kot chudnie...może ktoś miał podobny przypadek???? pomocy :(

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Magis
MUFFINA*PL
Posty: 417
Rejestracja: piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Magis » sobota, 29 września 2007, 19:30

bardzo, bardzo się cieszę :) Obie z Daszutkiem kciuki trzymałyśmy :)

Awatar użytkownika
kinus
KABRIRUS*PL
Posty: 599
Rejestracja: sobota, 20 marca 2004, 11:20
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kinus » poniedziałek, 1 października 2007, 11:12

:mrgreen:
i prosilabym o zmiane tematu :)
bo wciaz sie strasze, ze cos zle znow :) a tu takie wiesci super
Obrazek
Pinky,Oliwka, Uszka,Lunitari

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » wtorek, 1 stycznia 2008, 23:16

Kochani.
Dopiero teraz sie pozbierałam, żeby zakończyć ten wątek.
14 grudnia 2007 moja koteczka odeszła ... tydzien przed tym strasznym dniem nagle jej stan sie pogorszył, doszły poważne zmiany neurologiczne - powłóczenie tylnymi łapkami, problemy z przełykaniem aż zaniknęła wola życia.
Ze względu na podejrzenie FIP zdecydowalam sie na sekcję, która w 100% wykluczyła tę chorobę, ale potwierdziła chłoniaka. To była straszna trauma jeszcze teraz płaczę jak oglądam zdjęcia i jak wołam ją, a ona nie przychodzi.... :(
Nie życze nikomu takich pożegnań lecz wierząc w magiczną moc kotów wiem, że zabrała ze sobą wszystkie moje zmory .... bo moje życie niejako zaczeło sie od nowa po rozwodzie.
Dziękuję za wsparcie i pomyslcie czasem o syberyjskiej nevie która kochała ruską grubą dupkę i tak patrzyla w oczy, że swiat piekniał ...

Awatar użytkownika
tunturi
Posty: 277
Rejestracja: piątek, 3 grudnia 2004, 16:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: tunturi » środa, 2 stycznia 2008, 00:23

Strasznie mi przykro, Csilla... Przytulam!

Awatar użytkownika
Aleksandra LM
Posty: 178
Rejestracja: czwartek, 27 lipca 2006, 02:49
Lokalizacja: Warszawa/Lizbona
Kontaktowanie:

Postautor: Aleksandra LM » środa, 2 stycznia 2008, 00:28

:płacz:

Basia
Posty: 151
Rejestracja: piątek, 26 maja 2006, 19:02
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Basia » środa, 2 stycznia 2008, 11:21

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Bardzo przykro. tulę mocno

Awatar użytkownika
Iballa
Posty: 168
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Iballa » środa, 2 stycznia 2008, 12:24

:cry:
Jezu aż mam mokre oczy....
Csilla, wiem doskonale co przeżywasz, ja rok temu, 19 grudnia straciłam swojego pierwszego niebieściucha...uwierz nie miałam gorszych świąt. Odszedł w wieku 4 miesięcy na nagłą, ciężką i nierozpoznaną chorobę :cry:

Trzymajcie się dziewczynki i choć to pewnie teraz trudne, to ja dość szybko zdecydowałam się na drugiego kota, paradoksalnie szukając "najbardziej podobnego" wiem, że nic nie zapełni pustki, ale nie ma lepszego lekarstwa niż opieka nad nowym stworzenim (ja nawet jak przez chwilę miałam jedną Eti, to i tak mówiłam "moje koty" - patrząc na jednego ryczłam). Pomyśl, że dziewczynka ma za TM wielu przyjaciół z Rus Cat Club....

Jesteśmy z Tobą myślami i życzymy pomyślności w Nowym Roku,

Marta, Nippon i Etienne
Obrazek

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 927
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » środa, 2 stycznia 2008, 15:38

Wyrazy współczucia, bardzo nam przykro... :placz2:
Obrazek

ina
Posty: 100
Rejestracja: czwartek, 19 lipca 2007, 12:30
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ina » środa, 2 stycznia 2008, 18:54

Współczuję z całego serca, bardzo mi przykro :(
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2177
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » środa, 2 stycznia 2008, 19:23

raz jeszcze tule mocno!! :(
Mojej szczęście w kolorze Blue

Mia*
Posty: 8
Rejestracja: poniedziałek, 18 czerwca 2007, 02:08

Postautor: Mia* » środa, 2 stycznia 2008, 19:39

Sledze ten watek od poczatku....bylam pelna nadziei....
Strasznie mi przykro :cry:

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » środa, 2 stycznia 2008, 23:55

Dziekuję za wsparcie, mam nadzieję, że ten watek będzie przestrogą dla tych którzy spotkają się z podejrzeniem FIP. U mojej kotki wet stwierdził na 99% że to własnie FIP na podstawie poziomu koronawirusów (krew była wysyłana aż do Niemiec, żeby było miarodajne badanie), więc moja kotka miałby wyrok już latem, ale Hodowczyni pomogła mi ustalić inne przyczyny takich wyników i tak wpadła na eozynofilowe zapalenie jelit, które było ubocznym skutkiem tego chłoniaka i tym samym w ten urojony Fip nie uwierzyłyśmy. Więc jak wet nie wie co dolega kotu to najcześciej mówi - z całym szacunkiem dla wszystkich lekarzy wet.- mówi że to własnie Fip. Po drugie chłoniaki dają wiele ubocznych objawów m.in paraliż czy zaburzenia neurologiczne. ale najczesciej z wymiotami a Fifi nie wymiotowała to także nas myliło. Przekoapałam internet do podszewki.... Szara szuka jej i popłakuje....chociaż w ostatnim czasie biła ją i fuczała .... wiedż, że jej sie nudzi samej wymaga wiecej mojej uwagi i sama prowokuje takie działania jak wiszenie na karniszu czy stracanie kubka z blatu. Ale drugi kot na razie nie byłby w stanie zapełnić tej dziury w sercu...nie potrafiłabym....chociaz dzisiaj spod mojej hondy wyciagałam kociaka grzejącego się pod silnikiem i przeszło mi przez głowę....jeszcze potrzebuję jednak czasu i to dużo....
pozdrawaim was i stokrotne dzięki

Awatar użytkownika
Ultra
ALLEZ LES BLUES*PL
Posty: 104
Rejestracja: sobota, 27 sierpnia 2005, 20:01
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ultra » czwartek, 3 stycznia 2008, 13:07

nadejdzie i ten czas...
Trzymaj się ciepło
Obrazek

wera
Posty: 18
Rejestracja: czwartek, 24 maja 2007, 21:26
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: wera » wtorek, 8 stycznia 2008, 21:11

Ja również bardzo współczuje. Mam nadzieje, że czujesz się już lepiej.
Mój Gapcio też często choruje choc ma dopiero 9 miesięcy. choć teraz jest zdrowy czasami mam czarne myśli...śmierć kota musi bardzo boleć.

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » środa, 9 stycznia 2008, 00:35

Najgorsze jest to że szara dostaje ,,kota" miauczy, siedzi w wannie gdzie Fifi spala zawsze...a lazienka szarej kojarzyla sie z najgorszym koszmarem, bo raz ja kapałam jak miala zatkany gruczoł tyłkowy i wet go wycisnął ... no bylo konieczne niestety - mowię Wam tragedia jest ona choc kocha jedzenie nie chce jesc, nie cieszy mnie to pomimo ze ja odchudzam...nie wiem co robic...


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 1 gość