Poszukiwany rosyjski kawaler!!!

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » wtorek, 8 marca 2005, 13:43

moim zdaniem tu chodzi tylko o kasę, małe kotki rusopodobne widzieliśmy sami na allegro po 500,00 ,,kursowały", ja nie wierzę w niewiedzę czy ignorancję Julii, jej myśl przewodnia to łatwa kasa, dla niej oczywiście bo dla kotki wiadomo co.....a kasa się przyda no nie?

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » wtorek, 8 marca 2005, 13:57

W Czempiniu jest pseudohodowla przyszli ludzie majacy ruska z eksterioru ale kot mimo kastracji byl aresywny, zapytalam z jakiej hodowli okazalo ze panca z Czempinia wiec bez papierow. Bez rodowodu nie wiadomo co za mieszaniec.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » wtorek, 8 marca 2005, 13:58

Potem okazuje sie RUS sa agresywne......
ObrazekObrazekObrazek

Kasiula
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 2 sierpnia 2004, 16:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Kasiula » wtorek, 8 marca 2005, 18:09

Csilla pisze:... jej myśl przewodnia to łatwa kasa, dla niej oczywiście bo dla kotki wiadomo co.....a kasa się przyda no nie?

'Myślę, że myślą przewodnią Julki (swoją drogą piękne imię) jest chęć posiadania ślicznych kulek i niestety niewiedza co za tym idzie. A nie kasa. A może tak Julka by zajrzała na stronę i odparła ataki...? A czy Julii należą się ostre słowa za głupotę? Polemizowałabym. Może po prostu wystarczy wytłumaczyć co? dlaczego? i jak? Czy na swoje dzieci i koty też od razu napadacie jak robią coś złego? Wątpię...

Pozdrawiam
Kate

szafir
Z SZAFIRU*PL
Posty: 72
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 23:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: szafir » wtorek, 8 marca 2005, 23:38

Ostrzy jesteście dla Julii.
Ja myślę, że Julia po prostu chce przeżyć cud narodzin i wychowywania małych kociąt. I temu się nie dziwię. Julii brakuje jednak wiedzy i warto jej i innym osobom takiej wiedzy dostarczyć.
Julio zapraszam cię na stronę http://www.muezzi.pl/kund.html, gdzie jest artykuł na ten temat. Wprawdzie mowa jest głównie o brytyjczykach, ale istota problemu - rozmnażanie kotów niby-rasowych jest ta sama.
Jest to artykuł p. Czarneckiej z PZF-U, ale PZF i SHKRP w tej sprawie są szalenie zgodni.
I nie dziw się proszę, Julio, naszym ostrym słowom, bo to prawie tak jakbyś weszła na forum karmelitanek bosych i napisała, że szukassz chętnych do udziału w czarnej mszy.

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » środa, 9 marca 2005, 00:08

szafir pisze:(...) to prawie tak jakbyś weszła na forum karmelitanek bosych i napisała, że szukassz chętnych do udziału w czarnej mszy.

:lol: "prawie" ? :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » środa, 9 marca 2005, 08:50

ależ oczywiście, że nie napada się na dzieci popełniające błędy tylko tłumaczy do upadłego co dobre, a co złe, choć jak widać w tym temacie jest to względne i niejasne....., być może jeśli Julia jest dzieckiem wszystko można wytłumaczyć i zrozumieć - chciała mieć żywe zabaweczki - kuleczki, ale jeśli to osoba dorosła to zastanawia mnie dlaczego należy traktować ją jak umysłową kalekę, dalej upieram się, że zapytanie nie na miejscu i naganne tym bardziej że nie wierzę w naiwność Julii skoro wie, że należy zapłacić za krycie i dobrze orientuje się w rasach kotów.

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » środa, 9 marca 2005, 08:54

aha może ja się wytłumaczę ze swojej agresji - otóż we wrocławskim schronisku dzieje się tragedia jeśli chodzi o koty, brak wszystkiego, a każdy dobry człowiek adoptujący kota ( szczególnie dorosłego, bo maluchy mają większe ,,branie") jest na wagę złota, dlatego jak słyszę o tym, że ktoś chce pomnożyć ,,kuleczki" z którymi co potem, jak np. urodzi się 6 czy 7 kuleczek? był ktoś z Was w schronisku dla zwierząt?

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » środa, 9 marca 2005, 10:44

Byl w niejednym.
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
Oakhallow
Posty: 344
Rejestracja: poniedziałek, 19 lipca 2004, 11:19
Lokalizacja: Warszawa Gocław
Kontaktowanie:

Postautor: Oakhallow » środa, 9 marca 2005, 17:08

A w Domu Dziecka ktoś z Was był????

Ja byłem, i to w nie jednym. Ale czy to oznacza, że mam nie mieć własnych dzieci??? No bo jeśli pójść tokiem rozumowania prezentowanym na tym forum, to niech każda z Was zrezygnuje z macierzyństwa. Domy Dziecka są w Polsce przepełnione, a i ogólnie w skali globu mamy już całkiem spore przeludnienie.
Tyle że ludziom nie wystawia się (już) rodowodów i nie sprzedaje(!!!), bo w schroniskach i przytułkach to od dawna przechowuje....

A tak ogólnie to bez komentarza do całej sprawy, bo i po co? Niech każdy zajmie się robieniem dobrze tego co robi, a nie szukaniem źdźbeł w oczach bliźnich.
Oakhallow

Obrazek

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » środa, 9 marca 2005, 17:29

Byl. Nie udalo mi sie wtedy adoptowac dziecka.
Porownywanie dzieci do kociat uwazam za zupelnie nietrafione. Domy dziecka to nie schroniska.
Obrazek

Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » środa, 9 marca 2005, 18:28

no tak...być może nie zostałam zrozumiana- to wytłumaczę raz jeszcze: 1/ powtórzę za Kinus : dzieci to nie koty :evil: , mam dwóch synów i wiem co mówię, 2/ głównie mi chodziło o sens rozmnażania kotów jeśli przepełnione są schroniska, no bo jeśli nie z pobudek finansowych to jakich? a chęci ,,macierzyńskie" można zrealizować przygarniając malucha schroniskowego, nie chodzi mi bynajmniej o szukanie źdźbła, po prostu zbulwersował mnie poruszany temat, 3/ jestem tylko trochę zdziwiona bo tak naprawdę dlaczego stawać w obronie głupoty, a w naiwnosć czy niewiedzę trudno uwierzyć biorąc pod uwagę świadomość Julii na temat rasy i innych kwestii. Po co zadawła sobie tyle trudu wysyłając e maile? No tak sobie myślę, że może ja źle postrzegam ten temat...może takie osoby jak Julia trzeba otoczyć opieką i ochraniać? Choć nie jestem hodowcą i pewnie nie będę, sądziłam, że dbałość o rasę jest podyktowana troską o eliminację wad różnych, a tu ..... no cóż....
Jeszcze raz sprzeciwiam się porównywaniu kotów do dzieci i schronisk do domów dziecka no naprawdę.......więcej logiki :olaboga:

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » środa, 9 marca 2005, 19:56

Znalazłem taką stronę i bardzo mi się spodobała:
http://rodowod.republika.pl/
Obrazek

Awatar użytkownika
Oakhallow
Posty: 344
Rejestracja: poniedziałek, 19 lipca 2004, 11:19
Lokalizacja: Warszawa Gocław
Kontaktowanie:

Postautor: Oakhallow » środa, 9 marca 2005, 22:53

Csilla pisze:dzieci to nie koty

A niby czemu nie?? Według Św Franciszka to nasi mniejsi bracia i tak samo dzieci boże.... Jeśli nie religijnie, to zawsze można też porównawczo: różnica genetyczna nie jest tak duża, wiec to nasz pokrewny gatunek, który obrał inną spcjalizację w drodze ewolucji. A to że Ty zeszłaś z drzewa daje Ci prawo do decydowania kto się będzie rozmnażał, a kto nie? Masz dwóch synów? Brawo! A więc tym samym dwójka dzieci z Ruandy jest skazana na śmierć, bo ich miejsce w populacji zajęły Twoje dzieci.


Csilla pisze:sens rozmnażania kotów jeśli przepełnione są schroniska

No właśnie, ponawiam pytanie: jaki jest sens płodzenia kolejnych homo sapiens skoro mamy przeludnienie i jest wystarczająco dużo niechcianych dzieci....???

Csilla pisze:chęci ,,macierzyńskie" można zrealizować przygarniając malucha schroniskowego

Święta racja i tyczy się każdej żywej istoty!!!
Oakhallow



Obrazek

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » środa, 9 marca 2005, 23:29

Oakhallow pisze:
Csilla pisze:sens rozmnażania kotów jeśli przepełnione są schroniska

No właśnie, ponawiam pytanie: jaki jest sens płodzenia kolejnych homo sapiens skoro mamy przeludnienie i jest wystarczająco dużo niechcianych dzieci....???

Kot to nie jest człowiek. Na prawdę nie widzisz różnic?
I przez analogię: może istnieje jakiś alternatywny świat w którym koty przygarniają ludzi ze schroniska żeby nie padały jak much po wiosennej fali porodów na śmietnikach i piwnicach (czy jakby to miało w tym świecie wyglądać).
Myślisz, że wspominanie o dzieciach z Ruandy zmieni sytuację kotów w Polsce? Nadal jest ich za dużo i nadal umierają. I jedne i drugie. I odmawiam udziału w dyskucji w której będziemy wartościować zło od większego do mniejszego. Interesuje mnie tylko rozmowa na temat rozwiązania problemu krzywdy i śmierci.

A tekst o przeludnieniu uważam za przewrotny: słowa, słowa, słowa.
Jeśli ktoś jest zwolennikiem walki z przeludnieniem i gotowy jest zrezygnować z ojcostwa, to o ile się orientuję, w Polsce wykonuje się zabieg sterylizacji bez większych problemów.
Obrazek


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość