Poszukiwania ukochanego dla Hebe

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Poszukiwania ukochanego dla Hebe

Postprzez Marianna » poniedziałek, 13 czerwca 2005, 17:08

Witam!
Po pierwsze dobra wiadomość dla wszystkich zwolenników zatrzymywania kotów w domu - już w sierpniu moja koteczka i ja przeprowadzamy sie do mieszkania, gdzie nie będzie miała możliwości wychodzenia (tada!!) i tym samym przestanie być na tabletkach hormonalnych (tada!!).
W związku z tym zaczynam myśleć o ewentualnym rozmnożeniu Hebelki - oczywiście nie w pierwszej rujce po hormonach. Ma już dwa lata i dojrzała moim zdaniem do roli mamy :) Dlatego też ciekawa jestem, w jaki sposób znaleźć dla niej jakiegoś przystojnego chłopaka.
Jak Wy to robiliście?

ps. oczywiście wiem, że najpierw muszę zarejestrować hodowlę. Pytam dlatego na razie tylko o sprawy damsko-męskie ;)
pozdrawiam,
Marianna
http://www.hebella.info
Obrazek
Marianna
 
Posty: 143
Dołączył(a): poniedziałek, 20 września 2004, 23:46
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez remkey » wtorek, 14 czerwca 2005, 22:35

Widzę, że nikt ci nie odpowiada, więc może jak napiszę coś, to ci bardziej doświadczeni dorzucą jeszcze kilka słów od siebie.
Nie będę oryginalny odsyłając cię do listy klubowych kocurów:
http://www.ruscatclub.strefa.pl/klub/pl/koty/kocury.php
To tylko jedno ze źródeł informacji i jeden sposób na znalezienie kocura dla Hebe. Ale za to polecam -- zanim zaczniesz gdziekolwiek indziej szukać możesz spokojnie przestudiować rodowody i zdecydować czy kocięta Hebe i danego chłopaka podobają ci się pod kontem rodowodu (np. nie mają inbredu, tzn. nie po stronie Hebe i amanta nie ma tych samych kotów jako dziadków i pradziadków). Mówię o rodowodach jako pierwszych, bo moim zdaniem nawet jeśli cała reszta pasuje a rodowody nie bardzo, to spokojnie można zacząć zapominać o danym połączeniu...

Poza tym, innym ważnym aspektem jest twoje wyczucie jak powinien wyglądać RUSek. Patrzysz na oceny sędziów swojej kotki, szukasz wad i zalet. A potem na postawie tego co pamiętasz z wystaw (lub innych sytuacji gdzie oglądałaś koty na żywo) decydujesz czy dany kocur, twoim zdaniem, najlepiej dopełnia swoimi mocnymi cechami, słabe cechy kotki. Np. kotka ma słaby kolor oczu, a kocur ma oczy supercudowne. Itd.

Potem kontaktujesz się z hodowcą i pytasz czy byłby skłonny przyjąć Hebe do krycia. Zapewne będzie chciał zobaczyć jej rodowód, więc dobrze go mieć zeskanowanego. I znowu, na stronie Klubu znajdziesz już zeskanowany rodowód Hebe, dla Twojej i hodowcy wygody (między innymi).
Nie zawsze hodowca może być zainteresowany kryciem. Z różnych powodów. Te jak DLA MNIE sensowne są 2.:
- z powodów hodowlanych -- jego wizja kota rosyjskiego nie przewiduje łączenia wszystkich możliwych osobników,
- z powodów emocjonalnych -- krycie to wejście w pewną intymną, bądź co bądź, relacje: zostawisz swoją kotkę na kilka dni u zupełnie obcych ludzi -- zrobiłabyś to nie ufając tym ludziom? W drugą stronę też to może tak działać.

I tyle, właściwie.
Reszta to papierki do poskładania. O ile ZG SHKRP jest teraz w, hmmm..., agonalnej fazie, o tyle oddziały starają się działać tak normalnie jak to jest możliwe. Felis Polonia wystartuje miejmy nadzieję jakoś szybko i będą normalnie wydawane rodowody. Chociaż ja bym doradzał Ci się teraz jednak wstrzymać do końca wakacji np. Ale piszesz, że Ci się nie spieszy, więc podejście jest jak najbardziej OK.
Postaraj się jakoś zapędzić do roboty swoją intuicję, to też działa ;-) Skonsultuj się też z ludźmi, którzy znają temat lepiej niż ty (i ja) i do których masz zaufanie (to ważne!) -- pamiętaj, to nie chodzi o to żeby tylko pokryć, chodzi o to co będzie później i czy będziesz pozostawiona samej sobie, bo "obsługa klienta" nie wchodziła w "zakres usług" i nie jest świadczona. I ja wystrzegam się jeszcze tekstów typu "moje noże Solingen przerżną nawet lalkę Barbie" -- to nie jest handel obwoźny żeby się łapać każdej możliwej okazji, żeby przekazać geny swojego kota dalej. Dla mnie w każdym razie to podejrzane.
Obrazek
Avatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
 
Posty: 986
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec

Postprzez Marianna » wtorek, 14 czerwca 2005, 23:14

Bardzo Ci dziekuje, remkey :)
Nie spieszy mi sie zupelnie. Tak naprawde to krycie mogloby miec miejsce za pol roku do roku, jako ze odstawimy pigulki w sierpniu, a chce poczekac kilka rujek az jej organizm ustabilizuje swoj naturallny rytm. Licze, ze do tego czasu kocie organizacje takze sie ustabilizuja i bedzie wiadomo kto, gdzie i co.

Co do wzmacniania cech RUSów, tu mam problem. Wiem, ze Hebe dostala od sędziów wymagane Ex'y, ze cześć cech oceniana była na exellent, część tylko na ok, jednak widzę że Hebe odbiega od ideału chudzinkowatej, prawie białej koteczki.
Nie wiem, czy pamiętacie, gdy pytałam o brązowienie siersci... niestety cofneło sie na chwilke, na zime, po czym teraz mam szarego kota tylko w mroku ;) moze przesadzam lekko, ale wydaje mi sie, ze jej futro brazowieje i brazowieje.... a ja nie mam pojecia czemu, bo w koncu pochodzi ze znanej i porzadnej hodowli ....

Dziwne, dziwne... Musze szukac smuklego i jasnego partnera... oby tylko wlasciciel chcial sparzyc swojego kotka z Hebe Rosyjska Brazowa...
pozdrawiam,
Marianna
http://www.hebella.info
Obrazek
Marianna
 
Posty: 143
Dołączył(a): poniedziałek, 20 września 2004, 23:46
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez StefanZ » środa, 15 czerwca 2005, 11:51

Remkey daje swietna odpowiedz.
Ja mam pare spostrzezen ktore chcialbym dodac do dyskusji:

a) Jak znalesc kocura: Nie jest pewne czy chcesz matadora, czyli tego ogloszonego znanego kocura z bardzo wieloma miotami. Troche to zalezy czy masz nadzieje zeby twoje koty szly dalej w hodowlach - wtedy nie powinien byc matador. Albo czy chcesz zeby to byly kastrowane koty domowe - wtedy oczywiscie moze byc matador. Parzenie pojdzie wtedy szybko i sprawnie, a kotki bede prawdopodnie ladne itd. Moga nawet wyjsc bardzo piekne wystawowe egzemplarze z takim ojcem!

Sporo kocurow nie jest oglaszanych, wiec ich nie znajdziesz miedzy ogloszeniami. Np mlode kocury. Wiekszosc kocurow kastruje sie przeciez dosc wczesnie, wiec trzeba je "lapac" jako mlode.

A jak zlapac takiego mlodego a fajnego kocurka?

Skontaktuj sie z twoim hodowca, on/ona chce azeby dobrze poszlo jego potomstu i na pewno zna wielu. Albo przynajmniej zna innych ludzi ktorzy znaja... Od niego mozesz w ogole dostac duzo praktycznych rad.
Albo jezeli hodowca niezbyt uczynny to np mozna skontaktowac sie z hodowca kocura... Albo z hodowca dziatka albo babki...

Po prostu dzwonisz albo wysylasz maila, rozmawiasz grzecznie i z szacunkiem i odczuwasz jak w trawie piszczy. Jak kontakt jest dobry - to rozwijasz sprawe, jak czujesz oschlosc to dziekujesz za przyjemna rozmowe, odkladasz sluchawke i dzwonisz do nastepnego w lancuchu... :D

Inne dobre miejsce to wystawy. Tam spotyka sie nie tylko koty, ale i kociarzy. I rozmawia sie...


Dalej. Typy kotow. Chudy i prawie bialy piszesz. Coz, tu opisujesz typ amerykanski. Zauwazylem, ze w Polsce istnieja parallellnie=rownolegle rozne typy - i Ruski z dobrego typu skandynawskiego, jak i Ruski typu amerykanskiego - szczuplejsze, jasne-prawie biale i z duzymi oczami.

Obacz np koty Izy to widac roznice wyraznie. http://www.ruscatclub.strefa.pl/forum/i ... ki/iza.jpg

Hebe jest przy kosci i z typu raczej skandynawskiego - wiec szukaj takiego samca, a nie samca typu amerykanskiego.

A co do brazowawej siersci - coz, to prawdopodobnie feler. Jezeli to feler to jak juz bardzo chcesz wziasc miot to wobec tego nie licz na dalsze rozmnazania potomstwa, a licz sie z wczesna kastracja i te koty beda kotami rodzinnymi dla towarzystwa - PET. Takie tez sa potrzebne!!!

A to znow oznacza ze matador jest OK, czyli masz wolny wybor samca - byle byl odpowiedni i dobrze kompletowal twoja Hebe.
Jamusjkin oraz Zjivago przekazuja braterske pozdrowienia!
StefanZ
 
Posty: 225
Dołączył(a): piątek, 29 kwietnia 2005, 13:51
Lokalizacja: Szwecja

amory

Postprzez Thien » środa, 15 czerwca 2005, 14:36

Witam.
To ja podłączę się pod temat i przy okazji spytam :
- kiedy kot jest za stary na bycie ojcem?
- czemu w niektórych liniach dopuszczano po 2-3 inbredy i jak dalej z takim fantem postępować?
- czy jeden wspólny przodek (pra pra pra dziadek) przeszkadza?
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Thien
CAMARILLA*PL
 
Posty: 408
Dołączył(a): wtorek, 5 kwietnia 2005, 11:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Marianna » środa, 15 czerwca 2005, 15:08

StefanZ napisał(a):a) Jak znalesc kocura: Nie jest pewne czy chcesz matadora, czyli tego ogloszonego znanego kocura z bardzo wieloma miotami. Troche to zalezy czy masz nadzieje zeby twoje koty szly dalej w hodowlach - wtedy nie powinien byc matador. Albo czy chcesz zeby to byly kastrowane koty domowe - wtedy oczywiscie moze byc matador.


Matadora? A nie chodziło ci o buchaja bardziej ;)))))
Wydaje mi się, że ze względu na typ Hebe - którą niezależnie od wszystkiego uważam za najpiękniejszego kota na świecie ;) -, będzie lepiej gdyby jej dzieci miały zostać petami z zastrzeżeniem w rodowodzie. Po prostu lepiej nie ciągnąć dalej linii, w której może wychodzić brązowienie futerka. Z drugiej strony jest ono tak małe, że dla osób, które potrzebują po prostu RUSkiego przyjaciela nie powinno to mieć znaczenia.

StefanZ napisał(a):Hebe jest przy kosci i z typu raczej skandynawskiego - wiec szukaj takiego samca, a nie samca typu amerykanskiego.


Ale właśnie dlatego, że jest taka duża, bardzo mocno umięśniona i ciemna chciałabym osłabić te - moim zdaniem zbyt dominujące cechy - chłopakiem o lżejszym typie.

StefanZ napisał(a):A co do brazowawej siersci - coz, to prawdopodobnie feler. Jezeli to feler to jak juz bardzo chcesz wziasc miot to wobec tego nie licz na dalsze rozmnazania potomstwa, a licz sie z wczesna kastracja i te koty beda kotami rodzinnymi dla towarzystwa - PET. Takie tez sa potrzebne!!!


Tak też zakładam, o ile jej brązowienie faktycznie wynika z wady, a nie np. jak sugerowało parę osób - od słońca (Hebe swobodnie wychodzi na dwór i uwielbia się "opalać"). Okaże się to już wkrótce przy kolejnych lnieniach już w mieszkaniu, bez wystawiania się na słońce. Strasznie jestem ciekawa.
pozdrawiam,
Marianna
http://www.hebella.info
Obrazek
Marianna
 
Posty: 143
Dołączył(a): poniedziałek, 20 września 2004, 23:46
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Mika » środa, 15 czerwca 2005, 17:13

Co do brazowienia siersci to jednak przetrzymalabym ja troche z dala od slonca i przeczekala, a nie winila geny. Wiem, ze rodzenstwo moze roznic sie od siebie, ale niewykluczone, ze tu sa podobne: moj Helios (brat Hebe) w zeszlym roku, po intensywnym letnim opalaniu na balkonie, mial zabrazowiona piers i siersc na udach. Przez zime, albo nawet juz jesien, to brazowe zabarwienie ustapilo i na nowo jest szarym (pardon, niebieskim ;)) ruskiem. A ja nauczona doswiadczeniem, gdy go wypuszczam, probuje unikac ostrego slonca. Tez tak sprobuj - moze na nowo sie zaniebiesci :)

Pozdrawiam!
Obrazek
Avatar użytkownika
Mika
 
Posty: 40
Dołączył(a): czwartek, 30 września 2004, 14:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Marianna » środa, 15 czerwca 2005, 17:21

Mika napisał(a):Przez zime, albo nawet juz jesien, to brazowe zabarwienie ustapilo i na nowo jest szarym (pardon, niebieskim ;)) ruskiem. A ja nauczona doswiadczeniem, gdy go wypuszczam, probuje unikac ostrego slonca. Tez tak sprobuj - moze na nowo sie zaniebiesci :)


Taki właśnie mam plan. Nie będę miała balkonu, więc liczę, że zabarwienia słoneczne powinny szybko ustąpić. Hope so!
pozdrawiam,
Marianna
http://www.hebella.info
Obrazek
Marianna
 
Posty: 143
Dołączył(a): poniedziałek, 20 września 2004, 23:46
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez StefanZ » środa, 15 czerwca 2005, 18:16

Marianne. Widze ze myslimy tak samo co do planow ogolnych.

A co do typu. Bylem troche niejasny. Mialem na mysli ze Hebe jest nieco przy kosci nawet jak na typ skandyndawski.* Wiec szukaj szczuplego kocura typu skandynawskiego!*

Natomiast raczej nie uzywaj kocura typu amerykanskiego - bo to juz zmieszanie dwuch roznych linii!

Wydaje mi sie.

Linja skandynawska JEST bardzo piekna, i ja oczywiscie uwazam ze najpiekniejsza. Po co psuc to co jest dobre?? :D

Thien. Kocur, byle zdrowy, moze byc i starszego wieku. Po prostu bardzo malo kocurow jest starych, bo niewiele kocurow ma sie tak dobrze ze mozna je zostawic niekastrowanych...
A kocury wychodzace na dwor bardzo czesto gina albo zabladza.


Nie jestem expertem od hodowli wiec nie bede podawal dozwolonego/zabronionego procentu pokrewienstwa, ale jeden daleki wspolny przodek jest z cala pewnoscia dozwolony!

*Tu opowiem prawdziwa anekdote. Pierwsza zona naszego szczuplego Zjivago jest dobrze karmione i to jest widoczne. :P . Praktycznie feler u Rosjanek, bo one maja byc przeciez zgrabne choc muskularne. Ale sam wielki Eric Rejiers napisal o niej "excellent appetite" - swietny apetyt! coz, mial racje. Miala dwa mioty razem z Vago i wszystkie szescioro kociat byly fajne, zdrowe, socialne itd... I zgrabne oraz dobrze umiesnione... :P

Tenze sam Rejiers wysoko cenil naszego starszego kocura Jamusjkin, ojca Zjivago. A Jamusjkin jest dosc ciemny.

Wiec mimo ze istnieje moda na stosunkowo jasne Ruski takze w typie skandynawskim - ale to nie jest oczywista norma.
Jamusjkin oraz Zjivago przekazuja braterske pozdrowienia!
StefanZ
 
Posty: 225
Dołączył(a): piątek, 29 kwietnia 2005, 13:51
Lokalizacja: Szwecja


Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość