RUSki i psy

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » poniedziałek, 26 listopada 2007, 00:17

Mariejo pisze:Zdecydowalam sie na sheltie sniadego :) Hodowcy kochaja pieski, nie maja dzieci. Maja koty dachowe, kilka koz, perliczek, kaczek i kurek.
Ogrodek mamy a z dzieckiem tez musze wychodzic na spacery, wole do lasu :) i zawsze razniej z pieskiem.
Mysle ze wprowadzanie psa do domu trzeba robic podobnie jak nowego kota, trzeba dac czas zwierzakom by sie obwachaly.

Pewnie, ze raźniej z psem. I przyjemniej na pewno. trzeba dać czas zwierzakom, by się zapoznały, obwąchały...
Sam chciałbym mieć psa, ale prolem jest z tymi spacerami. Nie zawsze mam na to czas, niestety. Tu przewaga kotów - nie trzeba z nimi spacerowac.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 26 listopada 2007, 22:15

Z moimi kotami bylo latwo a z pieskiem jest problem, nie ma jeszcze jader wiec nie wiem jak bedzie. W odradzaja moi weci odradzaja mi wnetra poza tym uwazam ze to nieuczciwe by placic za psa, ktoremu nie wiadomo czy zejda jadra, jak za pelnowartosciowego samca.
ObrazekObrazekObrazek

sigryda
Posty: 74
Rejestracja: piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Postautor: sigryda » wtorek, 27 listopada 2007, 10:50

O! a w jakim wieku jest piesek?
Hmm z mojego psiego doswiadczenia - jezeli chcesz psa wystawowego i/lub psiego reproduktora to jezeli po 8 tyg. nie zeszly obydwa jadra taki pies w przyszlosci nie powinien byc rozmnazany, bo istnieje duze prawdopodobienstwo ze przekaze te 'wlasciwosc' swojemu potomstwu. Nawet jesli jadra zejda pozniej - a tak czesto sie tez zdarza.
Jesli planujesz tylko przyjaciela do domu - taki psiak w niczym nie przeszkadza, jesli jadra zejda pozniej wszystko bedzie w porzadku, jesli nie czeka takiego psiaka zabieg chirurgiczny aby usunac jadra (jadro) ktore zostaly/o w brzuchu. Wiarze sie to na pewno z dodatkowymi kosztami i oczywiscie pewnym ryzykiem, bo to zabieg pod pelna narkoza. Jednak jesli taki piesek opuszcza hodowle przed zejsciem jader, powinien byc sprzedawany jako pet a nie pelnowartosciowy pies wystawowy, bo pewnosci nigdy nie ma ze te jadra zejda. I oczywiscie nowy wlasciciel powinien byc poinformowany o problemie.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » wtorek, 27 listopada 2007, 22:54

3 m-ce wiec powinien miec wszystko na miejscu ;)
Chcialam pieska do towarzystwa ale wiem ze uwiezle jaderko wnetra moze miec tendencje do rakowienia.
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » czwartek, 6 grudnia 2007, 21:41

Pierwsze 24h minely spokojnie piesek obszczekal kota, kot troche pofuczal ale jest coraz lepiej, oba zwierzaki moga juz przebywac w jednym pokoju, jestem dobrej mysli.
ObrazekObrazekObrazek

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » piątek, 7 grudnia 2007, 02:00

Jesli zwierzę obciązone jest wadą to nie mozna za niego żadac wysokiej sumy.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » sobota, 8 grudnia 2007, 21:56

Piesek ma wszystko na miejscu na dodatek ma dobry charakter i klubowi znajomi namawiaja mnie na wystawianie tutaj sa fotki z dzisiejszego spotkania, najmlodszy psiak i najmlodsze dziecko sa moje :D :D ;) ;)
ObrazekObrazekObrazek

sigryda
Posty: 74
Rejestracja: piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Postautor: sigryda » poniedziałek, 10 grudnia 2007, 11:54

gdzie sa te fotki?
fajnie ze dopsienie sie powiodlo :lol:

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » poniedziałek, 10 grudnia 2007, 22:13

Sorry http://romanr.fotosik.pl/albumy/327239.html
Kohabitacja kota i psa dobra, zwierzaki jeszcze nie palaja do siebie miloscia ale nie sa w sosunku do siebie agresywne. Kot przyglada sie psu najchetniej na odleglosc chociaz jak spotkaja sie "bec a bec" to nie ma agresji od zadnej ze stron.
ObrazekObrazekObrazek

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » poniedziałek, 10 grudnia 2007, 23:06

Oby tak dalej :)

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » sobota, 26 kwietnia 2008, 23:08

Po kilku miesiacach wspolnego zycia, wszystko uklada sie dobrrze. Oczywiscie kot zdominowal psa :D Podobno to normalne bo koty sa inteligentniejsze ;) poza tym kot jest dluzej w domu. Kot lubi sie bawic z psem jak ma dosc daje mu lapa i ma spokoj. ;) Nie dochodzi do rekoczynow. Zwierzaki bardzo lubia spac ze soba i wzajemnie rozrabiaja. Ogolnie powiedzenie "zyje jak pies z kotem" sie nie sprawdza. :D
ObrazekObrazekObrazek

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » czwartek, 1 maja 2008, 22:19

Super. Też ostatnio zaczynam coraz bardzie cierpieć z powodu braku psa :( Pewnie, ze koty zwykle dominują, ale nie dlatego, że są bardziej inteligentne, bo wielu psom tej inteligencji też nie brakuje, tylko ze względu na pewne ważne różnice w języku niewerbalnym obydwu gatunków. A co do psa, to doszedłem do wniosku, że najbardziej chciałbym mieć owczarka szetlanckiego.

Awatar użytkownika
Mariejo
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postautor: Mariejo » piątek, 2 maja 2008, 23:10

Polecam szetlanda, jest maly i nie uciazliwy a co najwazniejsze latwo sie adaptuje i uczy.
ObrazekObrazekObrazek

Jasper
DAG*PL
Posty: 478
Rejestracja: sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jasper » niedziela, 4 maja 2008, 22:10

No własnie, mówiłem o owczarku szetlandzkim. Tez uważam, ze sa to super psy, a przy tym niewielkiego wzrostu, co w mieszkaniu w bloku nie jest bez znaczenia. Już od długiego czasy nie mam psa, odkąd kilkanascie lat temu zmarło się mojemu ostatniemu ukochanemu. Ale brakuje mi psa.


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość