Sposoby antykoncepcji :)

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Sposoby antykoncepcji :)

Postautor: kinus » czwartek, 15 kwietnia 2004, 13:38

Moze zdradzicie swoje i do tego - dlaczego akurat tak ?
Ja ruska uspokajam termometrem. Mam tylko kotki, kocura brak, srodek jest skuteczny gdzies na ok 2-3 miesiace w okresie wiosennym. Podobno zima na dluzej.
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Re: Sposoby antykoncepcji :)

Postautor: remkey » czwartek, 15 kwietnia 2004, 13:54

kinus pisze:Ja ruska uspokajam termometrem.

temat ciekawy, bo przypuszczam, że już za chwileczkę, już za momencik będzie aktualny i u mnie... gdzieś już słyszałem o tym termometrze, ale nigdy nie załapałem konkretnie o co chodzi... a że temat może być trochę (hmmm) "specjalny" jeśli chodzi o szczegóły, to zapytam tak:
:arrow: chodzi o pojęcie termometru jako przyrządu do mierzenia temperatury i mam szukać czegoś w tym zakresie, czy też
:arrow: chodzi o specyficzny kształt termometru. znajomy mi kiedyś sugerował to drugie, ale nie potrafił odpowiedzieć co by się stało gdyby pękło, w sumie cienkie, szkło termometru...
Obrazek

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:00

Termometr mam plastikowy, jakis wetowy podobno specjalny. I tak w ogole to wkladasz go na moment tylko, z 3 sekudny maksymalnie. Kilka razy w ciagu dnia (u mnie 3 wystarczaja). Przedtem oczywiscie spirytus i wazelina, aby nie skaleczyc kotki.
Obrazek

Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:12

Brak,
nigdy nie było takiej potrzeby , zawsze kocica przeszla co powina, i było ok,
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:20

bluecats pisze:Brak,
nigdy nie było takiej potrzeby , zawsze kocica przeszla co powina, i było ok,

Kocura trzymacie osobno w takim razie ?

Moja miala ruje za ruja, przy trzeciej ja zablokowalam.
Obrazek

Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:29

Jak któraś babeczka ma rujkę to Lawcio siedzi w pokoju, oddzielamy towarzystwo.
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:32

bluecats pisze:Jak któraś babeczka ma rujkę to Lawcio siedzi w pokoju, oddzielamy towarzystwo.

Czyli nie tylko moja ma tak "slyszalna" lub widoczna ruje? :)
Obrazek

Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:46

Z rujami różnie jest, moja kocica przez trzy lata siedziała cicho, teraz jak sjamica się wydziera :olaboga: ,
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » czwartek, 15 kwietnia 2004, 14:57

bluecats pisze:Z rujami różnie jest, moja kocica przez trzy lata siedziała cicho, teraz jak sjamica się wydziera :olaboga: ,

Moja wyje juz od pierwszej rui. Koszmarnie. Pinky w ogole nie wyje, grucha cichutko, a ta wyje jak parowoz :)
Obrazek

Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
remkey
REMKEY*PL
Posty: 986
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 13:17
Lokalizacja: warszawa słodowiec
Kontaktowanie:

Postautor: remkey » czwartek, 15 kwietnia 2004, 15:00

kinus pisze:Termometr mam plastikowy (...)

ok, dzięki wielkie.
co się rozumie, przez "blokowanie", tylko hormony? słyszałem o proverze - to jest w zastrzkach czy w tabletkach? czy stosowane jest coś jeszcze przez hodowców? jak często? i ile?
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » czwartek, 15 kwietnia 2004, 15:34

jeśli chodzi o blokowanie proverą to nie korzystałyśmy z żadnych tego typu środków,
a opinie nie sa zaczej zbyt zachęcające do używanie,
jeśli ktoś chce mieć kotkę hodowlana to z polskimi środkami ja bym nie ryzykowała,
wiem że na zachodzie sa używane ale u nas nie są jeszcze dostępne , a tamte środki sa dużo bezpieczniejsze
( no chyba że ktoś ma dostęp)
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 263
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » środa, 21 kwietnia 2004, 11:15

Jeżeli hormony, to tylko te drugiej generacji (np. Delvosteron w injekcjach). Provera to jeszcze 1. generacja...
Wszystko ma swoje wady i zalety, ja tylko nadmienię, że N I E M A żadnej potwierdzonej badaniami zależności między podawaniem hormonów a ropomaciczem u kotek (podaję, zeby uniknąć ewentualnej batalii anty-antykoncepcyjnej na tym forum.)

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » środa, 21 kwietnia 2004, 12:00

mając na mysli zagrożenie ze strony np.provery nie myślałam o ropomaciczu,
wiele starych hodowczyń miało problemy z kociakami , już po odblokowaniu kotek ,
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Alvika
Posty: 263
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2004, 16:22

Postautor: Alvika » środa, 21 kwietnia 2004, 13:08

Rozumiem.
Jak wyżej - często zdaża się, że jakakolwiek antykoncepcja u kotów jest wręcz utożsamiana z ropomaciczem... A lekarze weterynarii się potem ze śmiechu kulają :twisted:

Jakakolwiek ingerencja w system hormonalny może nieść ze sobą wiele skutków ubocznych. Niestety, chyba nawet nasze wnuki nie doczekają się takiego postępu w weterynarii, gdy zostaną opracowane skuteczne i bezpieczne środki antykoncepcyjne (które nie wyeliminują trwale danego kota z hodowli)

Awatar użytkownika
Viola
EWJATAR*PL
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 22:31
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Viola » środa, 21 kwietnia 2004, 21:51

Moi Panowie są oddzieleni od kotek.Wiem że kocur wyczuje ruję u kotki zanimwystąpią widoczne dla nas objawy i wolę nie ryzykować.Jest ich trzech więc nie czuja sie samotni.Dziewczynki jak bardzo krzyczą dostaja hydroksyzynke i ida spać.Starsze koteczki blokuję hormonalnie.Innaczej nie dałabym rady.Jak jedna dostaje ruję to zaraz i inne też.Moje dziewczynki po proverze rodzą normalnie ale po odstawieniu czekam dwie ruje zanim pokryję.


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość