Trucie na wystawie

jak sobie radzicie z...

Moderator: modRUSki

Trucie na wystawie

Postprzez Iza » środa, 30 maja 2007, 14:03

Tak wogóle to słyszałam że coś takiego miało miejsce, ale nie było o tym głośniej.
Czy mógłby ktoś kto był opisać jak, kto, komu, czym, czemu??
Mnie aż ciarki przeszły - swoich miotów nie wystawiam choćby nie wiem co.
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek
Avatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
 
Posty: 472
Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Iza » środa, 30 maja 2007, 14:05

Acha i czy przypadkiem nie warto ubezpieczyć wystawy na taką ewentualność?? Ĺťeby potem jakiegoś odszkodowania dochodzić od organizatora czy coś - po prostu - taniec z Marcelem II czy co??
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek
Avatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
 
Posty: 472
Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez bluecats » środa, 30 maja 2007, 14:11

tak miało miejsce coś takiego
poszkodowana organizatorzy poinformowali że nie był to pierwszy przypadek
nie wiem jak z ubezpieczeniem wystawy - pojęcia nie mam czy można od organizatora dochodzić ew odszkodowania
moralnego?

kociaki udało się uratować bo dostały przed wyjazdem na wystawe (chyba ) bapamum albo coś podobnego
no może nie wszystkim kociakom :(

wiem ze większość wystaw jest ubezpieczana

a nam wystawcom pozostaje siedzieć NON STOP przy klatce
zresztą naszym kotom nie tylko otrucia grożą :(
i jest to ABSOLUTNA PARANOJA

czemu ktoś to zrobił nie mam pojęcia , może jakiś debilny, okrutny żart, może celowe działanie
nie wiem
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Iza » czwartek, 31 maja 2007, 13:21

Ale ktoś robił badania potem, czym -podtruto?
Czy tylko kocięta rosyjskie niebieskie?
Czy tylko mioty?
Czyje kocięta zostały podtrute?
- nie wiem może to wynik jakiejś chorej rywalizacji, jakiegoś niespełna rozumu "hodowcy" (E.T. ???? :twisted: )
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek
Avatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
 
Posty: 472
Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Magis » czwartek, 31 maja 2007, 13:27

Nie byłam na wystawie i nie wiem zbyt wiele na ten temat w każdym bądź razie sprawdziłam w katalogu, miot był po kocurku którego już nie ma wśród nas :( Nie wiem co o tym myślec.
Magis
MUFFINA*PL
 
Posty: 418
Dołączył(a): piątek, 6 sierpnia 2004, 17:32
Lokalizacja: Poznań

Postprzez bluecats » czwartek, 31 maja 2007, 13:45

Iza nie wiem jakie koty wcześniej
na radomskiej wystawie był to miot kociąt rosyjskich
TAK kocięta były badana po !!
najprawdopodobniej były to ziarenka trutki na szczury wrzucone do wody którą piły kociaki
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

...

Postprzez Thien » czwartek, 31 maja 2007, 14:25

Na wystawie w Blue City były trute kocięta różnych ras. Były posypywane jakims środkiem chemicznym niszczącym układ trawienny.
O wystawie w radomiu nic nie wiedziałam.
:(
Avatar użytkownika
Thien
CAMARILLA*PL
 
Posty: 408
Dołączył(a): wtorek, 5 kwietnia 2005, 11:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Iza » czwartek, 31 maja 2007, 18:49

:o

Przeraża mnie to co mówicie.
Spokój, ruski spokój, dostojeństwo i powaga ...
Obrazek
Avatar użytkownika
Iza
SKY BLUE RUSSIA*PL
 
Posty: 472
Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2004, 16:29
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Jasper » niedziela, 3 czerwca 2007, 23:42

Mnie też to przeraża! Może jestem naiwny, ale trudno mi w to wszystko uwierzyć.
Jasper
DAG*PL
 
Posty: 478
Dołączył(a): sobota, 22 maja 2004, 01:31
Lokalizacja: Warszawa

...

Postprzez Thien » poniedziałek, 4 czerwca 2007, 09:28

O truciu na wystawie wiem od właścicieli otrutych kotów i nie są to jacyś oszuści czy mitomani ...
Avatar użytkownika
Thien
CAMARILLA*PL
 
Posty: 408
Dołączył(a): wtorek, 5 kwietnia 2005, 11:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Wilq » poniedziałek, 4 czerwca 2007, 13:44

A może poprośmy organizatora by sie na ten temat wypowiedział. Jakub w swoim czasie zabierał głos w wielu kwestiach na tym forum - może niech powie coś tym razem.

Rozmawiałem z weterynarzem, który był na wystawie w Radomiu odpowiedzialny za kontrole i powiedziała mi, że nic nie wie o takiej sytuacji i zatruciu jakichkolwiek zwierząt.

Również była zdziwiona opisem objawów, które były przytaczane przez plotkujące na ten temat osoby.
Gawarju po russki y inleskiy
Obrazek
Avatar użytkownika
Wilq
GALATHILION*PL
 
Posty: 22
Dołączył(a): poniedziałek, 4 czerwca 2007, 13:38

Postprzez bluecats » poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:07

dobry pomysł :)
co do plotek , to plotką bym tego nie nazwła - informacje oo otruciu mam od właścicieliki miotu
z tego co wiem to jej weterynarz postawił diagnoze

i nie wiem czy na wystawie kociaki miały typowe objawy otrucia czy wyszło to w drodze
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez bluecats » poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:12

i zapraszam cię wilq do wątku witającego

i jaki jest powód że akurat twój pierwszy post pojawia się w tym a nie w innym wątku ?
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Wilq » poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:22

Asia kiedyś trzeba zacząć a wątek wg mnie dość istotny jeśli nie wręcz kluczowy dla każdego kto hoduje / wystawia koty...

Mówię o "plotkach" ponieważ sam nie znam ani hodowcy ani nikogo kto naocznie widział jakiekolwiek efekty zatrucia - słyszałem tylko kilka wersji mówionych przez różne osoby bywające na wystawach zatem są to dla mnie "plotki"

Ja najchętniej widziałbym na tym forum:

1. Oficjalne stanowisko wystawcy najlepiej powołujące się na wterynarza (z imienia/nazwiska/miasta)

2. Oficjalne stanowisko organizatora będące odpowiedzią na konkretne zarzuty hodowcy
Gawarju po russki y inleskiy
Obrazek
Avatar użytkownika
Wilq
GALATHILION*PL
 
Posty: 22
Dołączył(a): poniedziałek, 4 czerwca 2007, 13:38

Postprzez bluecats » poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:49

tak Ania napisze - Ania jest osobą której to dotkneło
poproszę również żeby napisała kilka słów o tym jaką diagnoze postawił weterynarz
i faktycznie nie ma co narazie dyskutować

wilq bardzo chciałabym wiedzieć kim jesteś
bo nie lubie z anonimami rozmawiać
a jak widzę ty mnie znasz więć chciałabym i w drugą stronę :D
Mojej szczęście w kolorze Blue
Avatar użytkownika
bluecats
BLUE-BIS*PL
 
Posty: 2180
Dołączył(a): piątek, 19 marca 2004, 18:41
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron