kot chudnie...może ktoś miał podobny przypadek???? pomocy :(

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

kot chudnie...może ktoś miał podobny przypadek???? pomocy :(

Postautor: Csilla » niedziela, 5 sierpnia 2007, 19:41

Kochani,
nie chodzi o moja ruseczkę, lecz o syberyjkę. Ponieważ forum sib jest nadęte nieco, proszę Was o pomoc.
Moja syberyjka od czerwca chudnie z ok 4 kilo zeszla już do 2,750
Jest biegunka, nie ma wymiotów. Miala badania krwi które ujawnily wysokie leukocyty i nic więcej. Temperatura między 39,5 a 40 stopni, po antybiotykach się normuje ale po zakończeniu kuracji znowu to samo. Qpa też jak jest antybiotyk - lepiej....
stan na dziś: w trakcie badań są wymazy z tyłka i jutro jedzie qupa na parazytologię, wykluczono FIP, i nowotworowe historie. Było robione usg jamy brzusznej i wykazało stan zapalny tylnego odcinka jelit, ale w teorii po antybiotyku powinno juz być ok...a nie jest. Wet rozważa sterydy, ale decyzję podejmnie dopiero po ostatecznych wynikach wymazów i parazytologii. Czytałam, że cukrzyca u kotów może dawać takie objawy jak chudnięcie, ale już mam w głowie wiatraki...nie wiem co mysleć....Czy może ktoś z Was się spotkał z czymś takim???
Dodam, że kot jest domowy niewychodzący sczepiony wychuchany... :(
nic tu nie pasuje :roll: , kot nie wymiotuje, ma apetyt (jest na specjalistycznej karmie weterynaryjnej dla kotów z problemami jelitowymi) a chudnie.....

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » niedziela, 5 sierpnia 2007, 23:27

jehodzi o cukrzyce dam ci namiar na bizkę, jej kotka była na cukrzyce chora ( na pw )
rozumiem że zrobiono testy wykluczające białaczkę i FIV?
Sterydy są tylkona chwilę i mogą zadziałać jak koń trojański.U Dyesniego mimo iż było naprawdę źle odradzano mi strrydy bo pozbawiłoby go szans na własą walke z chorobą.
Csilla mocno trzymam kciuki :(
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 08:39

właśnie...też obawiam się sterydów, czytałam dużo o tym sposobie leczenia i jak działa to w szczególnosci na koty :(
na razie czekam cierpliwie na wyniki badań.....

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 11:23

Ja bym podała Lidium na wzmocnienie układu odpornościowego, jedna z naszych kotek miała dłuższy czas luźne stolce, wykluczono robaki, stan chorobowy itp, pomogło Lidium, to mogłobyć spowodowane stresem.
Już od dłuższego czasu jest O.K, podajemy sporadycznie Scanomune.
Czym kot jest karmiony? Może dobrzeby było zmienić na miesiąc pokarm na Intestinial Royal Cannin - to rewelacyjna karma - mimo, że standardowo karmię Biomilem, to Intestinial na chore jelita jest idealny.
Jak kuracja 2 tygodniowa nie pomoże to chyba będzie jeszcze czas na podanie sterydów....
Obrazek

Awatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
Posty: 2180
Rejestracja: piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: bluecats » poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 12:50

leki typu scanomune i lidium dają tylko chwilowe podniesienie odporności , ( choć zdaniem wielu wetów - działa to bardziej jak placebo) napewno nie działają leczniczo, dobrym pomysłem jest zmiana karmy na tą o której pisze Poison ,
a ten przypadek wygląda na ciężki :(
najważniejsze ustalić co kotu dolega
- a sterydy to ostateczność - bo co potem ? jak przestają działać organizm jest jeszcze bardziej osłabiony
trzymam kciuki
Mojej szczęście w kolorze Blue

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 17:13

Agata karmi kotkę tą karmą o której piszecie.

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 19:59

tak, koteczka jest na intestinalu juz od prawie miesiaca i poprawy nie ma...w środe jade z nią na kolejne badanie krwi bedzie tez badanie na krew ukrytą w qupce, jestem juz tak spanikowana, że nie wiem jak sie nazywam

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » wtorek, 7 sierpnia 2007, 07:47

dr Molenda, z tego co mówisz i mówiła Ania, nie jest przerażony stanem Fifi i nie rokuje najgorszego. Bądź dobrej myśli. Koteczka jest pogodna, je, pije mizia się. Może faktycznie jak jej mamie Fionie zalega jej głęboko w jelitach sfilcowany kłak stad kupki rzadkie wychodzą mimo, że lekarz wymacał twardy zbity kał..
Tak nam to przyszło do głowy po wczorajszej rozmowie z hodowczynią Fifi.

Trzeba usg zrobić, rentgena może. Nie wiem co już myśleć ale nie wolno się smucić bo kot wyczuwa nasz smutek!Bądź dobrej myśli!

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » wtorek, 7 sierpnia 2007, 09:24

A czy kotka ma ciągłe ruje? Bo to może hormony tak jej dają w kość, że chudnie?
Werdelit ma rację, nie należy wpadać w panikę, spokojnie poczekać na wyniki i ewentualnie udać się na konsultację do innego weta dla włąsnego spokoju ducha.
Jeśli kot biega, je , pije, bawi się, nie ma bolesnego brzuszka, bądźmy optymistami, na pewno lepiej myslec pozytywnie niż wpadać w panikę póki co.
Obrazek

Awatar użytkownika
Iballa
Posty: 168
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Iballa » wtorek, 7 sierpnia 2007, 11:27

Csilla, trzymamy kciuki za koteczkę. Najważniejsze, że nie traci humoru - jak wszyscy wiemy to ważne u kotów.
USG było robione, a czy rentgen na kontraście też? Badanie warto zrobić, nie jest nieprzyjemne dla kota. Po podaniu specjalnego mleczka wykonuje się zdjęcia w różnych odstępach czasu i obserwuje proces trawienny. Pozwala to na dostrzerzenie stanów zapalnych lub ciał obcych w konkretnych odcinkach układu pokarmowego - wtedy wiadomo gdzie problem.
Może zasugeruj to badanie i zapytaj weta czy ma sens.

Mocno trzymamy kciuki i ślemy ciepłe myśli :luv9:
Obrazek

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » wtorek, 7 sierpnia 2007, 15:12

Ja nie mam hodowli i moje koty są wysterylizowane więc problem rui odpada.
Ale oczywiscie wszystko mi sie pochrzanilo, wiec :
na podstwie badań krwi wykluczyło wet białaczkę i zespół braku odporności, na fip dzisiaj zrobiłam pobranie krwi, która pojechała do Niemiec na badanie wyniki bedą po 16.08
dzisiaj też robilam badania na cukier i wszystko w normie. Wymazy z tyłka i badanie na robale też bz czyli nic tam nie ma ani robala ani pierwotniaków i innego syfu jest czysciutko.
dr Molenda powiedzial jednak ze przy bezwysiekowej postaci fip sa wyrazne deformacje nerek i innych narzadów wewn, a kicia ma nerki jak złoto i nic tam nie ma niepokojacego.
Jestem już durna jak kilo gwoździ....oby do 16.08...3 majcie wszystkie kciuki... :(

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » wtorek, 7 sierpnia 2007, 15:14

Iballo zapytam weta o to badanie na pewno

Awatar użytkownika
Csilla
Posty: 272
Rejestracja: niedziela, 31 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Csilla » wtorek, 7 sierpnia 2007, 15:22

Aha Poison niestety kicia sie nie bawi i jest osowiala do tego Ruseczka na nią syczy i bije.....ale kochani dziekuje za slowa wsparcia juz i tak mi raźniej....najgorsze jest to, ze kotka miala kontakt ze swoimi rodzicami zanim rozwinela sie na zmora i jej mama byla kotna wtedy......

Awatar użytkownika
Werdelit
Posty: 742
Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2004, 09:06
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Postautor: Werdelit » wtorek, 7 sierpnia 2007, 16:28

Mówiłas mi, że lekarz w sprawie koteczki jest "wyluzowany", więc skonsultowała bym sprawę jeszcze z jakimś lekarzem. Może z p Agatą Uchacz, albo z lekarzami z kliniki, może nawet z japończykiem Okinawą?
Ponoć japończyk ma nosa.

Od kiedy Fifunia jest osowiała , czy stan się pogarsza coraz bardziej? Jeśli tak to nie zwlekaj bo do 18 sierpnia kupa czasu, może warto ją czyms wzmocnić i i może pojechąc na konsultację do Okinawy? Może coś przeoczono. Wyniki wskazują ze powinno być dobrze, a nie gorzej! Mocno Was ściskami trzymam kciuki!

Awatar użytkownika
Poison
GALATHILION*PL
Posty: 930
Rejestracja: piątek, 13 sierpnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: Poison » wtorek, 7 sierpnia 2007, 17:06

A może to taki 'syndrom kastrata' - syberyjka jest bita przez ruską i odganiana od miski ? Może to taka kocia depresja ? Trzebaby wówczas z kocim psychologiem konsultować.
Czy kotka załatwia się normalnie w kuwecie - bo prześladowany (również psychicznie) kot przez innego kota w pierwszej kolejności przestaje robić co trzeba w kuwecieia - no to mogłoby prowadzić do chudnięcia i osowiałości...

Wszystkiego dobrego.
Obrazek


Wróć do „hodowla”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: yangping55 i 1 gość