brak "miziania"

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » niedziela, 27 stycznia 2008, 23:05

Z tym mizianiem to jest tak, ze zalezy od wielu czynników. Po pierwsze kociaki w okresie niemowlęctwa często brane na recę chtniej nawiązują potem kontakt fizyczny z człowiekiem. Po drugie, istnieją oczywiscie różnice indywidualne u poszczgólnych osobników. Po trzecie, zachowanie właściciela np. nerwowowe ruchy własciciela mogą zniechęcać kota do kontaktów fizycznych, albo zbytnie narzucanie się kotu przez opiekuna, bo przeciez kot potrzebuje również mieć czas tylko dla siebie. Po czwarte, pewne niemiłe doświadczenia zwiazane z fizycznym kontaktem z włascicielem moze kota zniechęcać do miziania, szczególnie pierwszy okres rozwoju jest bardzo ważny.
No, a poza tym z tym mizianiem to trochę pojęcie względne, bo to co dla jednego z ans jest czestym szukaniem przez kota kontaktów fizycznych dla innego moze być bardzo żadkim. Zalezy czego kto oczekuje. Ja generalnie nie narzucam się swoim kotom. one same, moim zdaniem, dosyć chętnie wskakuja na kolana czy trykają mnie głową. I jesli akurat robią to wówczas, gdy mogę poświecic im czas to je miziam. jeśli nie mam czasu to daję im mały głask, jeden czy dwa i zsadzam je z kolan.
Generalnie jednak, gdy to ja zaczynam je głaskać, przyjmują to z wyraźnym zadowoleniem.
Przede wszytskim uważm, ze moje koty, chociaż sa moją właśnością to nie sa moją przytulanką ani pluszaową zabawką, więc szanuję ich prawo do odmowy miziania.


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość