Rodowody i pokrewne

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » sobota, 4 czerwca 2005, 21:08

diunak pisze:Remkey mozna zlinkowac te tematy?

Nie. O ulotce rozmawiamy na forum klubowym, które jest dostępne dla członków klubu.
Chyba, że będziemy chcieli o ulotce rozmawiać tutaj, wtedy można temat przenieść i linki będą działały dla wszystkich.
Obrazek

editt
Posty: 21
Rejestracja: środa, 1 czerwca 2005, 00:19
Kontaktowanie:

Postautor: editt » niedziela, 5 czerwca 2005, 01:49

Moi kochani!Na początku pragnę podziękować Wszystkim za tak liczne komentarze.Przykro mi,że"napędziłam złą koniunkturę",ale mogę Was zapewnić,że zrobiłam to nieświadomie.O rosyjskim niebieskim marzyłam od ok 8 miesięcy,ale wciąż odkładałam decyzję kupna,gdyż ze względu na trudne studia cierpię na ustawiczny brak czasu.Pomyślałam że taki kotek będzie wspaniałym towarzyszem podczas moich wielogodzinnych seansów nad książkami-zawsze w domu,nie wyjeżdża na dlugie weekendy jak rodzice,podczas gdy zostaje sama(ja i moje egzaminy),krótko mówiąc bedę miała się do kogo odezwać,przytulić.Właśnie podczas minionego "długiego weekendu",znalazłam w internecie ogłszenie o sprzedaży kotka,w treści było zaznaczone,że kocię jest zdrowe,odrobaczone,zaszczepione,po rodowodowych rodzicach.Nie zastanawiając się długo podjęłam spontaniczną decyzję,zadzwoniłam i umówiłam się z hodowcą.Po przyjeździe na miejsce spytałam oczywiście dlaczego cena jest o połowę niższa niż "zwykle" i wtedy Pani odpowiedziała to co opisałam w poście,że nie wystawia rosyjskich,a jest to wymóg by można było nadać rodowód kociętom.Mimo iż nigdy wcześniej nie miałam rasowowego kota,hodowla wydała mi się bardzo dobrze zorganizowana,koty różnych ras przechadzały się zadowolone po domu,wyglądało że żyją ze sobą w pełnej symbiozie.Dom zdawał się być przystosowany dla potrzeb zwierzaków-wszędzie kosze,legowiska,drapaki,zabawki...Zwierząt było sporo,ale panował porządek.Sama właścicielka to prawdziwa "kocia mama",opowiadała o wszystkich z pasją,dała mi wskazówki co do żywienia i wychowania malucha.Nigdy bym nie przypuszczała,że istnieje proceder rozmnażania kotów dla korzyści finansowych.Jej argument o braku rodowodu z podanych przyczyn przyjęłam więc z ufnością,uznając ,że skoro doświadczony hodowca tak mówi,to poprostu tak musi być.Do głowy mi nie przyszło,że to jakieś oszustwo.Przywiozłam więc malucha do domu i mieszka sobie z nami,wszyscy domownicy bardzo go kochają,jest słodki i śliczny więc nie sposób go nie kochać..Co do rozmnażnia-hodowli nie założę i rozmnażać też go nie zamierzam.Mam nadzieję,że mimo iż nie ma rodowodu,będzie wspaniałym towarzyszem i najlepszym przyjacielem.Teraz już wiem,że drugi raz nie popełnię tego błędu.Zastanawiam się jednak,czy nadal mogę odwiedzać te strony i być czlonkiem Waszego klubu,skoro mój kociak nosi"niepewne"geny....? :? Tutaj widzę wszyscy są tacy mądzrzy i doświadczeni,a ja podejmując tę decyzję kierowałam się emocjami i uczuciami chyba,zakochałam się w kotku,którego zobaczyłam na zdjęciu,nie było już odwrotu.Póki co pozdrawiam Was serdecznie-ja oraz Fiodor moje małe słoneczko :) P.S Bardzo chętnie dołączę fotki kociaka,jak tylko odkryję jak to się robi :)

editt
Posty: 21
Rejestracja: środa, 1 czerwca 2005, 00:19
Kontaktowanie:

Postautor: editt » niedziela, 5 czerwca 2005, 02:53

Moje maleństwo..Obrazek

editt
Posty: 21
Rejestracja: środa, 1 czerwca 2005, 00:19
Kontaktowanie:

Postautor: editt » niedziela, 5 czerwca 2005, 02:56

Dołączyłam fotkę dzięki pomocy Remkey'a oczywiście :D Ide się wyspać wreszcie...dobranoc

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » niedziela, 5 czerwca 2005, 07:30

Edit!!! :luv4: :kotek: witaj , bardzo bardzo serdecznie!! Dobrze ze zechciałas byc z nami i ze komentarze cie bardzo nie uraziły, nie zasmuciły tak, bys nie chciała juz wiecej spojrzec na nasze forum ;)))

Oczywiscie ze mozesz i masz byc z nami .Zapraszamy serdecznie, bardzo goraco i juz ciesze sie ze chcesz dołaczyc do naszego grona Miłosników Kotow.-Bo przede wszystkim nimi jestesmy. Wszystko inne jest w tym momecie mniej wazne, nie tak istone jak chec dzielenia sie doswiadczeniem, pasja i radoscia z kocich przyjaciół.. Dlatego czuj sie jak u siebie.;))))).Rozgoscicie sie razem z Fidorem

Przeczytałam co napisalas o domku z którego pochodzi Fiodor. I wazne jest to ze odnioslas dobre, pozytywne wraznie.To tez wiele znaczy. Juz nie bij sie w piers i nie zamartwiaj. Najawazniejsze to to ze jest kochanym przyjacielem. I kotkiem o którym marzylas. I to niej jest tak ze wszysy jestemy madrzy, doświadczeni i rozumy pozjadalismy . :lol:
Oj nie! wierz mi. Mozna wiedziec o co chodzi w rodowodach, hodowli kotow rasowcyh teoretycznie i byc slepym, patrzec sercem i w chwili gdy pojawi sie kocie marzenie na horyzoncie stracic rozum. Nie zawsze papierokowa hodowla, gdzie wszystko na pozór jest dobrze i zgodnie z prawem hodowlanym -jest dobrym miejscem. :( Sa po prostu ludzie którzy widza w kotach biznes. Tam nie ma miejsca na miłosc. Takie miejsca -hodowle tez sa. Pod przykrywka uczciwosci., legalnosci i "rodowodow" ...wiec sama widzisz. Dlatego tak wazny jest wybór miejsca z którego ma pochodzic koci- przyjaciel.Porownywanie , ogladanie i pytanie o wszystko. Bo chcemy by nam towrzyszył jak najdłuzej, I by by tym na którego czekamy. ;)

Teraz najwazniejsze jest aby Tobie i Fidorowi byłu u nas przytulnie i miło.

a foteczka jest sliczna, miziaste głaskanie ogromniaste dla kocurka ;))). Bedzie wspaniałym towarzyszem przed sesyjnym, po sesyjnym i na całe zycie ;))

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » niedziela, 5 czerwca 2005, 10:19

Editt!!! Mieszkasz ze ślicznym kotkiem!!! I to chyba najważniejsze! Ĺťyczę Wam wspaniałych spędzanych razem chwil, kot dostarcza niezwykłych wrażeń, będzie pomagał Ci w zdawaniu trudnych egzaminów, tak jak moja kotka pomaga mi w pracy, a nawet jest współtwórcą niektórych idei :usmiech2: . Ĺťyczę Ci wszystkiego najlepszego i bardzo się cieszę, że jesteś razem z nami! :slonko:

diunak
Posty: 77
Rejestracja: środa, 6 kwietnia 2005, 09:49
Lokalizacja: poznań

Postautor: diunak » niedziela, 5 czerwca 2005, 10:25

Editt - gratuluje podejscia do sprawy. Powtarzam zupelnie nie ma w niczym Twojej winy, zrobilas jak dyktowalo Ci serducho! Jesli sie ma miekkie serce trzeba miec jednak czasem twarda d ... mowie na wlasnym przypadku.

Moje pierwsze zwierzaki rowniez trafialy do mnie na wyczucie, na intuicje, bo wydawalo sie ze wszystko bedzie dobrze - bo takie ladne ...

dwie kotki ktore trafily do mnie jako pierwsze 7 lat temu (siostry) wzielam od schorowanej ciotki, do domu ktorej wprowadzila sie koteczka. Kociaki byly wychowane jak dzikuski od urodzenia nikt nie wzial ich na rece (najpierw schowane przez pol-dzika kotke, potem zbyt szybkie by schorowana ciocia mogla je zlapac) pierwszy kontakt z ludzka reka mialy gdy po wielogodzinnym <polowaniu> udalo mi sie je zapakowac i przewiezc. Moge powiedziec, ze przez pierwsze lata z tych kotkow nie bylo nic z tego czego oczekuje sie po kocie: zero przychodzenia na kolana, ciagly strach, chowanie sie w najdziwniejszych dziurach ... teraz po 7 latach moge powiedziec, ze sa w miare zsocjalizowane: daja sie wziac na rece, poglaskac ... od jakiegos roku (!!!) same przychodza by je lelać. Maja po 7 lat.

dalej ...

sliczna kuleczka podhalanka wprost od zakopianskiego bacy (to byl impuls!) - nie przezyla miesiaca - padla w mekach na nosowke ... nie zycze nikomu aby musial sie przygladac takim mękom kuleczki, ktora pokochal. Szczepienia : jak to sprawdzic skoro pies nie ma tatuazu? w KSIAZECZCE MOZE BYC cokolwiek.

potem jeszcze piesek husky kupiony na poznanskiej gieldzie zwierzat - bez rodowodu, bo to kosztuje ... mimo troski, milosci, zapewnienia ruchu (6 miesieczny biegal juz ze mna 10 km dziennie) - pognało go jednak dalej, zniknal .... zupelnie nie wiem co sie stalo. Hodowca nie uprzedzil mnie, ze powinnam przede wszystkim wzmocnic ogrodzenie, bo hasiory lubia dac noge, ze musze sie przygotowac na ciezka prace szkoleniowa, bo nawiazanie kontaktu z hasiorem jest bardzo trudne nie mowiac o posluszenstwie ... Gdyby mi to ktos powiedzial moze byloby inaczej.

kot rosyjski jest z rodowodem, nie mialam wymagan wystawowoych, wiec jest w typie <pet>, ale sama doszlam do tego po latach ...

Alaskan malamute - Tunia, ktora wzielam z najlepszej hodowli AM 2004, ktorej strona internetowa i zawarte tam informacje byly jak przetarcie mi zaparowanych szybek ... zrozumialam co oznacza HODOWLA. Ta strona, przyjazn z hodowczynia, obserwacje srodowiska pozwolily mi zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi. Na czym polega filozofia i sztuka hodowli. Jaki jest w ogole CEL hodowli ( nie jest to na pewno tylko to, ze jest sie kocia czy psia mama i jest milo i przyjemnie ... hodowla to nauka, wymaga doskonalej znajomosci genetyki, wielu przemyslen, pracy, wysilku, podrozy, kapitalu (krycie aby mialo spelnic swoje zadanie bywa kosztowne, czasem trzeba przejechac troche km) ... zapraszam jakby co na www.malamuty.w.pl

Wybaczcie skrajnosc, ale kocie i psie mamy akceptuje i podziwiam tylko wtedy, gdy otaczaja sie <nieszczesciami> ze schronisk, znajdami itd i od reki je sterylizuja/kastruja ... nie rozmnazaja ich, tym bardziej nie specjalizuja sie w zwierzetach w typie rasowym.

wiec Editt - mimo wszystko uwazam ze trafilas na szczescie w nieszczesciu, ale nie trafilas na hodowcę. Z kociskiem bedzie na pewno ok - powinien byc zsocjalizowany ato najwazniejsze, nie zycze nikomu przykrosci jaka wynika z niemoznosci wylelania wlasnego kota :((((((((((((((( Zostan z nami - niedlugo na pewno bedziesz miala sporo pytan :)

pozdrawiamy :

aktualnie bardzo szczesliwe stadko:
o& diunak, brutus, balbinka, tunia i ... niedlugo cos jeszcze :)

Awatar użytkownika
Elcia
Posty: 49
Rejestracja: wtorek, 15 marca 2005, 10:32
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Elcia » niedziela, 5 czerwca 2005, 11:56

Ja takze bardzo serdecznie witam Cie na forum i... po prostu fajnie ze jestes. Sama nie tak dawno kupowalam swojego niebiesciaka i powiem jedno, albo ma sie szczescie trafic tam, gdzie sie powinno trafic po zwierze- czyli do dobrego hodowcy, albo sie takiego sczescia nie ma. a gdyby np nie net ja bym takiego szczescia nie doswiadczyla NAPEWNO!!! Swiadomosc spoleczenstwa w tym temacie wlasciwie nie istnieje - nie ma sie co oszukiwac. Nasze dzialanie - ulotka, rasowy=rodowodowy, pokazy etc maja tak naprawde niewielki zasieg. Jesli ktos trafia na wystawe kotow rasowych, gdzie dostanie ulotke, albo malusi wykladzik edukacyjny :lol: - to na ogol juz wie o co chodzi od znajomych kociarzy, psiarzy. Wiekszosc ludzi zakupuje zwierzaki pod wplywem chwilowego impulsu i z jednej strony jest to jak najbardziej ludzkie i wspaniale uniesienie emocjonalne, ale jaki jest efekt takich uniesien mozna zobaczyc np Na Paluchu, czy w Kocim Azylu. Nie mam wesolych przemyslen - bo powiem uczciwie , ze w te sobote po raz pierwszy w zyciu odwiedzilam wlasnie shcronisko Na Paluchu. To co mmnie naprawde przerazilo, abstrachujac od warunkow zycia i umierania tych zwierzat, to ogromna ilosc psow " w typie" - rotwailery, dobermany, amstafy, byl nawt szar-pei. Kotow nie ma wiele- choruja, a smiertelnosc wsrod kociat... To jest straszne. Wizyta w schronisku powinna byc obowiazkowa!!! Moze gdyby dzieciom w wieku szkoly podstwawowej pokazywac los porzuconych zwierzakow, ten temat by zaistnial w swiadomosci spolecznej. Powiem jedno, po tej wizycie wszystkich : "pseudohodowcow", "producentow", "kocie mamy", "psie mamy " i " milosnikow" pozamykalabym w klatkach.
Sorry za przykra dygresje - ale nie moglam sie powstrzymac.
A kiciusia masz slicznego :kotek: - kochaj go, dbaj o niego i pilnuj jak oka w glowie, zeby nigdy tam nie trafil nawet na chwile.
....czy dom bez kota zasługuje na miano domu... Mark Twain

editt
Posty: 21
Rejestracja: środa, 1 czerwca 2005, 00:19
Kontaktowanie:

Postautor: editt » niedziela, 5 czerwca 2005, 16:04

Jeszcze raz Wszystkim dziękuję! Jest w Was dużo ciepła,strona świetna,odczuwa się pozytywne fluidy od jej współautorów.Dużo jest prawdy w powiedzeniu,że kto kocha zwierzęta jest też dobry dla ludzi :) Stronę dodałam już do ulubionych,więc będę tu częstym gościem :D Fiodor dziękuje za głaskanko :D Z Wami będzie nam raźniej

Awatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
Posty: 472
Rejestracja: poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Iza » niedziela, 5 czerwca 2005, 23:56

Też się dołączam do tych przemyśliwań i przywitań oczywiście.
Cieszę się editt że masz najcudowniejszą istotę na świecie.
Zgadzam się z wszystkimi, którzy pisali w tym wątku.
:peace:
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek

szafir
Z SZAFIRU*PL
Posty: 72
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 23:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: szafir » poniedziałek, 6 czerwca 2005, 01:01

Mam apel do wszytkich, którzy mają strony swoich hodowli w internecie.
Napiszcie kilka słów a tym że rasowy=z rodowodem i dlaczego.
Albo chociąż wstawcie stosowne linki do innych stron na ten temat.
Jak ktoś szuka kota i wchodzi na stonę i czyta dlaczego kot rasowy musi mieć rodowód i czyta to na kolejnych stronach, to jest szansza, że argumenty do niego trafią i nie kupi już kota od rozmnażacza.
Zróbcie to dla kotów, niech się nie rodzą u rozmnażaczy.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 6 czerwca 2005, 08:53

witam cię ciepło editt
to co chciałabym ci napisać w tym poście
wyczerpująco zrobili moji przedmówcy ( pisacze) ;)

Szafir - bardzo dobry pomysł
sama na swojej stronie mam od jakiegoś czasu linkowisko do w/w stron rasowy =rodowodowy
i polecam wszystkim serdecznie
Mojej szczęście w kolorze Blue

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » poniedziałek, 6 czerwca 2005, 22:46

aurora pisze:NIe iwm jak jest w tym wypadku... ale może ten"hodowca" to jeden z tych któremu ręce opadają ponieważ:

W związkach polskich jest jak jest... a jak jest wszyscy wiemy...
Czasami wstyd identyfikować się z naszymi związkami...

Nie przepraszam, ale nie mozńa tak. Moze i znasze polskie związki nie są idealne, ale kto powiedział, ze trzeba do nich należec. I nie wierzę w te "opadające ręce". Ja też nie jestem z wielu rzeczy do końca zadowolony. I dla mnie opłaty związane z utrzymaniem i rozmnażaniem kotów z papierami czasami wydają się ciut za wysokie, ale nie puszczam w świat kotów bez rodowodów. jesli wiem, zę w danym roku nie jestem wstanie ponieść kosztów związanych z posiadaniem kociaków z rodowodem, to nie dopuszczam swoich kotek do kocura i nie mam kociąt. Po prostu. Ponieważ uważam, że moralnym przestepstwem jest "produkowanie" kolejnych kotów bez papierów. Z godnie z przepisami taki kot nie jest rasowy, nawet jeśli miałby super utytułowanych rodziców. A kotów nierasowych, czy jakto woli bez rodowu są całe rzesze. Po co jeszcze świadomie zwiększac ich liczbę?

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » poniedziałek, 6 czerwca 2005, 22:51

diunak pisze:pseudohodowca. nasz wrog.


Edukujmy i informujemy - ale nie o tym jakim to wspanialym klubem jestesmy! NIE! Udrzajmy do potencjlnych nowych wlascicieli ludzi zainteresowanych kotem, aby przenigdy nie skirowali swych krokow do oszustow!


Tak ja właśnie w tym widzę głowną funcję klubu takiego jak nasz. Wszelkimi możliwymi sposobami trzeba trafiac do ludzi i uczyć ich. choć oczywiście nie wierzę, ze nawrócimy świat, bo niektórz są odporni na wiedze, ale jednak moze do wielu dotrzeny.

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » poniedziałek, 6 czerwca 2005, 22:54

diunak pisze:zgadzam z sie z tym co pisze remkey:

jesli cena zwierzaka w typie rasowym jest relatywnie niska zapytaj sprzedajacego na czym zaoszczedzil?


No chyba, ze jest to bardzo bogaty hodowca, którego stać na to by maksymalnie obniżać cenę swoich kociąt. :)


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość