RUSki i psy

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

RUSki i psy

Postprzez Mariejo » czwartek, 1 listopada 2007, 23:05

Przymierzam sie do powiekszenia rodziny o ... psa. ;) Chcialabym miec towrzysza do spacerow po lesie. Ciekawa jestem jakie macie doswiadczenia we wspolzyciu kotow z pasami. Mysle o mopsie bo ma dobry charakter i lubi dzieci oraz inne zwierzeta.
Moj Misiek w dobrej formie, dobrze zyje z mala i nawet inne dzieci bez problemu moga go glaskac.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mariejo
 
Posty: 734
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postprzez Iballa » piątek, 2 listopada 2007, 19:22

Powinno być bez problemu, ja latem odwiedzałam parokrotnie rodziców - moje niebieściuchy miały do czynienia ze starym kundelkiem średniej wielkości i kilkuletnią suczką PON-em. Kontakty bardzo dobre, Eti strasznie ciekawska - biedny stary Nori przed nią uciekał, a ona jak mały kociak chciała go poznać z bliska :) Natomiast Kropka traktowała koty jak niespełnione macierzyństwo - i czasem wręcz nachalnie chciała się z nimi bawić, choć jak przyszło co do czego to nie bardzo wiedziała jak i wyglądało to bardzo komicznie.
Ogólnie to Eti - zero strachu przed psem, bardzo ciekawska (wychowywała sie w hodowli z psami i razem ze szczeniakami nawet spała w kojcu).
Nippon - z lekką rezerwą, lecz bardzo spokojnie i tolerancyjnie (psy widział po raz pierwszy w życiu)

Było lepiej niż się spodziewałam, a jakbym została dłużej, to pewnie byłaby sama sielanka.
Obrazek
Avatar użytkownika
Iballa
 
Posty: 168
Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Jasper » czwartek, 15 listopada 2007, 01:14

Wielokronie miałem w domu i psy i koty i niegdy nie było prolemów. nawet jesli obydwa zwierzaki poznawaly sie już jako dorosłe. No a jeśli weźmiesz szczeniaka to już na pewno nie powinno być większych problemów. koty pewnie pofukają posyczą z poczatku. obraża sie, ale powinno im przejśc. a czy miały juz kontakt z psami?
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Mariejo » piątek, 16 listopada 2007, 23:22

Przymierzam sie sheltie, z hodowli gdzie sa koty MCO. Kota wybralam idealnie a co do rasy psa ciagle sie waham...
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mariejo
 
Posty: 734
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postprzez sigryda » sobota, 17 listopada 2007, 06:34

I wcale sie nie dziwie Mariejo, ze sie wahasz, bo ta decyzja jaka rase i jakiego psa wybierzesz zawazy na kolejnych 10-15 latach zycia w Twoim domu; ja mialam odwrotny problem, bo do domu z dorosla ale jeszcze mloda charcica wprowadzalam rocznego adoptowanego Disco - 'rusa z odzysku' jak go nazywam :P tez mialam duzo watpliwosci, choc bylam zdecydowana na kota i ewentualne rasy wybralam juz wczesniej; Ja planowalam kociaka kilkumiesiecznego z hodowli gdzie rowniez sa psy - ale takiej nie znalazlam niestety i po kilku miesiacach 'zderzylismy sie' z Disco, stwierdzialm ze to chyba przeznaczenie :lol: no i ku mojemu pelnemu zaskoczeniu poszlo jak z platka, kontakty mojej psicy z kociskiem sa swietne, i na odwrot Disco w pelni akceptuje i dobrze dogaduje sie z Cyranka - choc czasem potrafi/l przesadzic; Co prawda nie jadaja ze wspolnej miski (ale pija ;) ) , ale miedzy nimi panuje harmonijna rownowaga, nikt przed nikim nie ucieka (chyba ze w zabawie), nikt nikogo nie gryzie (chyba ze w zabawie) i nikt nikogo nie zrzuca z lozka (chyba ze druga strona uzna iz jest za malo miejsca i sobie pojdzie). Mysle ze stosunki kocio-psie u nas ukladaja sie lepiej niz czasem kocio-ludzkie, bo to ja i moj TZ mamy czasem z Disco problem (mocne szczypanie zebami, gryzienie, czasem do krwi) - ale to juz w innym rownie ciekawym temacie.

Wracajac do wyboru psa - uwazam za bardzo dobry pomysl wziecie szczeniaka z 'zakoconego' domu. Taki szczeniaczek nie powinien miec problemow z zaakceptowaniem innych kotow i zaaklimatyzowaniem sie w nowym towarzystwie :) dodatkowo rownie wazne jest wybranie rasy pod wzgledem oczekiwan wlasciciela, temperamentu, mozliwosci fizycznych i zdrowia. Ras psich zarejestrowanych jest blisko 400 (niezarejestrowanych jeszcze wiecej...) i jest z czego wybierac :D

ps. witam wszystkich po przerwie :)
sigryda
 
Posty: 74
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Postprzez Jasper » sobota, 17 listopada 2007, 22:05

Osobiście uważam, zę to fantastyczna rasa. Pies pasterski o silnym przywiązaniu do domu, rodziny i domowego "inwentarza". inteligentny i łatwy w układaniu. Wytrzymały i odporny. A przy tym mały. Tylko jego długie i geste futro jest nieco kłopotliwe w utrzymaniu.
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Mariejo » sobota, 17 listopada 2007, 23:37

Jasper napisał(a):Osobiście uważam, zę to fantastyczna rasa. Pies pasterski o silnym przywiązaniu do domu, rodziny i domowego "inwentarza". inteligentny i łatwy w układaniu. Wytrzymały i odporny. A przy tym mały. Tylko jego długie i geste futro jest nieco kłopotliwe w utrzymaniu.

Dzieki :) Troche wlasnie boje sie futra... ;) Rozmiar tez jest istotny, mysle ze dla mojego kota rowniez.
Wiem ze to decyzja na dlugo. Tylko dziwia mnie reakcje, niektorych ze szukam psa z rodowodem. Jakos utarlo sie ze kupuje sie psa w typie, a przeciez po osobniku z rodowodem wiadomo czego mozna sie spodziewac, szczegolnie to wazne jezeli kupuje sie psa do domu zdieckiem. Nie uwazam aby byl to snobizm...
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mariejo
 
Posty: 734
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postprzez Jasper » niedziela, 18 listopada 2007, 00:21

Aha, czyli kupienie psa z rodowodem to snobism a kupienie kota z rodowodem to już nie? Owszem kupowanie zwierzaka z rodowodem mozę wynikać ze snobizmu, ale nie musi! Jeśli szukasz konkretnego psa o konkretnych cechach fizycznych i psychicznych to taki pies daje ci tą gwarancje. Oczywiście jelsi wzięty jest z dobrze prowadzonej hodowli. Jesli podobają mi się owczarki szetlandzkie i odpowiada mi ich charakter i psychika to chcę by był to owczarek szetlandzki a nie jego podróbka. Jesli pragnę miec kota rosyjskiego, to też kupję kota z rodowodem. Snob to ktoś kto kupje horendalnie drogiego zwierzak rzadkiej rasy (najlepiej do tego modnej) by móc się chwalić jego posiadaniem, a nie ten, to kupuje psa czy kota z rodowdem by być pewny jego cech psychicznych i fizycznych. Nie wiem kto pisał takie rzeczy - mam nadzieję ze nie żaden członek RCC
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Iballa » niedziela, 18 listopada 2007, 01:25

Mariejo napisał(a):Jakos utarlo sie ze kupuje sie psa w typie, a przeciez po osobniku z rodowodem wiadomo czego mozna sie spodziewac, szczegolnie to wazne jezeli kupuje sie psa do domu zdieckiem. Nie uwazam aby byl to snobizm...


Każdy, kto choć trochę interesuje się felinologią lub kynologią to zrozumie, ale cóż, rozmawiając z jednym ze swoich "statystycznych" znajomych możemy spodziewać się takich stwierdzeń. To po prostu niewiedza...
Obrazek
Avatar użytkownika
Iballa
 
Posty: 168
Dołączył(a): czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Mariejo » niedziela, 18 listopada 2007, 21:27

Dzieki za zrozumienie :) Jestescie naprawde mili :)
Dla mnie wybor psa to przede wszystkim wybor odpowiedniej rasy i nie uwazam tego za snobizm, mam dziecko i chce miec odpowiedniego psa. Kundelka nie chce bo nie wiem czego sie mozna po nim spodziewac a pies bez rodowodu to kundelek. Zreszta pamietam ze kiedys na wystawie kotow spotkalam kogos z RUS z pseudohodowli i kot byl podobno agresywny. Ludziom czesto wydaje sie ze rodowod to fanaberia. Kota tez mam z rodowodem ale na szczescie kupionego od pani, ktora miala 3 dzieci i moj Misiek do dzis lubi dzieci. Kupowalam kota blisko, chcialam RUS z racji charakteru i urody. Z psem jest to nieco bardziej skomplikowane. :)
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mariejo
 
Posty: 734
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postprzez sigryda » poniedziałek, 19 listopada 2007, 11:55

Mariejo napisał(a):Dzieki za zrozumienie :) Jestescie naprawde mili :)
Dla mnie wybor psa to przede wszystkim wybor odpowiedniej rasy i nie uwazam tego za snobizm, mam dziecko i chce miec odpowiedniego psa.

Alez jak najbardziej odpowiednie rozumowanie! gdyby wiecej przyszlych wlascicieli podchodzilo do wyboru odpowiedniej rasy (zarowno psa jak i kota) w ten sposob byloby zapewne mniej tragedii.

Mariejo napisał(a):Kupowalam kota blisko, chcialam RUS z racji charakteru i urody. Z psem jest to nieco bardziej skomplikowane. :)

Czy ja wiem czy bardziej skomplikowane? chyba nie - roznica jedynie w liczbie ras u psow ok.400, u kotow ok 20 :) bo na charakter, temperament i cechy fizyczne (np uroda) zwraca sie tak samo uwage w obydwu przypadkach;
Chcialam zwrocic tez uwage na temat 'zdrowia' - zanim sie ktos zdecyduje na zakup psa/kota danej rasy powinien sie zapoznac takze z jej problemami zdrowotnymi. A kazda rasa ma jakies swoje chorobska, nawet ta uwazana potocznie za 'zdrowa'. No i czy dana hodowla wykonuje badania w tym kierunku u swoich zwierzat hodowlanych :)

Sheltie tez bardzo mi sie podobaja, ale to ich futerko... :? szczegolnie ze teraz u wiekszosc wystawowych psow ras dlugowlosych preferuje sie mocne, az przesadne ofutrzenie.
sigryda
 
Posty: 74
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Postprzez Mariejo » poniedziałek, 19 listopada 2007, 22:20

Koty sa zupelnie innymi zwierzakami niz psy, wole koty ale chce miec psa na spacery po lesie ;) RUSki to najlepsza rasa i chcialam od dawna miec dlatego wydaje mi sie ze bylo latwiej ;)
Co do zdrowia to tez przegladalam informacje o rasach, dlatego zrezygnowalam z caveliera king charles jak przeczytalam ze genetycznie te psy maja problemy z sercem i rdzeniem mozgowym.
Sheltie sa w miare naturalne i nie sa dominantami, podobno latwo je ulozyc.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mariejo
 
Posty: 734
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postprzez sigryda » środa, 21 listopada 2007, 09:49

Jesli tylko spacery sa powodem to moze jeszcze sie zastanow? ;) bo jednak pies i kot to dosc rozne 'psychologicznie' zwierzaki, no i z psiakiem to minimum 3xdziennie spacerki bez wzgledu na pogode jak sie nie ma ogrodka, a jak sie ma to jeden dluzszy, taki godzinny tez codziennie :) same zalety dla zdrowia i kondycji... ale nie wszystkim to odpowiada :lol:
Cawalierki sa sliczne i z super charakterem :) moja siostra chce miec w przyszlosci psiaka tej rasy, i faktycznie maja swoje problemy, nie tylko serce i mozg, ale tez z codziennych spraw np uszy - jak wszystkie spaniele zreszta, bardzo czeste i czesto przewlekle infekcje, takze pielegnacja siersci i skory musi byc b.systematyczna bo inaczej tez latwo o problemy i swoisty zapaszek.
Mopsiki - prawie bez wad, nie maja np swoistego psiego zapachu, ale juz na 'sportowca' sie zupelnie nie nadaja (dluzsze spacery odpadaja, szczegolnie w cieple dni) no i chrapia niemilosiernie w nocy.
Sheltie najbardziej naturalne ze wszystkich wymienioych, psy nalezace do grupy psow pasterskich, wytrwale, raczej zdrowe, o bardzo zrownowazonym charakterze, nastawione 'na czlowieka', obecnie dla mnie minusem jest zbyt obfita szata, ktora trzeba regularnie i pieczolowicie pielegnowac. Szkoda, ze nie maja wersji krotkowlosej jak colie :)
Ja zwrocilam uwage na boston teriera (tez sie rozgladam za mala rasa ktora nie wysiadzie przy duzym charakternym charcie :lol: ) - bardzo sympatyczne pieski, zywe, radosne, biegacze zawolani mimo malych rozmiarow, jednak nie tak dominujace i 'crazy' jak wiekszosc terierow. Krotkowlose, bez ekstremow w budowie, z okragla buzia i wielkimi uszami :D niestety tez chrapia :(
Jednak te wszystkie rasy maja swoje problemy zdrowotne (sheltie tez) - i ja np.przy wyborze pieska na pewno bede sie kierowac tym czy dana hodowla robi badania czy nie i czy rodzice i dziadkowie byli przebadani, bo tylko wtedy mozna ograniczyc do minimum prawdopodobienstwo, ze nasz pupil odziedziczy cos niepozadanego.
sigryda
 
Posty: 74
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Postprzez Mariejo » środa, 21 listopada 2007, 20:47

Zdecydowalam sie na sheltie sniadego :) Hodowcy kochaja pieski, nie maja dzieci. Maja koty dachowe, kilka koz, perliczek, kaczek i kurek.
Ogrodek mamy a z dzieckiem tez musze wychodzic na spacery, wole do lasu :) i zawsze razniej z pieskiem.
Mysle ze wprowadzanie psa do domu trzeba robic podobnie jak nowego kota, trzeba dac czas zwierzakom by sie obwachaly.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mariejo
 
Posty: 734
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2004, 20:49
Lokalizacja: Poznan

Postprzez sigryda » czwartek, 22 listopada 2007, 05:06

swietnie :) trzymam kciuki za udane 'dopsienie' :lol:
sigryda
 
Posty: 74
Dołączył(a): piątek, 22 grudnia 2006, 05:46

Następna strona

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości

cron