Siostrzyczki na literkę "K"

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

nuka
QUENDI*PL
Posty: 142
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:07

Siostrzyczki na literkę "K"

Postautor: nuka » wtorek, 20 kwietnia 2004, 15:24

:brawo:
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 września 2005, 14:09 przez nuka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » wtorek, 20 kwietnia 2004, 15:55

OJEJ! jaka ta k-c ładne ma zdjęcia! wygląda na nich jak lepsza polowa chlopaków Mariejo! zdecydowanie! sama robilaś? a właśnie! macie jakieś sposoby na utrzymanie waszych kotów na chwile w jednym miejscu żeby im zrobić zdjęcie? ;)
Obrazek

nuka
QUENDI*PL
Posty: 142
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:07

Postautor: nuka » wtorek, 20 kwietnia 2004, 16:02

:brawo:
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 września 2005, 14:09 przez nuka, łącznie zmieniany 1 raz.

helseth
NIEBIEŚCIUCH*PL
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 04:31
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: helseth » wtorek, 20 kwietnia 2004, 17:13

Witam ponownie... to juz pewnie jeden z ostatnich moich wpisow, jeszcze mi sie udalo, ze zona nie ma konta na forum (juz zaklada... ale byly opoznienia na serwerach...), wiec jeszcze moge sobie poplotkowac jak kobieta z kobietami :) Potem dostac sie do klawiatury w sprawie Kametki, to juz chyba bedzie cud swiata... toz to dla niej temat rzeka...
Co do zdjatek, to postaram sie weekendem przygotowac miniaturki i zamiescic cos wiecej, bo to troszke dlubania. Na razie podlinkuje dwa, za to w calej okazalosci :)
Jakosc moze nie najlepsza... bo to tylko komorka... ale widac, ze kot, ... nawet mozna sie dopatrzyc, ze ruski.
Naszym najwiekszym szykujacym sie wyzwaniem bedzie dotoczenie sie pociagiem na wystawe do Lodzi (nie chce przejechac szybciej, niz w 4:38 z Krakowa, a do tego jest tylko jedno polaczenie). Juz mi wlosy staja deba na glowie, jak sobie wyobraze, do czego ona jest zdolna, gdy jest znudzaona i jeszcze glodna (maly zarlok). A swoje repertuarowe MIAL MIAL w tonacji b-mol ma dopracowane do perfekcji. Zostaje wspolczuc wspolpasazerom.

wracajac do obrazkow, oto i linki:
Pierwsze zdjatko :)
Drugie zdjatko :)

pozdrawiam wszystkie siostrzyczki wraz z mamusiami (tatusiow jakos w ogole ciezko spotkac na tym formum) i wszystkie osoby odwiedzajace

nuka
QUENDI*PL
Posty: 142
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:07

Postautor: nuka » wtorek, 20 kwietnia 2004, 18:45

:brawo:
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 września 2005, 14:09 przez nuka, łącznie zmieniany 1 raz.

smyrcia
NIEBIEŚCIUCH*PL
Posty: 26
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 15:45
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: smyrcia » wtorek, 20 kwietnia 2004, 20:52

hej, w końcu przegoniłam męża i udało mi się zalogować na kocie forum. Nareszcie możemy fachowo porozmawiać o kotach:)
Kamecia też nie wyobraża sobie spanka bez nas i musi koniecznie być przytulona do człowieczka i dopiero wtedy mruczy i zasypia w najróżniejszych pozycjach - bardzo często na grzbiecie - wyciągnięta na wszelkie sposoby.
Ale niech to nie zmyli nikogo - tak naprawde to ona to mały psikus - jej żywioł to zabawy w aportowanie ulubionej zabawki - sznurówki:) mimo że proponowaliśmy jej inne akcesoria do rozrywki.

A oto nasz mały śpioch!

serdecznie pozdrawiam
smyrcia

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » wtorek, 20 kwietnia 2004, 21:00

no niestety :? moja Daf to najchętniej chciałaby, żebym to ja jej aportował...
i co tu kryć: kilka razy jej się udało ;)
Ostatnio zmieniony środa, 12 maja 2004, 23:09 przez remkey, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

helseth
NIEBIEŚCIUCH*PL
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 04:31
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: helseth » wtorek, 20 kwietnia 2004, 21:27

zabawa w aportowanie to szalenie ryzykowne zajecie. Zazwyczaj, po przyniesieniu sznurowki, grzecznie czeka az sie ja podniesie i odrzuci, ale niestety sa te bolesne wyjatki od reguly, kiedy przychodzi jej ochota przechwycic zdobycz jeszcze podczas podnoszenia, a wtedy.... mam ochote obciac jej wszystkie pazurki wraz z lapkami :)
Najbardziej cierpi przescieradlo, bo przewaznie sznurowka przynoszona jest na lozko i tak dlugo sie nia bawi, az sie nie zainteresujemy wydrapywanymi nitkami :(
W kazdym razie zabawa szybko sie nie nudzi i dobrze jest rzucac tak, zeby szybko nie znajdowala... a wytrwalosci w szukaniu mozna jej tylko pozazdroscic :)

I koncze tym milym akcentem, zamieszczajac kolejne zdjatko:

Zabawowa full-abstrakcja

pozdrawiam wszystkich
Helseth

nuka
QUENDI*PL
Posty: 142
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:07

Postautor: nuka » wtorek, 20 kwietnia 2004, 21:35

:brawo:
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 września 2005, 14:10 przez nuka, łącznie zmieniany 1 raz.

nuka
QUENDI*PL
Posty: 142
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:07

Postautor: nuka » wtorek, 20 kwietnia 2004, 21:47

:brawo:
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 września 2005, 14:10 przez nuka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » wtorek, 20 kwietnia 2004, 21:47

normalni? boszuchowaj!
normalny to ja jestem w pracy. po pracy nie jestem normalny. i dobrze mi z tym bez dwóch zdań :lol:
poza tym, ile osób znacie, które mają takie komplekasa na temat koloru oczu czyteż innego wysrebrzania? no ile? ;)

nuka :arrow: aportuję z godnością ;) :zwierz2:
Obrazek

smyrcia
NIEBIEŚCIUCH*PL
Posty: 26
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 15:45
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: smyrcia » wtorek, 20 kwietnia 2004, 21:47

Kamecie zdecydowanie kolor oczu wyzielenił od momentu jak ją wzięliśmy, ale myślę że do doskonałości to jej jeszcze dużo brakuje. Na razie nas to jeszcze nie stresuje - kolor wciąż się zmienia. Testujemy dalszą rodzinkę jeśli chodzi o zmianę w wyglądzie ogólnym i szczegółach i wymagamy dużej spostrzegawczości. Z dystansu i z przerwami czasowymi łatwiej porównać.

co do ryzykownych zabaw - to potwierdzam wiele uszkodzeń na ciele na polu zabaw:)

smyrcia

INEZ

Postautor: INEZ » wtorek, 20 kwietnia 2004, 22:22

Witam wnusie.
Karinka mieszka w Olsztynie u Małgosi i mam nadzieję że dojedzie do Łodzi.Kasandra u Małej Kasi i trzeba ją pogonić do uczestnictwa na forum bo zaniknęła.Chłopcy natomiast mieszkają w warszawie ale nie będą wystawiani.Ja nie mogąc przeboleć wydania z domu Kasandry zostawiłam sobie w domu jej "kopie"Rominę.Patrycji niestety nie mogłam bo zaklepał ją już Halseth.Ja do Łodzi zgłosiłam cztery kociambry.No i będzie niebiesko.........

INEZ

Postautor: INEZ » wtorek, 20 kwietnia 2004, 22:28

Sprostowanie.Inez to nick mojej córki chciałam szybko odpisać nie tracąc czasu na rejestracje ale zaraz się zarejestruję.
Babcia Viola

nuka
QUENDI*PL
Posty: 142
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:07

Postautor: nuka » wtorek, 20 kwietnia 2004, 22:40

:brawo:
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 września 2005, 14:11 przez nuka, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość