla? nieodpowiedziala? chce zarabiac wykorzystujac do tego zastraszone, upchane po katach koty?
A moze powinnam kilka futrzaków oddac? Zeby reszcie nie bylo za ciasno...
ANN PASSION*PL

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » piątek, 8 lipca 2005, 19:43

ja ide po Melise na uspokojnie..proponuje po kubeczku tego kojacego nerwy napoju..
Obrazek
Ostatnio zmieniony piątek, 8 lipca 2005, 19:44 przez Werdelit, łącznie zmieniany 1 raz.

aurora
BENITA OSTROV*PL
Posty: 391
Rejestracja: środa, 28 kwietnia 2004, 01:16
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: aurora » piątek, 8 lipca 2005, 19:43

AWG pisze: Teraz czytam posty i nie wiem czy mam publicznie przyznac, ze... no wlasnie co? Ze jestem zla? nieodpowiedziala? chce zarabiac wykorzystujac do tego zastraszone, upchane po katach koty?
A moze powinnam kilka futrzaków oddac? Zeby reszcie nie bylo za ciasno...


1. Nie, nie jesteś zła... tak jak napisałam... masz pewnie dobre srce i ogrom dobrych chęci... Wiem jednak, ze wszystkie zwierzaki są słodkie i każdego z nich by się chciałao mieć... przygarnąć... itp. Trudno się powstrzymać przed decyzją o kolejnym futrzaku... trudno o rozsądek... czasami go brak :|

2. Czy powinnaś oddać? Nie... powinnaś była się wcześniej nad tym zastanowić. Teraz kochaj kochaj i kochaj... i nie rozmnażaj... nie powiększaj.

3. To jest moje zdanie... mam je prawo mieć. Tak jak i Ty.
I bardziej niż Tobie dziwię się hodowcom, ktorzy temu przyklaskują. :|



Idę po melisę
Obrazek

aurora
BENITA OSTROV*PL
Posty: 391
Rejestracja: środa, 28 kwietnia 2004, 01:16
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: aurora » piątek, 8 lipca 2005, 19:46

Werdelit pisze:ja ide po Melise na uspokojnie..proponuje po kubeczku tego kojacego nerwy napoju..
Obrazek


Ale się zgadałyśmy :) Oby pomogło :|
Obrazek

Awatar użytkownika
M&M
BËSTRY KŁÉTE*PL
Posty: 76
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 15:18
Lokalizacja: Chojnice
Kontaktowanie:

Postautor: M&M » piątek, 8 lipca 2005, 19:52

Witam AWG. Mam pytanie do Ciebie, co powiedziałyby ci Twoje zwierzaczki gdyby umiały mówić? Jak czytam, to co piszesz to na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że na prawdę kochasz zwierzęta, ale po głębszym zastanowieniu to wydaje mi się, że trochę bardziej kochasz je mieć. Czy wszyscy ci znajomi, co pukają się w czoło nie mają racji? Zanim podejmiesz decyzję o posiadaniu trzeciej kotki to weź na kolanka dwie, które już masz, obok posadź pieski i fretki i zapytaj je telepatycznie; powiększamy rodzinkę kochani? Co odpowiedzą Twoje zwierzaczki?

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » piątek, 8 lipca 2005, 19:55

Obrazek

Prosze oto melisa-koniecznie, wszyscy sa proszeni o wypice kubeczka melisy!

Awatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
Posty: 472
Rejestracja: poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Iza » piątek, 8 lipca 2005, 20:35

No tak ,ja mam bardzo podobne zdanie do Werdelit i Aurory. Jestem zdecydowanie przeciwna dużemu zagęszczeniu i o tym pisałam. Sama to przeszłam, przez jakiś czas mieszkałam na 32 metrach z czterema kotami(w tym jeden bengal!)
Moja sytuacje była jednak od samego początku przejściowa, negocjowałam z Piotrem kolejny kot?, ok ale zmieniamy mieszkanie na dwa pokoje. Jeszce jeden? nie ma sprawy albo ja się wyprowadzam, albo wszyscy razem przeprowadzamy się do trzech pokoi...
To była nasza sytuacja.
Znam Asię i jej sytuację, zawsze imponuje mi jej sumienność i obowiązkowość. Bo nie ma co w jej mieszkaniu jest to warunkiem niezbędnym do normalnego życia. Mnie nie udawało się przez dłużej niż dwa dni utrzymać taki porządek w kawalerce.
Ale nie każdy jest tak jak by to ująć "pedantyczny"( w najlepszym znaczeniu tego słowa).
Wiem jak wygląda życie w kawalerce i nikt nigdy nie przekona mnie o tym, że to wygodne mieszkanie dla dwójki osób.
Nie chcę też by to co chcę napisać i do czego zmierzam było odebrane jako chęć zlinczowania kogoś i zmieszania z błotem.
Ale wybaczcie, nawet zdolność wyobrażenia sobie trójwymiarowego i minimalistycznego umeblowania mieszkania 32 metowego nie przesłoni mi prawdy o tym, że dwa duże psy, dwa koty, dwie osoby( w tym dziecko) i fretki w klatkach to TŁOK.
O przyszłych kociakach aż wole nie myśleć...
Rozumiem że kawalerki to zazwyczaj mieszkania przejściowe, że sytuacja się zmieni ale na boginię Baset!!! Zwierzęta hodowlane nie wymierają!!!!!!!!!
Czy nie można tak samo rozsądnie jak zaplanowanie przestrzeni w mieszkaniu zaplanować ilości zwierząt w domu???
A tu chodzi przecież o koty!!!
Choćby nie wiem jak bardzo zmodyfikowane genetycznie zawsze będą potrzebować przestrzeni a już zwłaszcza kiedy ta przestrzeń jest ich całym światem.
Szczęśliwym zagęszczonym pozostaje mi życzć spróbowania pomieszkania na większych przestrzeniach, ażeby mieć porównanie,zdrowszy pogląd i większą uważność na potrzeby zwierząt.
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 418
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » piątek, 8 lipca 2005, 20:56

AWG dlaczego tak naprawdę podejmowałas kolejne decyzje o posiadaniu następnych zwierząt?

Dlaczego mieszkając w kawalerce postanowiłas limit kotek ustalić akurat na trzy? A co z fretkami?
Przychylam się do postów diunak i M&M.
I specjalne uściski dla Roxi.


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość