Niestety musze....

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Re: Niestety musze....

Postautor: remkey » środa, 21 kwietnia 2004, 21:25

kinus pisze:(...) nie popieram pseudohodowli (...) chcialabym poznac Wasze zdanie jako hodowcow lub przyszlych hodowcow. (...) oczekuje po prostu szczerych ! wypowiedzi.

na samym początku mojej przygody z kotami zostałem publicznie oskarżony o to że planuję pseudohodowlę kotów i doradzono mi abym raczej zastanowił się nad hodowlą strusi. wszystko dlatego, że ośmieliłem się napisać że chcę dokonywać takich wyborów aby "było mi wygodnie i żeby najprościej osiągać założone sobie cele, przy jak najmniejszych kosztach (pieniądze oraz czas)".
w kilkunastu kolejnych mailach tłumaczyłem co miałem na myśli oraz czego nie miałem na myśli pisząc to co napisałem i że nie jestem tym kim powszechnie zaczęto nagle uważeć, że jestem. BARDZO TRAUMATYCZNE DOŚWIADCZENIE, którego nie życzę najgorszemu wrogowi. nie muszę oczywiście dodawać, że nigdy nie przeproszono mnie za to ani publicznie ani prywatnie.
to tak w ramach szczerości.
a o pseudohodowlach się już napisałem we wspomnianym wątku. uważam że wystarczy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Viola
EWJATAR*PL
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 22:31
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Viola » środa, 21 kwietnia 2004, 21:42

Trzeba się zastanowić jaka jest właściwie różnica między kotem wystawowym i hodowlanym.Wystawowy może być np.kastrat ale hodowlanym to już wtedy nie będzie.Hodowlany to moim zdaniem taki który nie ma wad i u jego przodków też takowych nie wykryto.Kot który spełmia standard danej rasy ale otrzymuje na wystawach gorsze oceny może dawać w połączeniu z innym kotem super zwierzaki.Dodatkowo sędzowie też mają własne zdanie na temat danej rasy i często odbiega ono od wzorca.Spotkałam się z tym wielokrotnie .Jedni lubią koty smukłe inni biorą kota "na wagę"ale są i tacy dla których najważniejszy jest przyjęty wzorzec.Niejednokrotnie kocię w wieku 10 -12tyg.wygląda super i zapowiada się wspaniale a potem jest przeciętne,ale bywa i odwrotnie.Nawet patrząc na wcześniejsze mioty tej samej pary nie możemy w 100%określić jakie będą następne.Można sie tylko domyślać.Są też różnice w zachowaniu między domem i wystawą.Kot w domu milusiński na wystawie tak się stresuje że nie da sie pokazać.Inne nic sobie z tłumów i zamieszania nie robią.Zwierzak wystraszony ,pokurczony choćby był najpiękniejszy nie będzie wystawowy.Chyba że ma właściciela sadystę.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » środa, 21 kwietnia 2004, 22:04

Kot rodowodowy to kocia arystokracja, rodowod sluzy temu aby wiadomo bylo kim byli przodkowie naszego kota i uwazam ze powinno sie strannie dobierac pary.

Awatar użytkownika
Viola
EWJATAR*PL
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 22:31
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Viola » środa, 21 kwietnia 2004, 23:10

To dlatego mam aż 3 panów.Jeśli potomstwo jednej pary mnie nie zadowala to próbuję w innej kombinacji.Może w końcu urodzi mi sie cały miot taki jak bym chciała.Ale calutki a nie jedno lub dwa.DJ Flashpawsik na razie "dziewica".Panienkę dostanie jak skończy EC

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » czwartek, 22 kwietnia 2004, 00:02

No coz, zawsze biore odpowiedzialnosc za swoje slowa. Wtedy rowniez. A w zwiazku z tym, co zrozumialam wlasnie, pozostane raczej biernym czytaczem forum, gdyz idee, ktore mam wpojone jako hodowca, nie zgadzaja sie z tym, co na tym forum jednak sie popiera. Dlatego moi mili, do zobaczenia na wystawach lub nie. Dyskutowac nd sensem rozmnazania dachowcow juz nie zamierzam. Zwlaszcza bedac hodowca.
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » czwartek, 22 kwietnia 2004, 07:41

Tobie sie wydaje ze caly swiat zbawisz? Nigdy nie bylam za niekontrolowanym rozrodem. Chcialam doniesc ze wiele osob nie chce rasowego kota nie tylko ze wzgledow finansowych tylko po prostu kochaja dachowce. Ja tez o maly wlos zamiast RUS mialabym dachowce bo najbardziej zalezalo mi na kocie wychowanym w domu. A z rasowych to chce miec tylko RUS.

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 263
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » czwartek, 22 kwietnia 2004, 16:53

To, że nie można zrobić wszystkiego - nie znaczy, że nie mamy robić NICZEGO!
Mariejo, jak ludzie kochają dachowce, to niech rozejrzą się za tymi, które już są - a nie dorzucają jeszcze kilku z własnej "hodowli"...

A jak inni nie widzą w tym "hodowaniu" dacowców nic zdrożnego, to zapraszam do dowolnego azylu czy schroniska, tak w okresie od listopada do lutego, na 2-3 dni pod rząd. Może, jak kolejny kociak zejdzie z tego padołu na ich rękach, to zaczną kochać je trochę inaczej. Trochę mądrzejszą miłością.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » niedziela, 25 kwietnia 2004, 11:18

Viola pisze:Trzeba się zastanowić jaka jest właściwie różnica między kotem wystawowym i hodowlanym.Wystawowy może być np.kastrat ale hodowlanym to już wtedy nie będzie.Hodowlany to moim zdaniem taki który nie ma wad i u jego przodków też takowych nie wykryto.Kot który spełmia standard danej rasy ale otrzymuje na wystawach gorsze oceny może dawać w połączeniu z innym kotem super zwierzaki.Dodatkowo sędzowie też mają własne zdanie na temat danej rasy i często odbiega ono od wzorca.Spotkałam się z tym wielokrotnie .Jedni lubią koty smukłe inni biorą kota "na wagę"ale są i tacy dla których najważniejszy jest przyjęty wzorzec.Niejednokrotnie kocię w wieku 10 -12tyg.wygląda super i zapowiada się wspaniale a potem jest przeciętne,ale bywa i odwrotnie.Nawet patrząc na wcześniejsze mioty tej samej pary nie możemy w 100%określić jakie będą następne.Można sie tylko domyślać.Są też różnice w zachowaniu między domem i wystawą.Kot w domu milusiński na wystawie tak się stresuje że nie da sie pokazać.Inne nic sobie z tłumów i zamieszania nie robią.Zwierzak wystraszony ,pokurczony choćby był najpiękniejszy nie będzie wystawowy.Chyba że ma właściciela sadystę????????????????????????????
To dlatego mam aż 3 panów.Jeśli potomstwo jednej pary mnie nie zadowala to próbuję w innej kombinacji.Może w końcu urodzi mi sie cały miot taki jak bym chciała.Ale calutki a nie jedno lub dwa.DJ Flashpawsik na razie "dziewica".Panienkę dostanie jak skończy EC (podobno koty które mają na wystawach gorsze oceny ,też hipotetycznie mogą dać ładne kocięta?????).



--------------------------------------------------------------------------------


- zwierzęta które są zawsze agresywne na wystawach , nie powinny być rozmnażane, agresja jednak jest uwarunkowana genetycznie i jest duża szansa ,że i dzieci będą agresywne, pozatyn agresja jest wada wykluczającą kota z hodowli,
- jęsli kot ma kipeskie oceny na wysawach , z czegos to wynika, nie twierdze ze z super rodziców zawsze rodzą się super kocięta bo to nie prawda, natomiast szanse są większe.
- nie jest się w stanie 12 tygodni , powiedzieć " tak ten kot bedzie na wystawy super , bo jest to jeszcze kocie i napewno się zmieni, może rokować nadzieje a to jest drobna różnica, - powróce tu jeszcze raz do selekcji wystawowej kotów,
czy aby napewno zapychanie wystaw kotami o średnim wzorcu standardu jest prawidłowe????wtedy miniamilizuje się szanse dobrej lokaty dla ładnego kota,
a żaden sędzie przy 10 takich samych kotów nie będzie się pół godziny zastanawiał, który jest lepszy :twisted:
Ostatnio zmieniony niedziela, 25 kwietnia 2004, 16:54 przez bluecats, łącznie zmieniany 1 raz.
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » niedziela, 25 kwietnia 2004, 16:51

i dodam,jescze że jeśli chodzi orozmnażanie kotów europejskich , to jestem z Kiinus, za duzo nieszczęścia jest na ulicy.
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 26 kwietnia 2004, 08:18

Koty na ulicy byly i beda i nie dam sobie powiedziec ze zbawicie caly koci swiat. Koty lubia sielazegowac i zawsze komus jakis kot ucieknie, przeciez sa rasowe koty na ulicy. Nie kazdy pomysli o zabezpieczeniu okien czy balkonow. Powtarzam tez ze sa ludzie, ktorzy chca miec tylko dachowca i to wiadomego pochodzenia.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 26 kwietnia 2004, 09:30

tak, wiem , ale to nie znaczy ,że mamy popierać zwiększanie ilości tych kotów na ulicy,
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 263
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » poniedziałek, 26 kwietnia 2004, 09:59

Jest ogromna różnica między naturalnym wzrostem populacji kotów dziko żyjących a podejściem "chcę, żeby moja kiedyś-piwniczna-teraz-domowa Pręgusia miała kociaczki i żeby jedno zostało z nami".

Mariejo, to o czym piszesz nie jest w żaden sposób odpowiedzialne, mądre ani - wbrew wszystkiemu - dobre. Aż się dziwię tak niskiej świadomości problemu bezdomnych zwięrząt u bądź co bądź dorosłej i obytej z kotami osoby...

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 26 kwietnia 2004, 10:59

dziekuje bardzo. Przykro mi ze zupelnie mnie nie rozumiesz i robisz burze w szklance wody. Nie uwazam za stosowne dluzej o tym dyskutowac.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 26 kwietnia 2004, 11:00

Prosze tylko o odrobine toleranci jako ze mysle inaczej jestem be i zupelnie sie tym nie przejmuje.

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » środa, 5 maja 2004, 09:29

Tu nie chodzi o tolerancje albo inny sposób myślenia,
ale nie można świadomie sie przyczynaiać do wzrostu populacji bezdomnych kotów,
nie ma co się kłócić i obrażać, bo nie o to chodzi
Mojej szczęście w kolorze Blue


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość